Rak jajnika jest dopiero trzecim (po raku szyjki i trzonu macicy) najczęstszym nowotworem narządów rodnych u kobiet. Jednocześnie jest to czwarta przyczyna wszystkich zgonów kobiet z powodu nowotworów (po raku piersi, płuca i jelita grubego). W Polsce co roku na raka jajnika zapada około 3500 kobiet, a liczba zachorowań systematycznie, choć powoli rośnie. Aż pięć na siedem chorych umiera. Ryzyko zachorowania wzrasta wraz z wiekiem – 80 proc to kobiety po 50. roku życia.
– powiedział PAP prof. Mariusz Bidziński, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii – Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie. – .
- zastrzegł profesor.
Jako przykład takiego leku podał refundowany olaparyb, który blokuje ważny dla komórek nowotworowych enzym PARP. - - mówi.
Specjalista wyjaśnił, że tylko w około 20 proc. przypadków chodzi o tak zwane predyspozycje rodzinne. Większość pacjentek ze zmutowanymi genami oraz ich bliscy są pod opieką poradni genetycznych. Jednak 80 proc. to przypadki nabyte – bez predyspozycji rodzinnych. Dlatego potrzebne są badania wykrywające markery charakterystyczne dla wczesnej fazy choroby. Prowadzone są badania nad enzymami, cytokinami i innymi substancjami których obecność wskazywałaby na zachorowanie.
– zaznaczył profesor Bidziński. Często dotyczą one układu pokarmowego - wzdęcia, nudności, bóle brzucha, powiększenie obwodu pasa, zmniejszenie apetytu, ale też częste oddawanie moczu. Te objawy, spowodowane przez rozsiane komórki raka, są często bagatelizowane, a chore przez kilka miesięcy chodzą do gastrologa i dostają leki na wzdęcia. W razie dolegliwości dotyczących jamy brzusznej zawsze warto odwiedzić ginekologa.
zastrzegł profesor.