Producent popularnej wody mineralnej, zadał mieszkańcom dużych miast jedno pytanie: „Jaką dzisiaj wodę piłaś/piłeś?”. Ankietowani mieli do wyboru odpowiedzi: mineralną, źródlaną, nie wiem. Sonda została przeprowadzona, m.in. wśród osób wychodzących z klubów fitness, biurowców, spacerowiczów i podróżnych wychodzących z pociągu. W każdej z tych grup, zdecydowana większość nie była świadoma, po jaki rodzaj wody sięgnęła. Najbardziej zorientowane były osoby ćwiczące. 48 proc. respondentów wychodzących z klubu, potrafiło wskazać rodzaj wody jaką piło, jednak niemalże 100 proc. z nich to kobiety. Pytanie najbardziej przerosło osoby wychodzące z pracy. Tu, 77 proc. kompletnie nie miało pojęcia czy piło wodę mineralną czy źródlaną. Zarówno kobiety i mężczyźni nie popisali się tu wiedzą, chociaż i tu kobiety nieco bardziej się orientowały, 13 proc. z nich wskazało rodzaj wody.
Sonda jednoznacznie wskazuje, że Polacy nie rozróżniają rodzaju wody, po którą sięgają. Jednak wyniki nie są zaskoczeniem dla producentów.
– – mówi Aldona Rogulka, Brand Manager Naturalnej Wody Mineralnej Jurajska. - - dodaje kierownik laboratorium Jurajskiej. – A oto zróżnicowanie wcale nie tak trudno.
Podstawową różnicą jest pochodzenie – woda kranowa uzyskiwana jest z zasobów podziemnych, ale i powierzchniowych. Z kolei wody butelkowane muszą pochodzić z zasobów podziemnych. Dzięki temu są pierwotnie czyste pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. Wody wodociągowe, choć uzdatniane i poddawane procesom oczyszczającym z zanieczyszczeń, z miejsca, w którym nastąpiło uzdatnianie, przekazywane są rurociągiem (różnej długości i z różnych materiałów) do mieszkań i domów. Jakość wody, którą puszczamy w kranie może być więc różna od stwierdzonej w punkcie uzdatniania (zanieczyszczenia w rurach, metale, rdza) i nie jesteśmy w stanie tych zanieczyszczeń zlikwidować. Choć jest czysta pod względem bakteriologicznym, to jeżeli instalacja wodociągowa jest wątpliwej jakości, nie powinniśmy jej spożywać codziennie! Szczególnie dotyczy to kobiet w ciąży, karmiących, dzieci, osób starszych oraz z zaburzeniami układu odpornościowego.
W przypadku wód butelkowanych: źródlanych i mineralnych (nisko-, średnio- i wysokozmineralizowanych) nie ma mowy o jakichkolwiek zanieczyszczeniach! Przede wszystkim dlatego, że wymagania mikrobiologiczne dla tego rodzaju wód są znacznie wyższe, niż dla wody kranowej. Absolutnie wykluczona jest również obecność organicznych potencjalnie szkodliwych dla zdrowia składników.
Niemniej istnieje również znacząca różnica między wodą źródlaną a mineralną. Choć obie są krystalicznie czyste i woda źródlana doskonale nawadnia i gasi pragnienie, to jej skład mineralny nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla organizmu człowieka i jest zbliżony do wody kranowej. Dla przykładu, aby pokryć dzienne zapotrzebowanie na wapń (1000 mg), musielibyśmy wypić aż 23 litry wody źródlanej, a na magnez – 54 litry! Co więcej jest niestabilny – może różnić się nawet o 20% od deklarowanego przez producenta. Z kolei woda mineralna musi posiadać co najmniej jeden składnik w takiej ilości, by wpływać korzystnie na zdrowie człowieka. Składniki mineralne, które są równie ważne, co witaminy, można w znacznym stopniu uzupełnić, pijąc wodę, która je zawiera. Jednak mogą mieć znaczenie zdrowotne dla organizmu tylko wówczas, gdy ich ilość nie jest mniejsza niż 15% zalecanego dziennego zapotrzebowania. Dlatego wybierając wodę, należy sugerować się nie tyle ogólną mineralizacją, a zrównoważeniem poszczególnych składników i dobrać ją do swoich potrzeb indywidualnie.
Podczas upałów na przykład powinniśmy wybierać wodę mineralną, najlepiej z dużą zawartością sodu, osoby cierpiące na alergię – wapnia, a narażone na stres - magnezu. Dla osób zdrowych i do codziennego spożywania najlepsza będzie woda średniozmineralizowana. Gdy ubytki minerałów w organizmie są znaczne, warto sięgnąć po wysokozmineralizowaną, która szybko je uzupełni. – – mówi Krystyna Pluta. – – dodaje kierownik laboratorium Jurajskiej.