Mamy za sobą kilka miesięcy epidemii koronawirusa. Jak chorują kobiety w ciąży? Co udało się zaobserwować naukowcom i lekarzom?

Reklama

Lek. med. Andrzej Zmaczyński: Nie mamy oficjalnych badań i jednoznacznych dowodów na konkretny wpływ tej choroby na pacjentki w ciąży. Jednak prawdopodobnie koronawirus u kobiet ciężarnych przebiega łagodnie. Rzadko zdarzają się ciężkie powikłania jak zaburzenia oddychania. Niewydolność oddechowa spowodowana zarażeniem wirusem SARS jest dużo poważniejsza w przypadku np. ptasiej grypy w porównaniu do COVID-19. Przy koronawirusie nie obserwujemy znacznego zaostrzenia.

Gdy kobieta w ciąży zachoruje, czy coś grozi jej dziecku?

Odległe powikłania koronawirusa nabytego w ciąży nie są jeszcze znane. Od samego początku epidemii mija obecnie 9 miesięcy, więc dopiero teraz pierwsze zakażone na początku ciąży pacjentki zaczynają rodzić.

Transmisja chorób takich jak toksoplazmoza, cytomegalia czy różyczka jest różna w poszczególnych miesiącach ciąży. Czasem zakażenie jest niebezpieczne na początkowym, a czasem na końcowym etapie ciąży. Niestety, w przypadku koronawirusa nie mamy jeszcze takiej wiedzy ani badań, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że nie ma jednoznacznych objawów patologicznych. Jeżeli występowały u zakażonej pacjentki powikłania ciąży w postaci obumarcia płodu czy poronienia, to miały one przyczynę inną niż koronawirus.

Jak przebiega poród w przypadku kobiety chorej na koronawirusa?

Zakażone ciężarne najczęściej są konsultowane przez lekarzy i przewożone do dedykowanego szpitala w danym województwie na samo rozwiązanie. Jedynie w pojedynczych przypadkach muszą być pod stałą opieką szpitalną. Niemniej jednak, zgodnie z zasadami, każdy szpital powinien mieć wydzieloną salę dla pacjentki z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa, na wypadek porodu.

Jak to wygląda z punktu widzenia Pana praktyki lekarskiej?

Od samego początku epidemii, w dedykowanym dla województwa małopolskiego szpitalu do odbierania tego typu narodzin, odbyło się kilkanaście porodów pacjentek z wysokim podejrzeniem zakażenia, z czego jedynie jeden siłami natury, oraz kilka porodów kobiet z potwierdzonym koronawirusem.

Wszystkie takie porody przeprowadzane były na oddzielnej sali operacyjnej w osobnym skrzydle szpitala, przy zachowaniu wszelkich zabezpieczeń. Te pomieszczenia są specjalnie dostosowane, a cały personel medyczny odpowiednio przeszkolony. Taka struktura powinna być przygotowana w każdym województwie w jednym ze szpitali.

Jak wygląda poród, gdy ciężarna jest zakażona koronawirusem?

Zgodnie ze stanowiskiem Polskiego Towarzystwa Ginekologii i Położnictwa, preferencyjną drogą rozwiązania takiej ciąży jest cięcie cesarskie. Jeśli dochodzi do sytuacji, w której poród postępuje bardzo szybk, i większym ryzykiem jest organizowanie cięcia cesarskiego, wtedy taka zakażona pacjentka może rodzić naturalnie. Jednak z uwagi na bezpieczeństwo zarówno matki, dziecka, jak i personelu medycznego lepszym rozwiązaniem jest cięcie cesarskie.

Dlaczego?

Przy porodzie naturalnym transmisja krwi do płodu jest nieprzewidywalna. Przy cięciu cesarskim, mimo rozcięcia powłok brzusznych, ryzyko zakażenia jest mniejsze, ponieważ cała procedura do momentu wydobycia płodu jest bardziej kontrolowana i przewidywalna. Niezależnie czy pacjentka ma potwierdzone czy podejrzewane zakażenie, po porodzie wykonuje się kilkukrotne testy na obecność koronawirusa jej dziecku. Specjalnie wyszkolony personel medyczny, przygotowany do odbierania porodów zakażonych pacjentek, stosuje środki ochrony osobistej najwyższego stopnia. Rodząca przebywa w odizolowanej sali lub nawet sekcji szpitala. Ze względu na to, zakażenie koronawirusem lekarza czy pielęgniarki jest minimalne. Ryzyko zachorowania personelu odbierającego porody zarażonych kobiet jest tak naprawdę mniejsze niż chociażby w trakcie wizyty w sklepie.

A jak wygląda opieka nad zdrową ciężarną w okresie pandemii?

Reklama

Przy zdrowej ciężarnej ograniczamy się do trzech badań ultrasonograficznych. Jeżeli nie ma takiej potrzeby, to nie wykonujemy badania przezpochwowego, chyba że lekarz zaleci inaczej. Część konsultacji może odbywać się drogą zdalną. Generalnie wykonuje się badania rekomendowane w terminach zalecanych przez rozporządzenie oraz NFZ.

Warto pamiętać, że osobą uprawnioną do prowadzenia ciąży oprócz lekarza jest także położna. Jest instytucja położnej środowiskowej, do której każda ciężarna może się zapisać czy zarejestrować, na takiej samej zasadzie jak do lekarza rodzinnego czy pielęgniarki środowiskowej. Te trzy instytucje cały czas działają i są dostępne dla pacjentek. Ze względu na pandemię, przez jakiś czas nie wykonywano krzywej cukrowej – ze względu na konieczność pozostawania w laboratorium przez dłuższy czas. To badanie trwa 3 godziny, ponieważ najpierw trzeba pobrać krew, następnie pacjentka musi spożyć glukozę, a po upływie 1-2 godzin należy ponownie pobrać krew.

Czy kobieta w ciąży powinna jakoś szczególnie dbać o to, by nie zakazić się koronawirusem?

Niedawno oficjalnie zaktualizowano zalecenia dla kobiet w tym zakresie. Ogólnie rzecz biorąc, należy stosować wszelkie dostępne zabezpieczenia. Często ciężarne zaznaczają, że nie mogą korzystać z maseczek, ponieważ się duszą. Jeżeli faktycznie maseczki są przyczyną duszności, to ciężarne nie muszą ich nosić. Jednak należy pamiętać, że jest to środek ochrony osobistej, który chroni nas chociażby przed przypadkowym dotykaniem się po twarzy brudnymi rękami. Badania pokazują, że nawet zwyczajna maseczka rozprasza wirusa dookoła. Dlatego ciężarne powinny nosić maseczki w miejscach, gdzie jest to obowiązkowe lub zalecane. Nie ma też dowodów na to, by maska miała negatywnie wpływać na stan płodu.

Dodatkowo kobieta powinna zachowywać ogólne zasady higieny. Wszystkie środki do dezynfekcji stosowane zewnętrznie są bezpieczne dla ciąży, nie wykazano ich szkodliwości. W razie utrudnionej możliwości zastosowania środków ochrony osobistej lub dużego nagromadzenia ludzi należy zastosować zalecenia dotyczące wietrzenia pomieszczeń, np. otworzyć okno. Koronawirus utrzymuje się w powietrzu, więc jeśli osoba zakażona przebywała w danym pomieszczeniu, wirus może w nim pozostać. Z tego względu należy uważać szczególnie w środkach transportu publicznego, miejscach użytku publicznego oraz pomieszczeniach zamkniętych, jak muzea czy sklepy. Kobieta w ciąży powinna stosować się do zaleceń dwa razy sumienniej.

Lek. med. Andrzej Zmaczyński / Materiały prasowe