Hormonalne bombardowanie
Wpływ stresu na płodność to nie mit. Im bardziej stresujące jest otoczenie, w którym przebywamy, tym większe mogą być problemy z zajściem w ciążę. Wszystko przez pracę nadnerczy oraz przysadki mózgowej. Stresujące sytuacje życiowe i zawodowe sprawiają, że nadnercza są nieustannie pobudzane do pracy, zwiększając ilość wydzielającej się adrenaliny i sterydów nadnerczowych. Ponadto przysadka mózgowa wydziela prolaktynę blokującą funkcje rozrodcze tj. zaburzenia owulacji i niewydolność ciałka żółtego.
- - mówi dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog i endokrynolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.
Ale nie tylko adrenalina i prolaktyna wpływa na płodność. Wysoki poziom napięcia i towarzyszące mu zagrożenie sprawi, że uwalnia się hormon stresu, czyli kortyzol. Jego wzrost powoduje zahamowanie pracy głównego hormonu płciowego GnRH, który odpowiada za owulację, aktywność seksualną, a u mężczyzn za ilość produkowanej spermy.
- - mówi dr Mercik.
Naucz się głęboko oddychać
Dlatego coraz częściej do akcji wkraczają psycholodzy, którzy pracują z parami starającymi się o dziecko. Powód? Stres może podwoić ryzyko niepowodzenia zajścia w ciążę. Szacuje się, że stres odgrywa kluczową rolę w problemach z poczęciem aż w 30 proc. przypadków. - - mówi Agnieszka Warchał, psychoterapeutka z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.
W wielu przypadkach sukces w poczęciu wiąże się więc z redukcją stresu i to u obu partnerów. - - mówi psychoterapeutka.
Jak podkreśla specjalistka, takie zmiany w codziennym życiu powinny objąć obu partnerów, nie tylko kobietę. - Sukces poczęcia zależy od obu stron. Zrelaksowana para, potrafiąca zapanować nad stresem i sytuacjami stresogennymi lepiej radzi sobie w podbramkowych sytuacjach. Potrafi nawzajem się wesprzeć i wyciszyć, kiedy jedna ze stron jest bardziej pobudzona - mówi Agnieszka Warchał.
Zdaniem specjalistki Gyncentrum ważne jest żeby w tym okresie znaleźć równowagę, zwłaszcza w kilku obszarach. Po pierwsze istotne jest żeby zredukować stresory, czyli te bodźce, które wywołują stres. Jeśli jest to konieczne, warto wprowadzać zmiany w pracy i otoczeniu, a także rozwiązywać konflikty z osobami, z którymi jesteśmy w relacji. Po drugie konieczna jest zmiana sposobu, w jaki reaguje się na sytuacje stresogenne. Tutaj pomocne są techniki relaksacyjne uczące np. głębokiego oddychania, rozluźniania mięśni, wizualizacji, czy umiejętności odcięcia się od bodźca wywołującego stres.
Po trzecie do codziennej rutyny warto wprowadzić działania, które zapewnią spokój i wyciszenie. Specjaliści zalecają tutaj jogę, medytacje, ale także regularny sen, prowadzenie dziennika, podróże, opalanie, psychoterapię, ćwiczenia fizyczne, a nawet modlitwę i czytanie. Po czwarte w wielu przypadkach warto wesprzeć się ziołami, które pomagają się wyciszyć. Pozytywnie na organizm wpływają napary z rumianku.
- - mówi.