Wiceminister zdrowia Marcin Czech zapowiedział na spotkaniu, że w tym roku wartościowo dwukrotnie zwiększy się finansowanie leków w onkologii w ramach programów lekowych w porównaniu do 2013 r.

Według szacunków z pierwszego półrocza 2018 r. refundacja leków onkologicznych i hematologicznych w ramach programów lekowych przekroczy w tym roku 1,6 mld zł. - To dwukrotny wzrost w porównaniu do 2013 r., kiedy kwota ta wyniosła ponad 882 mln zł – zauważył Marcin Czech.

Wiceminister podkreślił, że w onkologii i hematologii stale się zwiększa liczba programów lekowych, zakres refundowanych leków, jak również liczba objętych nimi pacjentów. Z przedstawionych danych wynika, że w 2018 r. realizowane były 32 programy lekowe, w ramach których refundowano z budżetu 47 substancji terapeutycznych.

Przykładowo, w 2013 r. było 18 programów lekowych, a refundowano 23 substancje terapeutyczne. Jeśli chodzi o liczbę pacjentów, to przed pięcioma laty takim leczeniem objętych było 13,5 tys. osób, a w 2017 r. - 27,5 tys.

W pierwszym półroczu 2018 r. do programów lekowych w onkologii zakwalifikowano nieco ponad 23 tys. chorych. - W całym 2018 r. liczba ta będzie z pewnością wyższa niż w poprzednim roku, choć na pewno nie zwiększy się aż dwukrotnie – dodał wiceminister Czech.

Prowadzący spotkanie prezes Polskiej Unii Onkologii dr Janusz Meder przyznał, że w naszym kraju zwiększa się dostęp do najnowszych terapii lekowych w onkologii i hematologii, choć wiele nowoczesnych substancji wciąż nie jest refundowanych. - Pod względem dostępu do nowych terapii lekowych zajmujemy jedno z ostatnich miejsce w Unii Europejskiej – dodał.

Przykładem są tzw. leki immunokompetentne odblokowujące układ odpornościowych do walki z komórkami nowotworowymi. Kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie dr hab. Renata Duchnowska powiedziała, że prawie nie ma już chorób nowotworowych, w których leki te nie byłyby stosowane lub przynajmniej nie byłaby testowana ich przydatność.

- Być może z czasem leki tego typu zastąpią klasyczną chemioterapię – podkreślił dr Meder. Dodał jednak, że leki immunokompetentne nie są pozbawiona działań niepożądanych. - Ponieważ przebudowują układ odpornościowy u niektórych pacjentów mogą wywołać groźne zapalenie wielonarządowe – wyjaśniał.

Wiceminister Czech powiedział, że w 2018 r. wprowadzono refundację siedmiu substancji terapeutycznych, w tym dwóch leków immunokompetentnych. W naszym kraju są one refundowane w leczeniu raka płuca i raka nerki oraz chłoniaka Hodgkina. Rozszerzono także o nową substancję leczenie szpiczaka mnogiego.

- W 2019 r. wprowadzone zostaną refundacje kolejnych nowoczesnych leków oraz kolejnych programów lekowych – zapowiedział wiceminister zdrowia. Dodał, że rozważana jest m.in. refundacja kolejnych dwóch, trzech leków stosowanych w leczeniu szpiczaka.

Marcin Czech przyznał, że pod względem dostępności do niektórych leków odbiegamy nawet od krajów Europy Środkowej, bo jak dodał „z Europą Zachodnią nie ma się co porównywać”. Podkreślił jednak, że przewidywane jest systematyczne poszerzanie katalogu terapii lekowych o udokumentowanej skuteczności.

Dla poprawy wykorzystania publicznych środków wprowadzone mają być narzędzia finansowe umożliwiające płacenie jedynie za efektywną terapię. „Chcemy również zapewnić stabilny poziom finansowania leków refundowanych” – powiedział wiceminister zdrowia. Dodał, że ma temu służyć zapewnienie ich finansowanie na poziomie 16,5-17 proc. budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Rozumiemy trudności, ale jako lekarze chcielibyśmy mieć więcej, żeby lepiej leczyć pacjentów – przekonywał dr Meder. Specjalista wyjaśniał, że w niektórych zaawansowanych chorobach nowotworowych brakuje kolejnych linii leczenia, które zostały zarejestrowane, ale nie są jeszcze u nas refundowane. Tak jest w przypadku leczenia raka jelita grubego z przerzutami, w którym brakuje u nas III i IV linii terapii.

- Leczenie dające korzyści terapeutyczne, choć drogie, to jest opłacalne, ponieważ zmniejsza koszty ogólne, w tym koszty pośrednie (np. absencji chorobowej - PAP) – zapewniał dr Meder. Jego zdaniem najbardziej kosztowne jest leczenie paliatywne.

Prezes Polskiej Unii Onkologii zwrócił uwagę, że poza dostępem do nowych leków polskiej onkologii najbardziej potrzebny jest wieloletni program strategii walki z rakiem, służący zwiększeniu skuteczności leczenia nowotworów (tzw. cancer plan – PAP). - Taki program został już opracowany, podpisało się pod nim około 200 specjalistów, w tym głównie onkologów – dodał.

Zdaniem dr. Medera, jednym z głównych założeń strategii walki z rakiem powinno być zapewnienie wszystkim chorym takiego samego poziomu leczenia, bez względu na miejsce zamieszkania.