Dziennik.pl logo

Dlaczego tak trudno przestać się zamartwić. Proste ćwiczenie, które pomaga odzyskać spokój

kobieta, depresja, smutek
Dlaczego tak trudno przestać się zamartwić. Proste ćwiczenie, które pomaga odzyskać spokój/Shutterstock
Kryzys klimatyczny, sytuacja gospodarcza, wojny, bezrobocie - powodów do zmartwień nie brakuje. Jedno zmartwienie potrafi uruchomić lawinę kolejnych negatywnych myśli, szczególnie nocą, gdy trudno odwrócić uwagę od problemów. Jest jednak proste ćwiczenie, które pomaga spojrzeć na swoje obawy z dystansu, odzyskać spokój i przerwać błędne koło zamartwiania się.

Szczególnie nocą takie myśli potrafią przybrać na sile. Kiedy wokół jest cicho, umysł zaczyna analizować przeszłość i przewidywać przyszłość. Jedna obawa prowadzi do kolejnej: „A jeśli stanie się coś złego?”, „Co wtedy zrobię?”, „A jeśli problem się pogłębi?”. W ten sposób powstaje spirala negatywnych myśli, z której trudno się wyrwać.

Ile czasu tracisz na zamartwianie się

Dobrym pierwszym krokiem jest przyjrzenie się własnym myślom. W ciągu dnia warto zastanowić się, ile czasu rzeczywiście spędziliśmy na rozmyślaniu o problemach, które nie mają prostego rozwiązania. Następnie można zadać sobie pytanie: co moglibyśmy zrobić z tym czasem, gdyby nie został pochłonięty przez zamartwianie się? Może byłby to spacer, rozmowa z bliską osobą, książka, ćwiczenia albo zwyczajnie chwila odpoczynku. Warto zapisać swoje odpowiedzi i zastanowić się, które z nich można rzeczywiście wprowadzić w życie. Takie ćwiczenie nie sprawi oczywiście, że problemy znikną. Pomaga jednak zauważyć różnicę między realnym działaniem a wielokrotnym odtwarzaniem tego samego scenariusza w głowie.

Proste ćwiczenie, które pomaga odzyskać spokój

Pomocna może być również prosta wizualizacja. Jej celem jest spojrzenie na własne obawy z pewnego dystansu, zamiast pozwalania, by wszystkie jednocześnie przyciągały uwagę. Usiądź wygodnie i zamknij oczy. Przez chwilę pozwól swoim zmartwieniom po prostu być. Nie próbuj ich od razu odpychać ani rozwiązywać. Wyobraź sobie, że wszystkie twoje obawy są jak rój much krążących wokół głowy. Jedne znajdują się bliżej, inne dalej. Niektóre przelatują szybko, inne zataczają powolne kręgi. Po prostu obserwuj ten rój. Następnie wybierz jedną muchę. Spróbuj skupić na niej całą uwagę. Wyobraź sobie, że wyciągasz rękę i delikatnie bierzesz ją na dłoń. Teraz przyjrzyj się jej z bliska. To jedno konkretne zmartwienie. Czego właściwie dotyczy? Jakiego lęku jest symbolem? Co oznacza dla ciebie? Nie chodzi o to, aby natychmiast znaleźć rozwiązanie. Najważniejsze jest samo zauważenie konkretnej obawy i oddzielenie jej od pozostałych myśli. Kiedy poczujesz, że wystarczy, wyobraź sobie, że delikatnie zdmuchujesz muchę z dłoni. Pozwalasz jej odlecieć.

Poświęć teraz chwilę, by sprawdzić, co dzieje się z pozostałymi muchami. Być może wydają się bardziej odległe. Być może nadal tam są, ale nie przyciągają już tak mocno twojej uwagi. To właśnie jest sednem ćwiczenia. Zamiast mierzyć się jednocześnie z całym „rojem” zmartwień, można nauczyć się przyglądać jednej obawie naraz. Wizualizacja nie rozwiązuje problemów związanych ze zdrowiem, finansami czy sytuacją rodzinną. Nie jest też sposobem na udawanie, że trudne sytuacje nie istnieją. Może jednak pomóc odzyskać poczucie wpływu nad własną uwagą.

Zmartwienia są częścią życia

Nie da się całkowicie wyeliminować trosk. Każdy człowiek doświadcza niepewności, lęku i obaw o przyszłość. Ważne jest jednak to, jak reagujemy na pojawiające się myśli. Zamiast pozwalać, by nocne rozmyślania zamieniały się w niekończący się ciąg czarnych scenariuszy, można spróbować zatrzymać się i przyjrzeć jednej konkretnej obawie. Czasem już samo nazwanie problemu i spojrzenie na niego z dystansu sprawia, że „rój” przestaje być tak przytłaczający. A kiedy odzyskujemy kontrolę nad własną uwagą, łatwiej zdecydować, co rzeczywiście wymaga działania, a co można na chwilę odłożyć. Warto pamiętać, że jeśli zmartwienia są uporczywe, powodują długotrwałą bezsenność lub znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie, pomocna może być rozmowa ze specjalistą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Ewa Kranz
Ewa Kranz

Autorka specjalizująca się w tworzeniu i redagowaniu treści dotyczących zdrowia, dobrego samopoczucia i stylu życia. Tworzy teksty, które mają na celu nie tylko zaciekawić, ale też pomóc Czytelnikom lepiej dbać o siebie - bez nadmiaru medycznego żargonu, za to z naciskiem na rzetelność i prosty przekaz.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZawsze pysznie i prosto. Przepis na kurki w śmietanie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj