Październik to miesiąc walki z rakiem, dlatego akcja prowadzona jest właśnie teraz. Informują o tym specjalne tabliczki umieszczone przy stoisku z warzywami i owocami. W piątek akcję zorganizowano w jednym ze sklepów. Białe i różowe naklejki z informacją o badaniach mammograficznych i cytologicznych umieszczono tam np. na jabłkach, gruszkach, pomarańczach, cytrynach czy pomidorach.

- Dzisiaj jesteśmy ma zakupach, które mogą uratować życie – powiedział na konferencji prasowej w sklepie dyrektor podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Maciej Olesiński. Zaznaczył, że programy profilaktyki raka piersi i raka szyjki macicy to dwa sztandarowe programy profilaktyczne realizowane przez NFZ, ale wciąż mało kobiet zgłasza się na te bezpłatne badania.

- Dzisiaj zachęcamy poprzez nalepki umieszczone na owocach, które można kupić (...) do badań cytologicznych jak i do badań mammograficznych. Mamy nadzieję, że również dość chwytliwe hasła w rodzaju: "Badaj piersi, uwierz to jest łatwe" i "Nie tylko witaminy, ale także cytologia ratuje zdrowie" i wskazanie wieku, w którym te badania można wykonać, zachęcą wszystkie klientki, które dzisiaj w sieci sklepów się pojawią – mówił Olesiński.

Wskazał, że ta zachęta do profilaktyki wciąż jest konieczna, bo z danych NFZ wynika, że Polki z tych badań wciąż – co podkreślał – nie chcą korzystać. Podał, że na bezpłatne badania mammograficzne zgłasza się nieco ponad 30 proc. pań, które mogłyby się przebadać, a na cytologię jeszcze mniej. W Podlaskiem to np. poniżej 20 proc. Olesiński zaznaczył, że bezpłatną cytologię można wykonać w każdym gabinecie ginekologicznym, który ma umowę z NFZ.

Szef Uniwersyteckiego Centrum Onkologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, ginekolog onkolog dr hab. Paweł Knapp powiedział, że taka niska zgłaszalność na badania to sytuacja, którą trudno zrozumieć, bo np. w krajach skandynawskich na takie badania zgłasza się 98 proc. kobiet i w złym tonie jest się nie badać.

- Dlaczego w XXI wieku wciąż mamy problem z nowotworami? Z prostej przyczyny. Bo nasze społeczeństwo, nasze panie zapracowane, będące matkami, ale też poświęcające się życiu zawodowemu, zapominają o sobie – mówił Knapp. Zaznaczył, że często się zdarza, że gdy kobiety trafiają do lekarzy, choroba jest już zaawansowana, a chorują coraz młodsze kobiety. Wskazał, że według statystyk pięć kobiet umrze dziś, bo przegra walkę z rakiem, a profilaktyka często to życie ratuje, gdy uda się wykryć chorobę we wczesnym stadium, lepiej również zapobiegać niż leczyć.

Do badań zachęca pacjentka pani Katarzyna, która właśnie zakończyła chemioterapię po tym, gdy przed rokiem wykryto u niej raka jajnika. Przyznała w rozmowie z dziennikarzami, że przed chorobą przez dwa lata nie była u lekarza nie robiła badań profilaktycznych, a gdy zaczęła się badać, guz miał 19 cm wielkości.

- Dlatego powiem wszystkim kobietom: badajcie się, leczcie się, walczcie o swoje zdrowie, bo to jest bardzo ważne – mówiła dziennikarzom pani Katarzyna. Wskazała, że wie np., że dopiero po jej historii, która dla wielu osób była szokiem, na badania poszły prawie wszystkie jej koleżanki.

Sklepy PSS "Społem" w Białymstoku umieszczą w najbliższy weekend na owocach i warzywach około siedmiu tysięcy naklejek przypominających o badaniach cytologicznych i mammograficznych – poinformowała Joanna Biała z tej sieci.