- Zawsze powinniśmy się kierować żelazną zasadą: zbieramy tylko takie grzyby, które znamy, a kupujemy wyłącznie te oznaczone specjalnym atestem. Jedna pomyłka może mieć tragiczny finał! – ostrzega Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Grzyby wywołują kilka rodzajów zatruć. Cytotoksyczne prowadzą do uszkodzeń komórek narządów wewnętrznych, a w przypadku spożycia muchomora sromotnikowego - do skazy krwotocznej i hemolizy krwi. Zatrucia neurotoksyczne mają natomiast ujemny wpływ na układ nerwowy człowieka. Powodują zwolnienie akcji serca, spadek tętna, zaburzenia oddychania, uczucia gorąca, silny ślinotok, albo podniecenie nerwowe, napady szału, halucynacje, przyspieszenie akcji serca. Ostatnim rodzajem zatruć są zatrucia gastryczne, które charakteryzują się objawami ostrych nieżytów żołądkowo-jelitowych. Mogą pojawić się też objawy odwodnienia. Choroba ustępuje zwykle w ciągu 24 godzin.

- Jeśli nie mamy pewności, które grzyby można zbierać, lepiej w ogóle nie wybierać się na grzybobranie! – podkreślają eksperci PPOZ.

PPOZ przypomina także o pierwszej pomocy przy zatruciu. Polega ona na: sprowokowaniu wymiotów, zabezpieczeniu wymiocin, kału, moczu i resztek potrawy grzybowej do badania mykologicznego oraz natychmiastowym wezwaniu pogotowia lub udaniu się do szpitala. Osobie z objawami zatrucia nie należy podawać mleka i alkoholu. Leczenie polega na: płukaniu żołądka oraz podaniu dużej ilości węgla aktywowanego, który dobrze wiąże trucizny grzybowe. Hospitalizacja w przypadku zatruć grzybami może trwać od kilku do kilkunastu tygodni, a badaniu i leczeniu powinny się poddać wszystkie osoby, które jadły tę samą potrawę. W najcięższych zatruciach dochodzi do zapalenia wątroby, które przebiega z żółtaczką, skazą krwotoczną, a kończy się niewydolnością wielonarządową, śpiączką i śmiercią.

W komunikacie wskazano także grzyby, które są najczęściej ze sobą mylone: gołąbek zielonawy, gąska zielonka i czubajka kania (jadalne) z muchomorem sromotnikowym (trujący), pieczarka (jadalna) z muchomorem wiosennym i muchomorem jadowitym (trujące), smardz (jadalny) z piestrzenicą kasztanowatą (trująca), zasłoniaki, skórzaki (jadalne) z zasłonakiem rudym (trujący), majówka wiosenna (jadalna) ze strzępiakiem ceglastym (trujący), borowik szlachetny (jadalny) z goryczakiem żółciowym (trujący).

- Aby grzybobranie było bezpieczne, należy zbierać dojrzałe grzyby, z wykształconymi charakterystycznymi cechami pozwalającymi rozpoznać gatunek. Wystrzegajmy się zbierania młodych owocników. Grzyb, który dopiero wyrasta, nie jest jeszcze dobrze wykształcony i łatwo można pomylić jadalnego z trującym - przypominają lekarze PPOZ.

PPOZ przypomina, że wszystkie gatunki śmiertelnie trujące mają blaszki pod kapeluszem. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy porównać znaleziony okaz z opisem w atlasie grzybów, który warto mieć przy sobie. Grzyby zbieramy w całości i wrzucamy do przewiewnego koszyka. Po powrocie do domu grzyby szybko oczyszczamy, segregujemy i pozostawiamy w suchym, przewiewnym miejscu. Nie należy spożywać grzybów na noc, bo są ciężkostrawne. Lekarze odradzają spożywanie ich przez kobiety w ciąży i matki karmiące, dzieci, osoby starsze oraz osoby z zaburzeniami pracy przewodu pokarmowego.

Ostrożność należy także zachować podczas kupowania grzybów. Grzyby świeże, zbierane w warunkach naturalnych, mogą być wprowadzone do obrotu tylko i wyłącznie w sklepach i na targowiskach zatrudniających klasyfikatorów, czyli osoby posiadające uprawnienia do oceny grzyba i wydawania odpowiedniego dokumentu, czyli atestu.