Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczepienia, które chronią przed rakiem. Specjalista: powinny być powszechne

18 listopada 2018, 19:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
szczepionka 1
szczepionka 1/Shutterstock
Szczepienia przeciwko HPV dowiodły swej skuteczności i powinny być powszechnie stosowane zarówno u dziewczynek, jak i chłopców. Przydatnym narzędziem w walce z wirusem wywołującym nowotwory głowy i szyi są też badania – wskazuje ginekolog dr Wojciech Szanecki z Kliniki Gyncentrum w Katowicach.

Wirus brodawczaka ludzkiego HPV jest odpowiedzialny za zachorowania na raka szyjki macicy, ale też – jak wskazują badania z ostatnich lat – nowotwory rejonu głowy i szyi, a także prącia i odbytu.

Słynny amerykański aktor Michael Douglas przyznał przed kilkoma laty w wywiadzie udzielonym magazynowi "The Guardian", że zdiagnozowany u niego rak gardła najprawdopodobniej został wywołany przez wirus HPV, którym zakaził się w efekcie uprawiania seksu oralnego. To właśnie w rewolucji seksualnej oraz zmianach nawyków życia erotycznego badacze upatrują wzrostu zachorowalności na raka głowy oraz gardła, szczególnie wśród czterdziesto- i pięćdziesięcioletnich, heteroseksualnych mężczyzn.

Amerykański Narodowy Instytut Zdrowia przeanalizował 20 tys. przypadków zachorowań na różne formy raka głowy oraz szyi. 60 proc. z nich wywołanych zostało przez wirus HPV. Szacuje się, że w Skandynawii współczynnik ten może sięgać aż 90 proc.

2 października 2018 r. w czasopiśmie "The Lancet Public Health" opublikowano wyniki badania, z którego wynika, że Australia może być pierwszym krajem, który dzięki prowadzonym od ponad 10 lat powszechnym szczepieniom przeciw wirusowi HPV oraz badaniom przesiewowym może w znacznym stopniu zlikwidować zachorowania na raka szyjki macicy.

– powiedział dr Wojciech Szanecki. – – ocenił ginekolog.

Szczepionka powinna zostać podana przed rozpoczęciem życia seksualnego, czyli przed potencjalnym kontaktem z wirusem. Nie chroni przed zarażeniem bariera mechaniczna w postaci prezerwatywy. Zdaniem eksperta, można również rozważyć szczepienie, jeśli dana osoba jest już aktywna seksualnie, a nawet stwierdzono wczesne zmiany, mogące potencjalnie prowadzić do powstania nowotworu.

– wskazał dr Szanecki, który jest też specjalistą ginekologii onkologicznej.

Jeśli już jednak doszło do zakażenia, to kluczowa jest właściwa ocena zdiagnozowanego wirusa, a więc ustalenie, czy jest aktywny i jakie jest prawdopodobieństwo, że wywoła chorobę nowotworową.

– poinformował dr Szanecki.

Rozwiązanie to zostało docenione przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, który przyznał Gyncentrum Clinic Sp. z o.o. dofinansowanie na realizację projektu. Ponieważ ten sam wirus wywołuje choroby nowotworowe jamy ustnej i gardła oraz raka szyjki macicy, konieczne było określenie metod postępowania w przypadku wykrycia wirusa z materiału ginekologicznego oraz laryngologicznego. W stosowanych dotychczas procesach diagnostycznych pacjenci otrzymywali jedynie informację o stwierdzeniu nosicielstwa wirusa HPV bez znaczenia klinicznego, co przekładało się na większą zapadalność na nowotwory oraz śmiertelność osób chorych.

– podsumował dr Szanecki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj