Wielu rodziców narzeka na głośne chrapanie dziecka. Ale niewielu bliżej przygląda się temu problemowi i stara się go rozwiązać. To może się szybko zemścić na tych rodzicach. Jak wykazali neuropsycholodzy z Cincinnati, chrapanie malca zwiększa ryzyko problemów wychowawczych.

Reklama

Dlaczego? Otóż małe dzieci potrzebują odpowiedniej dawki zdrowego snu, by dobrze się rozwijać i być wypoczętym. Jeśli coś zakłóci nocny sen (np. chrapanie), mogą pojawić się problemy z koncentracją, nadpobudliwość, wahania nastroju czy nagłe ataki złości. Niekiedy u takich maluchów w późniejszych latach (np. gdy rozpoczynają edukację w szkole) podejrzewa się ADHD. Rodzice nie mają łatwo z takimi pociechami.

W badaniu, którego wyniki opublikowane zostały w internetowym wydaniu pisma "Pediatrics", uwzględniono dane dotyczące ponad dwustu dzieci. Okazuje się, że chrapie jeden maluch na dziesięć. Natomiast złe zachowanie zaobserwowano u dzieci, które w wieku dwa, trzy lata głośno chrapały przynajmniej dwa razy w tygodniu. Tym maluchom groziła również depresja.

Zachęcam rodziców, których dziecko chrapie, do rozmowy z lekarzem, zwłaszcza jeśli przypadłość zdarza się często i trwa długo - tłumaczy prowadzący badania neuropsycholog Dean Beebe. Chrapanie może być oznaką rzeczywistych problemów z oddychaniem w nocy, które są uleczalne - dodaje.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>