Dziennik Gazeta Prawana logo

Mikroflora bakteryjna może mieć wpływ na ryzyko zakażenia koronawirusem

21 listopada 2020, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Bakterie jelitowe, mikrobiom
<p>Bakterie jelitowe, mikrobiom</p>/shutterstock
Mikroflora bakteryjna ma ogromny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, może nawet wpływać na ryzyko zakażenia koronawirusem. W czasie pandemii należy szczególnie o nią zadbać – przekonuje prof. Jacek Muszyński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Mikroflora, czyli mikrobiom albo mikrobiota to narząd bakteryjny, w tym narząd jelitowy, endokrynologiczny i metaboliczny. Spełnia wiele funkcji w naszym organizmie, zarówno w zdrowiu, jak i chorobie.

Hipokrates już 2 tys. lat temu twierdził, że wszystkie choroby mają swój początek w jelitach. Z kolei rosyjski noblista i mikrobiolog Ilja Miecznikow przed 100 laty uważał, że pewne bakterie, patogenne, mogą działać w jelitach niekorzystnie.

Prof. Jacek Muszyński z Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, powołując się na najnowsze badania zwraca uwagę, że mikroflora bakteryjna ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego naszego organizmu.

ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>

Zaburzenia mikrobiomu mogą się przyczynić do zakłóceń w układzie odpornościowym zwiększając ryzyko zakażeń, w tym również koronawirusem SARS-CoV-2. - – podkreśla.

Jelito jest największym obszarem, za pośrednictwem którego nasz organizm kontaktuje się ze środowiskiem zewnętrznym. Jego powierzchnia sięga prawie 300 m kw., czyli ma rozmiary boiska sportowego. Dla porównania: skóra człowieka to niecałe 2 m kw.

– wyjaśnia prof. Jacek Muszyński.

Już w okresie płodowym organizm jest stymulowany antygenami mikroflory matki. Do niedawna uważano, że noworodek ma sterylny przewód pokarmowy, ale w jego przewodzie pokarmowym wykryto DNA bakterii. Zatem okres płodowy też odgrywa istotną rolę. - - dodaje.

Zdaniem specjalisty największy rolę odgrywa okres zaraz po narodzinach, ważne jest nawet to, jak odbył się poród, czy doszło do niego drogą naturalną. Bo cesarskie cięcie powoduje powstawanie innej flory bakteryjnej, noworodek zasiedlany jest wtedy głównie bakteriami pochodzącymi ze skóry matki. Ważne jest również karmienie piersią.

- tłumaczy prof. Jacek Muszyński.

Ważny jest dobry początek rozwoju mikrobiomu. Jeśli będziemy noworodka leczyć antybiotykiem, a tak się postępuje, gdy nie ma innego wyboru, bo to może być leczenie ratujące życie, to w przyszłości mogą być negatywne tego skutki. Mikrobiom się tak zmieni, że po wielu latach będzie sprzyjał otyłości, a także nieswoistym chorobom zapalnym jelit oraz białaczce.

Specjalista twierdzi, że w samym jelicie jest około 100 trylionów bakterii. U człowieka jest kilka mikrobiomów, najważniejszy jest ten jelitowy, ale jest jeszcze nosowo-gardłowy, w jamie ustnej mamy około 700 gatunków bakterii, które z nami współżyją. Jednak w pewnych sytuacjach, kiedy na przykład organizm ulega osłabieniu, mogą nas one zaatakować. Jest też mikrobiom w układzie oddechowym, skórnym i moczowo-płciowym. Występuje nawet mikrobiom żołądkowy, w którym jest mało bakterii, np. , ze względu zabijający bakterie kwas żołądkowy. Ale niektóre bakterie i grzyby w żołądku przeżywają.

W skład mikrobiomu wchodzą bakterie, głównie beztlenowe, ale także wirusy, grzyby, bakteriofagi i pierwotne mikroorganizmy bezjądrowe, jak archony i eukarionty. To wszystko wpływa na równowagę procesów życiowych.

– twierdzi prof. Jacek Muszyński. W człowieku tylko jedna dziesiąta komórek to komórki ludzkie, a reszta to bakterie. Gdyby je wyizolować i zważyć, ważyłyby 1,5 kg.

Mikroflora może manipulować zachowaniem swego gospodarza, wpływać na jego na nastrój i choroby psychiczne. Wysyła substancje powodujące, że czujemy się źle lub dobrze. Przekazanie substancji układu nagrody w mózgu powoduje, że czujemy się dobrze po zjedzeniu nawet czegoś, co nam szkodzi. Przykładem są poprawiające nastrój słodycze, mówimy wtedy, że nasz organizm się ich „domaga”.

Zaburzenia mikrobiomu powodują przede wszystkim znajdujące się w nim bakterie patogenne, jednak niekorzystne są również niewłaściwe proporcje między poszczególnymi bakteriami. Może do tego doprowadzić zażywanie niesterydowych leków przeciwzapalnych, takich jak ibuprofen, oraz inhibitorów pompy protonowej stosowanych na refluks lub zgagę. Mikroflorę zmienia też przewlekły stres oraz brak aktywności fizycznej. - – podkreśla prof. Jacek Muszyński.

Najwięcej bakterii jest w jelicie, szczególnie w jelicie grubym. Stanowią one aż 80 proc. suchej masy kału. Pod wpływem toksyn niektórych bakterii może zostać uszkodzona bariera jelitowa. Jest to tzw. przesiąkliwe jelito. Wtedy do układu krążenia mogą przenikać niekorzystne substancje.

- – ostrzega specjalista.

Jak zadbać o właściwą florę bakteryjną? Zdaniem prof. Jacka Muszyńskiego ogromne znaczenie mam prawidłowa dieta, ale możemy też stosować probiotyki. Są one zalecane przez towarzystwa naukowe, ale muszą być to być konkretne szczepy bakterii zażywane na odpowiednie choroby. Pomocne są też tzw. przeszczepy stolca, czyli transplantacja mikroflory jelitowej zażywanej w specjalnie przygotowanych tabletkach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj