Dziennik.pl logo

Tysiące kilometrów, jedna misja. Dominik Dobrowolski o tym, jak pasja zmienia świat [Męskie rozmowy]

Gabriel Narutowicz zapisał się w polskiej historii przede wszystkim jako pierwszy prezydent II Rzeczypospolitej, zamordowany zaledwie kilka dni po objęciu urzędu. Znacznie mniej osób wie, że wcześniej był uznanym w Europie inżynierem, profesorem i projektantem elektrowni wodnych. Jego działalność pomagała rozwijać przemysł i uniezależniać gospodarki od importowanych paliw. – Gdyby dalej żył, może bylibyśmy drugą Szwajcarią w Europie – zastanawia się ekolog i podróżnik Dominik Dobrowolski w programie „Męskie Rozmowy”.

Gabriel Narutowicz był nie tylko prezydentem. Polak, który zmieniał Europę, może być inspiracją dla współczesnej gospodarki

Gabriel Narutowicz jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej historii, ale jednocześnie jego życiorys pozostaje w dużej mierze nieznany. W szkolnych podręcznikach dominuje opowieść o wyborze na pierwszego prezydenta odrodzonej Polski i tragicznym zamachu w warszawskiej Zachęcie. Tymczasem przez kilkadziesiąt lat przed wejściem do polityki Narutowicz budował swoją pozycję jako jeden z cenionych europejskich specjalistów w dziedzinie energetyki wodnej.

O tym mniej znanym rozdziale historii, a także o jego znaczeniu dla współczesnej transformacji energetycznej, opowiadał w programie „Męskie Rozmowy” Dominik Dobrowolski, ekolog, podróżnik i organizator wypraw rowerowych oraz kajakowych.
– W szkole uczymy się tylko o tym, jak został zamordowany, natomiast przypominam, i robię to już od ponad roku, że to był jeden z najbardziej znanych Europejczyków – mówił Dobrowolski.
Jego zdaniem Narutowicz może być dzisiaj symbolem nowoczesnego patriotyzmu gospodarczego, który opiera się na rozwoju nauki, technologii, przemysłu i niezależności energetycznej.

Kim był Gabriel Narutowicz, zanim został prezydentem Polski?

Gabriel Narutowicz urodził się na Żmudzi, na terenach dzisiejszej Litwy. Kształcił się w Petersburgu, a następnie na Politechnice Federalnej w Zurychu, gdzie zdobył wykształcenie inżynierskie. W Szwajcarii rozpoczął karierę zawodową, która przyniosła mu międzynarodowe uznanie.

Specjalizował się w hydrotechnice, a szczególnie w projektowaniu elektrowni wodnych. Pracował jako inżynier, później prowadził działalność projektową, a także wykładał na zuryskiej uczelni.

Na przełomie XIX i XX wieku energetyka wodna stawała się jednym z fundamentów europejskiej industrializacji. Dostęp do taniej energii elektrycznej pozwalał rozwijać fabryki, transport i nowe gałęzie przemysłu.
Narutowicz dostrzegał znaczenie tego procesu.

Jak przypomina Dobrowolski, projektował elektrownie nie tylko w Szwajcarii, ale również we Francji, Włoszech, Austrii i innych częściach Europy. Był także zaangażowany w rozwój projektów hydrotechnicznych na ziemiach polskich.

– Był przede wszystkim wielkim inżynierem, wielkim wizjonerem – podkreślał gość „Męskich Rozmów”.

Jak Gabriel Narutowicz przyczynił się do rozwoju energetyki w Szwajcarii?

Na początku XX wieku Szwajcaria była uzależniona od importowanego węgla, między innymi z Niemiec. Rozwój krajowej hydroenergetyki pozwalał ograniczać tę zależność i wykorzystywać własne zasoby naturalne.
Narutowicz należał do inżynierów, którzy współtworzyli ten proces.

Budowane i projektowane przez niego instalacje hydroenergetyczne dostarczały energię dla przemysłu, miast i infrastruktury. Dzięki wykorzystaniu energii rzek Szwajcaria mogła zwiększać swoją konkurencyjność gospodarczą.
Dobrowolski zwraca uwagę, że ta historia ma szczególnie aktualny wymiar.

– Zostawmy te pieniądze w naszym kraju, tu zainwestujmy – mówił, przywołując sposób myślenia, który ponad sto lat temu towarzyszył rozwojowi szwajcarskiej energetyki.
W jego ocenie podobne podejście powinno być dzisiaj jednym z fundamentów polskiej polityki gospodarczej.

Europa wciąż potrzebuje dostępu do surowców energetycznych, z których część musi importować. Rozwój własnych źródeł energii może więc służyć nie tylko ograniczaniu emisji, ale również zwiększaniu bezpieczeństwa gospodarczego.

Co istotne, historyczna transformacja szwajcarskiej energetyki nie była motywowana przede wszystkim troską o klimat, tak jak wiele współczesnych inwestycji w odnawialne źródła energii. Chodziło o rozwój przemysłu, dostępność energii i zmniejszenie zależności od zagranicznych dostawców.

Czy Polska mogła stać się drugą Szwajcarią?

Narutowicz wrócił do odradzającej się Polski i zaangażował się w odbudowę kraju po I wojnie światowej. Pełnił funkcję ministra robót publicznych, a następnie ministra spraw zagranicznych.

Polska stała wówczas przed ogromnym wyzwaniem. Trzeba było połączyć gospodarki i infrastrukturę ziem należących wcześniej do trzech zaborów, odbudować zniszczenia wojenne oraz stworzyć sprawnie funkcjonujące państwo.
Doświadczenie zdobyte przez Narutowicza w międzynarodowych projektach inżynieryjnych było w tych warunkach szczególnie cenne.

Dobrowolski przypomina, że Narutowicz uczestniczył w procesie odbudowy infrastruktury, dróg, mostów, szkół i budynków publicznych. Jego zdaniem był przykładem człowieka, który potrafił łączyć kompetencje naukowe z praktycznym zarządzaniem wielkimi przedsięwzięciami.

Karierę przerwała jednak polityczna tragedia. Narutowicz został wybrany prezydentem 9 grudnia 1922 roku, a 16 grudnia zginął w zamachu dokonanym przez Eligiusza Niewiadomskiego.

– Gdyby on dalej żył, może bylibyśmy taką drugą Szwajcarią w Europie. Czy przypadkiem jako Polacy nie zmarnowaliśmy szansy? – zastanawiał się Dobrowolski.
To oczywiście historyczna spekulacja, ale zdaniem rozmówcy pokazuje, jak wielkie znaczenie dla rozwoju państwa mogą mieć wybitni naukowcy, inżynierowie i wizjonerzy.

Transformacja energetyczna Polski. Czego możemy nauczyć się od Narutowicza?

Zdaniem Dominika Dobrowolskiego historia pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej nie powinna pozostawać wyłącznie opowieścią o przeszłości.
Może być także inspiracją do dyskusji o przyszłości polskiej energetyki.

Polska przez dziesięciolecia opierała znaczną część swojej gospodarki na węglu. Obecnie stoi przed koniecznością modernizacji systemu energetycznego, rozwoju nowych technologii i ograniczania zależności od importowanych paliw.

Dobrowolski uważa, że odpowiedzią powinny być inwestycje w polski przemysł, edukację techniczną, inżynierię oraz krajowe możliwości produkcji energii.
– Postawmy na naukę, na wiedzę, na umiejętności, na nowe technologie, na uniezależnienie się od kopalń, na polski przemysł – apelował.

Szczególną uwagę zwraca na energetykę wodną i magazynowanie energii.
To technologie, których rozwój rozpoczął się ponad sto lat temu, a które pozostają istotnym elementem współczesnych systemów energetycznych. Elektrownie szczytowo-pompowe pozwalają magazynować energię poprzez przepompowywanie wody do wyżej położonego zbiornika i wykorzystywanie jej później do produkcji prądu.
Takie rozwiązania mogą wspierać stabilizację systemu elektroenergetycznego, szczególnie przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii.

Tysiąc kilometrów rowerem, żeby przypomnieć historię polskiego inżyniera

Dobrowolski postanowił przywrócić pamięć o Narutowiczu w nietypowy sposób. Zorganizował międzynarodowy rajd rowerowy pod hasłem „Burn Calories, Not Fuel”, czyli „Spalaj kalorie, nie paliwo”.

Pierwsza wyprawa prowadziła z Zurychu do Wrocławia przez Austrię, Niemcy i Czechy. Uczestnicy pokonali około tysiąca kilometrów.

Nie chodziło jednak wyłącznie o sportowy wyczyn. Trasa miała przypominać europejską działalność Narutowicza i promować ideę zrównoważonej mobilności.
– Mój cel jest prosty. Po pierwsze, przypomnieć historię Gabriela Narutowicza. Tę historię, której nie znamy – tłumaczył organizator.

Kolejny rajd planowany jest na maj 2027 roku. Tym razem uczestnicy mają wyruszyć z Katowic i dotrzeć nad Jezioro Bodeńskie, odwiedzając po drodze miejsca związane z historią energetyki wodnej.
W planach znajduje się również Porąbka, związana z rozwojem polskiej hydrotechniki.

Dobrowolski podkreśla, że projekt ma charakter otwarty. Mogą do niego dołączyć osoby zainteresowane zarówno historią, jak i turystyką rowerową czy ekologią.
Informacje o inicjatywie publikowane są na facebookowym profilu „Burn Calories Not Fuel”.

Od roweru do kajaka. Ekologia zaczyna się od własnego działania

W rozmowie pojawił się również temat innych projektów ekologicznych realizowanych przez Dobrowolskiego.
W 2010 roku objechał on na rowerze Morze Bałtyckie, pokonując ponad 6 tys. kilometrów. Wyprawa była częścią projektu „Cycling Recycling”, który miał zwrócić uwagę na problem zanieczyszczenia środowiska i potrzebę ograniczania ilości odpadów.

Z czasem pojawiły się kolejne inicjatywy, w tym akcje sprzątania polskich rzek, kampanie edukacyjne oraz wyprawy kajakowe.
Dobrowolski wielokrotnie przepływał Wisłę i Odrę. Organizuje również międzynarodowe spływy z Wrocławia do Berlina, podczas których uczestnicy łączą turystykę z działaniami na rzecz środowiska.

– Dla mnie te wszystkie projekty, jakbym miał taki mianownik dać, to są ludzie. Ja po prostu poznaję wspaniałych ludzi – mówił.
Jego zdaniem aktywność fizyczna może być skutecznym narzędziem edukacji ekologicznej, ponieważ pozwala zainteresować problemami środowiska osoby, które niekoniecznie angażowałyby się w tradycyjne kampanie.

Jak przepłynąć Wisłę kajakiem? Nawet miesiąc niezwykłej przygody

Podczas „Męskich Rozmów” Dobrowolski podzielił się również praktycznymi wskazówkami dotyczącymi długodystansowej turystyki kajakowej.
Jak wyjaśnił, Wisłę można pokonać kajakiem od rejonu ujścia Przemszy, czyli od tzw. zerowego kilometra nawigacyjnego, aż do Bałtyku.

To trasa licząca około tysiąca kilometrów.
Doświadczony kajakarz może ją przepłynąć w ciągu dwóch tygodni, ale osobom nastawionym na spokojniejszą turystykę Dobrowolski rekomenduje zarezerwowanie nawet miesiąca.
Pozwala to nie tylko pokonywać kolejne odcinki rzeki, ale również poznawać nadwiślańskie miasta, obserwować przyrodę i odkrywać mniej uczęszczane miejsca.

Istotne jest odpowiednie przygotowanie sprzętu, sprawdzenie aktualnych warunków hydrologicznych, zasad żeglugi i działania śluz. Na Wiśle występują zmienne głębokości, mielizny i miejsca wymagające szczególnej ostrożności.

Dobrowolski zwraca uwagę także na konieczność korzystania z kamizelki ratunkowej, rezygnacji z alkoholu podczas pływania oraz ograniczania ilości pozostawianych odpadów.
Dla niego najważniejsze jest jednak to, aby nie traktować wyprawy wyłącznie jako sportowego wyzwania.

„Śmieci skrzydeł nie mają”. Prosta zasada, która może zmienić polskie góry

Podróżnik opowiedział także o akcji prowadzonej w polskich schroniskach górskich.
Od 2017 roku umieszcza w nich tabliczki z wizerunkiem orła przedniego i hasłem „Śmieci skrzydeł nie mają”.

Pomysł narodził się podczas wędrówek po włoskich Dolomitach, gdzie podobne komunikaty przypominają turystom o konieczności zabierania własnych odpadów.
Dobrowolski zwraca uwagę, że wywóz śmieci ze schronisk, szczególnie tych położonych wysoko w górach, wiąże się z dużymi kosztami i dodatkowymi obciążeniami środowiskowymi.

Dlatego zachęca, aby turyści znosili własne opakowania, butelki i inne odpady do miejsc, w których można je odpowiednio zagospodarować.
To prosta zasada, która wpisuje się w szerszą filozofię jego działalności: korzystać z przyrody tak, aby nie ograniczać możliwości korzystania z niej kolejnym pokoleniom.

Narutowicz jako symbol Polski przyszłości

Historia Gabriela Narutowicza, rowerowe wyprawy przez Europę i akcje sprzątania polskich rzek mogą wydawać się odległymi tematami. Dla Dominika Dobrowolskiego łączy je jednak wspólna idea.

Chodzi o odpowiedzialność za otoczenie, umiejętność długofalowego myślenia i przekonanie, że rozwój gospodarczy nie musi oznaczać rezygnacji z ochrony środowiska.
Narutowicz, który ponad sto lat temu projektował rozwiązania energetyczne pomagające rozwijać europejski przemysł, ma być przykładem takiego właśnie podejścia.

Rozmówcy poruszyli też problem brutalizacji debaty publicznej. Tragiczna śmierć pierwszego prezydenta Polski przypomina, do czego może prowadzić eskalacja politycznego konfliktu.

– Ceńmy każdego naukowca w Polsce, każdego wizjonera, każdego człowieka, który ma świetne wykształcenie, chce pracować dla Polski, bo to jest nasz skarb – podsumował Dobrowolski.

W tym sensie przypomnienie dorobku Narutowicza nie jest wyłącznie lekcją historii. To również zaproszenie do rozmowy o tym, na czym Polska powinna budować swoją przyszłość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Szymon Glonek
Szymon Glonek

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Podyplomowych Studiów Psychologii Zachowań Rynkowych na Uniwersytecie Warszawskim.

Od 2002 roku organizator i prowadzący szkolenia, warsztaty i plenery w dziedzinach autoprezentacji, fotografii i wystąpień przed kamerą. W latach 2007 – 2011 współprowadził i prowadził audycje w Radio PIN. W latach 2011 – 2013 był producentem w Bankier.tv (grupa Bankier.pl). Od 2013 zajmuje się produkcją telewizyjna oraz transmisjami on-line z różnych wydarzeń. Od 2021 prowadzi podcasty oraz wywiady video dla Dziennika Gazety Prawnej, Forsal.pl, Dziennik.pl oraz INFOR.pl. 

Prowadzi programy: Obiektywnie o biznesie (Forsal.pl) oraz Z pierwszej strony (gazetaprawna.pl) Jest autorem i prowadzącym programy: Męskie rozmowy i Tech.Dziennik.pl na Dziennik.pl Od 2024 jest wydawcą i producentem wideo w Grupie DGP INFOR.

Linkedin: https://www.linkedin.com/in/szymon-glonek-7b333653/
Facebook/META: https://www.facebook.com/szymon.glonek
X: https://x.com/szglonek

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj