Jak przypomniały, najnowsze badania, prowadzone również w Polsce, wykazały, że przebywanie na silnym słońcu szybko powoduje zmiany w DNA zwiększające ryzyko rozwoju nowotworów oraz że odpowiednio stosowane preparaty z filtrami UV nie blokują syntezy witaminy D w skórze. - powiedziała PAP konsultant krajowa w dziedzinie dermatologii i wenerologii prof. Joanna Narbutt, kierownik Kliniki Dermatologii, Dermatologii Dziecięcej i Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
Specjalistka przypomniała, że według Światowej Organizacji Zdrowia promieniowanie UV stanowi jeden z najsilniejszych czynników rakotwórczych, obok palenia tytoniu czy picia alkoholu. Ekspozycja na promieniowanie UV jest głównym czynnikiem ryzyka zachorowania na czerniaka, który jest bardzo agresywnym nowotworem.
- wymieniała prof. Narbutt.
W ostatnim czasie w mediach pojawia się wiele kontrowersji na temat stosowania kosmetyków z filtrami UV. Jedną z najważniejszych jest ich wpływ na syntezę witaminy D w skórze, która jest produkowana pod wpływem promieni UV B. Ma to istotne znaczenie, ponieważ coraz więcej ludzi, zwłaszcza żyjących w wyższych szerokościach geograficznych ma niedobory tego związku.
Wpływ stosowania kremów z filtrami UV na produkcję witaminy D był sprawdzany w międzynarodowym badaniu realizowanym w ramach 7 Programu Ramowego. Udział w nim wzięli badacze oraz ochotnicy z Wielkiej Brytanii, Polski, Danii, Austrii i Hiszpanii. Koordynatorem projektu jest prof. Antony Young z King’s College of London, autorytet w dziedzinie badań z zakresu fotobiologii. Uzyskane w nim wyniki opublikowano w 2019 r. na łamach pisma „British Journal of Dermatology”.
- wyjaśniła prof. Narbutt.
Drugą grupę stanowili wolontariusze z Polski i Danii, którzy wiosną wyjechali do Hiszpanii (Polacy na Teneryfę), gdzie natężenie promieniowania słonecznego było w tym czasie wysokie. Z Polski była to grupa 70 osób. Przez tydzień wszyscy stosowali kremy z filtrami SPF 15, których ilość była dokładnie ważona. -- tłumaczyła dermatolog.
Okazało się, że stosowanie kremów z filtrami z SPF 15 w sposób bardzo regularny i rygorystyczny, nie hamowało syntezy witaminy D - była ona produkowana w skórze w odpowiednich ilościach. - oceniła prof. Narbutt.
W ramach drugiej części badania grupa 30 dzieci z Łodzi w wieku 7-10 lat pojechała na początku lipca na dwutygodniowe wakacje nad polskim morzem. Dzieci miały stosować kremy z filtrem w taki sposób, w jaki zostały nauczone w domu.
podkreśliła prof. Narbutt.
Zdaniem specjalistki wyniki te potwierdzają, że nie ma bezpiecznego opalania, ponieważ ekspozycja na słońce nawet w umiarkowanym klimacie jest w stanie spowodować uszkodzenia DNA, które w przyszłości mogą doprowadzić do zmian nowotworowych. - zaznaczyła dermatolog.
Prof. Aleksandra Lesiak z Kliniki Dermatologii Dziecięcej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, która również brała udział w badaniu, podkreśliła w rozmowie z PAP, że zgodnie z dzisiejszą wiedzą profilaktyczne stosowanie kremów z filtrami UV jest podstawą prewencji czerniaka i raka skóry, obok niekorzystania z solariów i unikania ekspozycji na silne promieniowanie słoneczne.
powiedziała specjalistka.
Prof. Narbutt i prof. Lesiak odniosły się również do pracy amerykańskich badaczy, opublikowanej w 2019 r. na łamach „Journal of the American Medical Association”, w której wykazano, że aktywne składniki preparatów z filtrami UV przenikają do krwi i osiągają w niej stężenie powyżej normy.
W badaniu 24 ochotników przez cztery dni wcierało w skórę różne typy kremów z filtrami przeciwsłonecznymi. Przez siedem kolejnych dni sprawdzano u nich stężenie we krwi czterech aktywnych składników tych kremów - awobenzonu, oksybenzonu, oktokrylenu i ecamsule (Mexoryl SX). Okazało się, że każda z tych substancji przekroczyła zalecane maksymalne stężenie.
- podkreśliła prof. Lesiak. Dodała, że w USA od kilkunastu lat nie zarejestrowano żadnego nowego preparatu z filtrami UV.
Ponadto badanie prowadzono w pomieszczeniu zamkniętym, przez co ochotnicy nie byli narażeni na działanie czynników zewnętrznych – słońca, wiatru, ciepła i wilgoci.
- powiedziała prof. Lesiak. Dodała, że w analizie nie wzięto też pod uwagę rodzaju skóry uczestników, z których 14 stanowili Afroamerykanie.
- podsumowała prof. Narbutt.