- Pod względem poziomu opieki diabetologicznej zajmujemy 25. miejsce w Europie. Za nami jest tylko Rumunia, Bułgaria i Grecja – mówi Andrzej Bauman, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.
Reklama
Naukowcy głowią się, jak powstrzymać epidemię cukrzycy na świecie. Opracowywane są nowe leki, trwają intensywne badania nad ich skutecznością i bezpieczeństwem. Duże nadzieje wiąże się m.in. z pierwszym lekiem z grupy tzw. flozyn, które działając w nerkach znacznie ograniczają zachodzący tam proces zwrotnego wchłaniania cukru z moczu do krwi.
Dotychczasowe wyniki badań, zaprezentowane we wrześniu tego roku w Sztokholmie na dorocznym kongresie Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą, wskazują, że lek ten znacząco poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi. Dodatkową korzyścią z jego zastosowania jest obniżenie wagi, co ma ogromne znaczenie w leczeniu cukrzycy.
Podobny efekt daje liraglutyd, zarejestrowany już lek przeciwcukrzycowy należący do grupy analogów inkretyn. Inkretyny to hormony wydzielane w przewodzie pokarmowym pod wpływem posiłku. Ich rola polega na pobudzaniu komórek beta wysp trzustkowych do produkcji insuliny. Obecnie prowadzone są badania nad skutecznością liraglutydu w leczeniu otyłości.
Firmy farmaceutyczne wydają na badania kliniczne ogromne środki – wprowadzenie nowej cząsteczki na rynek to dzisiaj koszt ok. 1,3 miliardów euro. Mimo to z każdym rokiem chorych przybywa. W 1995 roku szacowano ich liczbę na 135 milionów. Jeśli potwierdzą się prognozy Światowej Organizacji Zdrowia, to za 15 lat liczba diabetyków na świecie może wzrosnąć nawet do 380 milionów!

Strach przed powikłaniami

Również w Polsce liczba zachorowań rośnie w zastraszającym tempie. Według różnych danych na cukrzycę choruje już ok. 2–2,5 miliona osób, z czego 90-95 procent to chorzy z cukrzycą typu 2. Część z nich (Polskie Stowarzyszenie Diabetyków szacuje, że ok. 750 tysięcy) nie zdaje sobie z tego sprawy. Jak to możliwe? – Cukrzyca to przewlekła, podstępna choroba, która przez długi czas może nie dawać żadnych objawów – tłumaczą lekarze. – A jeśli już da o sobie znać, to zazwyczaj dopiero w momencie, gdy wystąpią już jej powikłania.
Mówiąc o powikłaniach, lekarze mają na myśli przede wszystkim retinopatię cukrzycową, czyli uszkodzenie siatkówki, które jest główną przyczyną utraty wzroku, nefropatię – chorobę nerek, będącą najczęstszą przyczyną schyłkowej niewydolności tego narządu, chorobę niedokrwienną serca oraz zespół stopy cukrzycowej – chorobę naczyń, z powodu której wielu cukrzykom trzeba amputować nogi.
Powikłania cukrzycy skracają życie średnio o 16–20 lat w przypadku chorych na cukrzycę typu 1 i o 4–10 lat w grupie chorych na cukrzycę typu 2. Co roku z ich powodu umiera na świecie ok. 3 milionów ludzi. Cukrzyca jest piątą w kolejności przyczyną zgonów, a liczba jej śmiertelnych ofiar jest zbliżona do liczby umierających z powodu AIDS.

Dieta i ruch

Czy można zapobiec wystąpieniu cukrzycy? Zgodnie z wytycznymi Amerykańskiego Towarzystwa Diabetologicznego, Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą i Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego w cukrzycy typu 2 jest to możliwe. Warunkiem jest jednak wdrożenie odpowiedniej profilaktyki, a w przypadku niepowodzenia rozpoczęcie odpowiedniego leczenia.



Do najistotniejszych elementów profilaktyki przeciwcukrzycowej należy niskokaloryczna dieta pozwalająca utrzymać właściwą wagę – należy jeść często, ale posiłki powinny być nieobfite, a w przypadku nadwagi umożliwiająca stopniowe pozbycie się zbędnych kilogramów. Bardzo ważną rolę odgrywa również wysiłek fizyczny dostosowany do wieku i stanu zdrowia (dla osób starszych zalecane są spacery). W opinii ekspertów z Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej, gdyby na świecie udało się ograniczyć o jedną czwartą liczbę osób otyłych, to pociągnęłoby to za sobą spadek liczby zachorowań na cukrzycę aż o dwie trzecie.
Jeśli mimo zmiany stylu życia nie uda się cukrzycy zapobiec, to przynajmniej można ją opóźnić, ograniczając tym samym zakres związanych z nią odległych powikłań oraz tempo ich rozwoju.
Od tego, jak szybko zostanie postawiona diagnoza zależy, czy i jakie szkody choroba wyrządzi w organizmie. Dlatego nie należy zaniedbywać badań okresowych. Osoby zdrowe powyżej 45. roku życia powinny przynajmniej raz na trzy lata zbadać sobie poziom cukru we krwi. Natomiast jeśli ktoś należy do tzw. grupy ryzyka (np. ma nadwagę, nadciśnienie, choruje na serce, jego rodzice lub rodzeństwo mają cukrzycę), powinien się poddawać takiemu badaniu minimum raz w roku.

Opcje terapeutyczne

Celem leczenia cukrzycy jest kontrola poziomu cukru we krwi i zapobieganie wystąpieniu, a jeśli nie jest to już możliwe, to przynajmniej rozwojowi powikłań. Aby osiągnąć ten cel lekarze powinni mieć do wyboru różne opcje terapeutyczne, zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych: Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą i Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Tymczasem w Polsce chorzy mają ograniczony – ze względów finansowych – dostęp do wielu nowoczesnych terapii.
Przykładem są długo działające analogi insuliny, na refundację których czekają już od ośmiu lat. W lutym 2009 r., przy okazji Światowego Dnia Chorego, szefowa resortu zdrowia, Ewa Kopacz, obiecała im, że długo działające analogi insuliny zostaną wpisane na listę leków refundowanych. Tak się jednak nie stało, więc z możliwości leczenia analogami korzysta niewielu pacjentów, bo niewielu stać na wydatek rzędu 200–300 zł miesięcznie. Z uwagi na brak refundacji poza zasięgiem diabetyków są również inne nowoczesne leki: inhibitory DPP-4, agoniści receptora GLP-1 i glinidy. Zakup pomp insulinowych i potrzebnego do nich osprzętu jest finansowany ze środków publicznych tylko dzieciom i młodzieży do 18. roku życia. Cukrzycy mają także ograniczony dostęp do specjalistycznych opatrunków stosowanych w leczeniu zespołu stopy cukrzycowej.
„Chorzy na cukrzycę w Polsce powinni mieć dostęp do wszystkich metod terapii oferowanych na świecie w leczeniu diabetologicznym. Pozwoli to, dzięki stosowaniu w koniecznych przypadkach innowacyjnych leków, na poprawę wskaźników wyrównania cukrzycy, a przez to – na zapobieganie rozwojowi jej przewlekłych powikłań, a więc uniknięcie znacznych kosztów wynikających z niewystarczającej kontroli cukrzycy” – przekonują autorzy artykułu opublikowanego na łamach pisma Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego „Diabetologia Praktyczna”.

Szczytne cele na papierze

Lekarze i pacjenci od lat czekają również na realizację opracowanego przez Polskie Towarzystwo Diabetologiczne Narodowego Programu Leczenia i Prewencji Cukrzycy, który został przyjęty w 2006 r. W ramach tego programu miały się m.in. odbywać szkolenia dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz chorych na cukrzycę i osób w tzw. stanie przedcukrzycowym. Wszystko po to, by zmniejszyć w Polsce liczbę zachorowań na cukrzycę. Ministerstwo Zdrowia co roku przekazuje coraz mniej pieniędzy. Jest ich jednak tak mało, że nie wystarcza nawet na realizację podstawowych zadań.



– Mamy dobre wyniki i wiele sukcesów w leczeniu cukrzycy, ale nie mamy programu zapobiegania – przypomniał podczas debaty „Diabetologia 2010”, która odbyła się w kwietniu br. w Warszawie, prof. Jan Tatoń, kierownik Oddziału Diabetologicznego Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Właśnie z tego powodu w europejskim rankingu konsumenckim Euro Consumer Diabetes Index, oceniającym poziom opieki i leczenia chorych na cukrzycę, Polska zajęła odległe 25. miejsce (za Czechami i krajami bałtyckimi).
Ile kosztuje leczenie cukrzycy w Polsce
● Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków, na leczenie cukrzycy w Polsce wydaje się rocznie z budżetu państwa ok. 2,5 mld zł. Mimo że są to znaczące kwoty, i tak są prawie trzykrotnie niższe niż w krajach tzw. starej Unii Europejskiej.
● Głównym składnikiem kosztów leczenia cukrzycy są w Polsce leki. W państwach zachodnich najwięcej środków pochłaniają hospitalizacje i leczenie ambulatoryjne.
● Na leczenie powikłań cukrzycowych wydaje się w naszym kraju zaledwie co piątą złotówkę z puli przeznaczonej na leczenie cukrzycy. W innych krajach UE, gdzie tych powikłań jest znacznie mniej niż u nas, leczenie powikłań pochłania 50 proc. wydatków związanych z cukrzycą.
● Na opiekę diabetologiczną, czyli leczenie w szpitalach i poradniach, Narodowy Fundusz Zdrowia wydał w zeszłym roku 113 mln zł (38 mln zł na lecznictwo szpitalne i 75 mln zł na tzw. ambulatoryjną opiekę specjalistyczną). Jest to 0,2 proc. całego budżetu NFZ przeznaczonego na sfinansowanie świadczeń medycznych.
● Na refundację wszystkich leków NFZ przeznaczył w 2009 r. ponad 8,2 mld zł (o ok. 800 mln zł więcej niż w 2008 r.), z czego na leki przeciwcukrzycowe przypadła kwota ponad 687 mln zł, co stanowi ok. 8,4 proc. wszystkich wydatków na refundację leków. W 2008 r. na leki przeciwcukrzycowe wydatkowano ok. 663 mln zł, czyli ok. 9 proc. całkowitej kwoty przeznaczonej na refundację.
● Najwięcej środków pochłania refundacja insulin. W ubiegłym roku z budżetu NFZ trzeba było na nie przeznaczyć ponad 562 mln zł (w 2008 r. – ponad 524 mln zł). Z kolei na doustne leki przeciwcukrzycowe wydano ok. 125 mln zł (w 2008 r. – ok. 138,6 mln zł).