Dzieci mieszkające na terenach o dużym stopniu nasłonecznienia rzadziej cierpią na ADHD - poinformowali naukowcy z Utrecht University w Holandii na łamach "Biological Psychiatry". Według uczonych światło słoneczne może działać ochronnie na dzieci i zapobiegać wystąpieniu zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi. W badaniu uwzględniono inne czynniki, które związane są z ADHD: niska masa urodzeniowa i przedwczesne narodziny, nadużywanie alkoholu i palenie papierosów w ciąży przez matkę oraz ekspozycja na toksyny tj. ołów.

Reklama

Światło słoneczne pomaga wyregulować zegar biologiczny dziecka i zapanować nad normalnym rytmem dobowym. Wiadomo już, że taka terapia wpływa korzystnie na dzieci, u których zaobserwowano objawy ADHD. Pojawiła się nawet sugestia, by w klasach zainstalować specjalne lampy imitujące światło słoneczne oraz planować najdłuższą przerwę w lekcjach w godzinach, kiedy słońce świeci najintensywniej, tab by dzieci mogły wyjść na dwór.

Co ciekawe, naukowcy nie znaleźli podobnego związku między miejscem zamieszkania a autyzmem u dziecka.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>