Jak podkreślili, mogą się na nie zgłaszać też młodsi panowie, którzy obserwują u siebie objawy sugerujące przerost prostaty (inaczej gruczoł krokowy lub stercz), jak np. częstsze niż kiedyś oddawanie moczu w ciągu dnia i w nocy, ból podczas tej czynności, trudności z rozpoczęciem lub zakończeniem oddawania moczu, nagłe parcie na mocz, nawet przy niewypełnionym pęcherzu, słaby strumień moczu.

Aby zapisać się na badanie trzeba na stronie internetowej - www.tydzienurologii.pl - znaleźć miasto, gabinet i termin, w którym odbywają się konsultacje ( w poszczególnych miastach w różnych dniach). Potem zadzwonić na numer infolinii 801 002 155 (koszt według stawki operatora), która będzie czynna w dniach 9-16 września w godzinach od 8.00 do 19.00.

Jak wyjaśnił prof. Marek Sosnowski, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego - organizującego badania, podczas konsultacji urolog przeprowadzi dokładny wywiad z pacjentem, a następnie w rękawiczce zbada prostatę przez odbyt. Jest to badanie bezbolesne i nie należy się go obawiać czy wstydzić. Urolodzy wykonują wiele takich badań co dnia.

Rozrost stercza jest nie tylko przyczyną uciążliwych problemów z oddawaniem moczu, które niekorzystnie wpływa na różne sfery życia mężczyzny, także intymne. Nieleczony może mieć też poważne następstwa, takie jak zaleganie moczu, kamica pęcherza, infekcje dróg moczowych, a po długim okresie choroby nawet niewydolność nerek. Im wcześniej choroba zostanie zdiagnozowana, tym szybciej można będzie podjąć leczenie, zahamować jej objawy i zapobiec poważniejszym powikłaniom.

"Nie czekajmy na rozwój choroby, nie ma się czego wstydzić. Jeśli co roku pamiętamy o przeglądzie samochodu, pamiętajmy też o kontroli swojego stercza - bo przegląd to męska rzecz!" - zaapelował prof. Sosnowski.

Dodał, że podczas wizyty należy poinformować urologa o swoich dolegliwościach, m.in. od kiedy trwają. Dobrze jest też wcześniej przeprowadzić wywiad rodzinny i dowiedzieć się, czy krewni w męskiej linii - dziadek, ojciec lub bracia - mieli schorzenia gruczołu krokowego. Warto przynieść ze sobą wcześniejsze wyniki badań oraz leki, które pacjent zażywa. Dzięki temu lekarz będzie mógł ocenić, czy zapisane przez niego medykamenty nie będą wchodzić w interakcje z lekami już używanymi.


"W Polsce taka akcja badań jest szczególnie potrzebna ze względu na dość niską świadomość problemu, jakim jest łagodny rozrost lub rak stercza, jak również z powodu wciąż niezadowalającego dostępu do specjalistów" - ocenił prof. Sosnowski. Tymczasem łagodny rozrost to problem dotyczący do drugiego pana po 50. roku życia. Po 80. obserwuje się go u 90 proc. mężczyzn.

W tym roku organizatorzy Tygodnia Urologii chcą też dotrzeć z informacjami o tym schorzeniu do kobiet, licząc, że pomogą one zmobilizować panów - mężów, ojców, braci - do wykonania profilaktycznych badań prostaty.

Zdają sobie przy tym sprawę, że nie zawsze łatwo jest o tym problemie rozmawiać otwarcie, dlatego przygotowali specjalny list, który panie mogą pobrać ze strony akcji i przekazać wybranemu mężczyźnie.

Prostata jest gruczołem wielkości kasztana i znajduje się pod pęcherzem moczowym. Jej rola polega na produkcji specjalnej wydzieliny niezbędnej do utrzymania odpowiedniej jakości nasienia. W późniejszym wieku, z powodu zmian hormonalnych, ilość wydzieliny się zmniejsza, natomiast gruczoł krokowy zaczyna się powiększać i może nawet osiągnąć rozmiary pomarańczy.

Zaczyna jednocześnie uciskać część cewki moczowej przebiegającej przez jego miąższ. Powoduje to różne problemy z oddawaniem moczu i z czasem może prowadzić do poważnych powikłań. Łagodny przerost nie zwiększa natomiast ryzyka raka prostaty.