Jaka jest jej recepta na długowieczność? Dobra pasta i dobre geny, ale także ciężka praca przez całe życie i... niedostatek.

Manfredini urodziła się 4 kwietnia 1897 roku we Włoszech. Później przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wzięła ślub i urodziła czworo dzieci. Po tym jak jej mąż po wypadku stracił zdolność do pracy, sama musiała zarabiać na utrzymanie całej rodziny. Pracowała przy nakładaniu jajek do wytłaczanek oraz jako sprzątaczka, by tylko związać koniec z końcem.

Dlatego też najczęściej na jej stole była pasta z różnymi sosami. Tani sposób odżywiania, a i szybkie przygotowanie. Dzieci jednak to uwielbiały i nawet teraz jeszcze z rozmarzeniem wspominają tamte czasy.

- Jestem już stara, ale nadal pracuję. To dla mnie całe życie. Lubię to, co robię - powiedziała w jednym z wywiadów w 2004 roku, kiedy miała już... 97 lat!

Jej sprawność fizyczna zaskakuje wszystkich. Jeszcze niedawno, w wieku 106 lat, odgarniała sama śnieg sprzed domu. Dopiero w wieku 110 lat postanowiła przeprowadzić się do domu starców, by nie być obciążeniem dla własnych dzieci.

Jak podała amerykańska grupa badawcza "Gerontology Research Group" do tej pory na świecie jedynie osiem osób w historii osiągnęło wiek 116 lat. Jedną rzecz mają wspólną - spokrewnionych, którzy też bardzo długo żyli. Dlatego też stwierdzono, że wiek ma wiele wspólnego z genami, a nie ze stylem życia.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub  bądź na bieżąco >>>