Czy czytanie przy słabym świetle psuje wzrok
Specjaliści podkreślają, że nie ma dowodów na to, aby samo czytanie przy przyciemnionym świetle powodowało trwałe uszkodzenie wzroku lub rozwój krótkowzroczności. Oczy w takich warunkach pracują jednak intensywniej, dlatego szybciej się męczą. Efektem mogą być pieczenie oczu, uczucie suchości, niewyraźne widzenie, łzawienie czy ból głowy. Są to jednak dolegliwości przejściowe, które zwykle ustępują po odpoczynku. Znacznie większe znaczenie niż natężenie światła ma odległość, z jakiej czytamy.
Co naprawdę zwiększa ryzyko krótkowzroczności
Krótkowzroczność, czyli miopia, polega na tym, że obraz powstaje przed siatkówką zamiast na niej. W efekcie dobrze widzimy z bliska, ale odległe przedmioty stają się rozmazane. Schorzenie rozwija się najczęściej w dzieciństwie i może postępować do około 20. roku życia. Jednym z czynników ryzyka jest długotrwałe patrzenie z bardzo małej odległości. Podczas czytania książki, korzystania ze smartfona czy tabletu ekran lub tekst powinny znajdować się około 30–40 cm od oczu. Czytanie z odległości mniejszej niż 20 cm przez dłuższy czas może sprzyjać rozwojowi krótkowzroczności, zwłaszcza u dzieci.
Problem krótkowzroczności narasta również w Polsce. Według Polskiego Towarzystwa Okulistycznego krótkowzroczność występuje już u około 30–40 proc. młodych dorosłych, a liczba dzieci wymagających korekcji wzroku systematycznie rośnie. Eksperci wiążą ten trend przede wszystkim z coraz większą ilością czasu spędzanego przed ekranami komputerów, tabletów i smartfonów oraz z ograniczoną aktywnością na świeżym powietrzu. Po pandemii COVID-19, gdy nauka zdalna znacząco wydłużyła czas pracy wzrokowej z bliska, okuliści odnotowali jeszcze większy wzrost liczby nowych przypadków krótkowzroczności u dzieci.
Książka czy ekran - co bardziej męczy oczy
Choć zarówno książka, jak i ekran wymagają skupienia wzroku, korzystanie z urządzeń elektronicznych wiąże się z dodatkowymi problemami. Podczas patrzenia na ekran mrugamy nawet o połowę rzadziej niż zwykle. To powoduje szybsze wysychanie powierzchni oka, a w konsekwencji pieczenie, uczucie piasku pod powiekami i zmęczenie wzroku. Dlatego podczas korzystania z komputera czy smartfona warto świadomie częściej mrugać oraz robić regularne przerwy. Pomocna jest zasada 20-20-20 – co 20 minut należy przez około 20 sekund patrzeć na obiekt oddalony o co najmniej 20 stóp, czyli około 6 metrów.
Coraz więcej badań wskazuje, że jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania rozwoju krótkowzroczności jest codzienny pobyt na świeżym powietrzu. Dzieci powinny spędzać poza domem co najmniej dwie godziny dziennie. Naturalne światło oraz patrzenie w dal pomagają prawidłowo regulować rozwój gałki ocznej i zmniejszają ryzyko wystąpienia miopii. To właśnie brak kontaktu z naturalnym światłem, a nie wieczorne czytanie książki pod kołdrą, jest dziś uznawany za jeden z ważniejszych czynników wpływających na pogarszanie się wzroku u najmłodszych.
Jak dbać o oczy podczas czytania
Aby zmniejszyć zmęczenie wzroku, warto zadbać o odpowiednie oświetlenie, zachować odległość 30–40 cm od książki lub ekranu oraz robić regularne przerwy. W przypadku dzieci równie ważne jest ograniczanie czasu spędzanego przed ekranami i zachęcanie ich do codziennej aktywności na świeżym powietrzu. Czytanie pod kołdrą z latarką od czasu do czasu nie spowoduje więc krótkowzroczności. Jeśli jednak stanie się codziennym nawykiem połączonym z długotrwałym patrzeniem z bardzo bliska i wielogodzinnym korzystaniem ze smartfona, oczy mogą szybciej się męczyć, a ryzyko pogłębiania wad wzroku będzie większe.
- Czy „ozempikowe zęby” to realny problem? Co o skutkach ubocznych terapii odchudzających z zastosowaniem leków GLP-1 sądzą dentyści
- Słodziki pod lupą. Fakty i mity o aspartamie i zamiennikach cukru
- Niedobór witaminy B12 może przez lata nie dawać wyraźnych objawów. Sprawdź, kto jest najbardziej narażony i kiedy warto wykonać badania
Autorka specjalizująca się w tworzeniu i redagowaniu treści dotyczących zdrowia, dobrego samopoczucia i stylu życia. Tworzy teksty, które mają na celu nie tylko zaciekawić, ale też pomóc Czytelnikom lepiej dbać o siebie - bez nadmiaru medycznego żargonu, za to z naciskiem na rzetelność i prosty przekaz.
