To cukrzyca. Raport na temat jej kosztów został przygotowany przez Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Autorzy raportu oszacowali, że całkowity koszt cukrzycy w Polsce wynosi ok. 6 mld zł rocznie. Blisko 50 proc. z tego stanowią koszty pośrednie, czyli związane z utratą produktywności spowodowaną wcześniejszymi rentami i dniami niezdolności do pracy z powodu zwolnień lekarskich.

W 2009 r. wydatki na leczenie powikłań były 5-krotnie wyższe niż leczenie samej cukrzycy - podano w raporcie. Główny udział w tych kosztach, ponad 78 proc., mają choroby serca. Na dalszym miejscu znalazły się udary mózgu z odsetkiem ponad 15 proc.

Koszty bezpośrednie związane z opieką specjalistyczną i leczeniem szpitalnym były w 2009 r. ponad dwukrotnie wyższe (ponad 100 proc.) niż w roku 2004 r. Co ważne, w przypadku cukrzycy typu 2 był one spowodowane głównie wzrostem zachorowań na cukrzycę.

Koszt refundacji leków rósł natomiast w dużo niższym tempie niż koszt świadczeń zdrowotnych, napisali autorzy pracy. Od 2005 r., od kiedy dostępne były dane, do 2009 r. wzrósł jedynie o 26 proc.

Podstawą do przygotowania raportu były dane udostępnione przez Narodowy Fundusz Zdrowia i Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W analizie nie uwzględniono istotnych kosztów związanych z leczeniem cukrzycy, które ponoszą sami pacjenci. Nie wzięto też pod uwagę kosztów pośrednich wynikających z konieczności opieki nad pacjentem ze strony osób trzecich. Jak wskazują badania z 2004 r. o nazwie CODIP (Koszty cukrzycy typu 2 w Polsce), mogą one stanowić nawet 30 proc. kosztów pośrednich.


Najnowszy raport stanowi potwierdzenie danych i opinii prezentowanych przez uczestników Polskiego Forum "Zmieniajmy Cukrzycę", które odbyło się w tym tygodniu w Warszawie.

Obecni na nim eksperci alarmowali, że na całym świecie i w Polsce epidemia cukrzycy narasta w zastraszającym tempie. Już teraz cierpi na nią globalnie 285 mln osób, a WHO szacuje, że w 2030 r. liczba ta może wynieść nawet 438 mln. W Polsce na cukrzycę choruje 2-2,5 mln osób, ale zgodnie z przewidywaniami Ministerstwa Zdrowia w ciągu najbliższych 20 lat liczba ta może się podwoić.

Zdaniem jednej z uczestniczek forum - Charlotte Rulffs Klausen z Duńskiego Stowarzyszenia Diabetyków, aby państwa poradziły sobie z obciążeniem - ekonomicznym i społecznym - jakie niesie ze sobą epidemia cukrzycy, każdy kraj potrzebuje narodowego planu zwalczania tej choroby. Taki plan powinien rozwiązywać kwestie profilaktyki cukrzycy, jej wczesnego wykrywania i optymalnego leczenia.

"Jeśli inwestuje się w edukację pacjentów, wcześniejszą diagnostykę i lepsze standardy leczenia to obniża się długoterminowe koszty leczenia cukrzycy i po 10-12 latach uzyskuje się oszczędności w budżecie służby zdrowia" - powiedziała Rulffs Klausen. To opóźnienie jest związane z tym, że cukrzyca jest chorobą przewlekłą, stopniowo wyrządzającą szkody w organizmie pacjenta.


Jak ocenił dr hab. Leszek Czupryniak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, narodowy program walki z cukrzycą jest najważniejszą rzeczą jakiej potrzebuje polska diabetologia. "I program ten teoretycznie istnieje, jego finansowanie jest jednak bardzo ograniczone" - zaznaczył. Gdyby nakłady na niego były zbliżone do tych, jakie przeznacza się na program dotyczący chorób nowotworowych czy choćby kardiologicznych, to można by uzyskać wymierną poprawę w zakresie prewencji, diagnostyki i leczenia cukrzycy, podkreślał diabetolog.

Z informacji przesłanych PAP przez dyrektora Biura Prasy i Promocji MZ Krzysztofa Suszka wynika, że na "Program Prewencji i Leczenia Cukrzycy w Polsce" przeznaczono w 2010 r. niecałe 1,5 mln zł, a w 2011 r. zaplanowano środki w wysokości 2,5 mln. Dla porównania, na realizację działań w ramach "Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych" przeznacza się rocznie 250 mln zł. Wydatki ponoszone w ramach "Narodowego Programu Wyrównywania Dostępności do Profilaktyki i Leczenia Chorób Układu Sercowo-Naczyniowego na lata 2010 - 2012 POLKARD" wyniosły ponad 33 mln w 2010 r., a na rok 2011 zaplanowano środki w wysokości blisko 26 mln zł.