Połowa ludzkości będzie przeżywać menopauzę, a mimo to wciąż jest to temat tabu. Na szczęście coraz o nim głośniej. Kobiety w menopauzie mówią: mam krótki lont, łatwo się wzruszam, np. oglądając reklamę, gdzie dzidziuś się uśmiechnie i pomacha rączkami. Skarpetki mąż od 30 lat rozrzuca po podłodze, a ja krzyczę na niego, jakby nie wiem co się stało. Wszystkie objawy fizyczne mają reperkusje psychiatryczne. I na odwrót: objawy psychiatryczne mają reperkusje fizyczne.
Kiedy bluzka zaczyna wyglądać jak biedronka - jest cała w kropki od potu - kobieta się wstydzi do tego stopnia, że aż zaczyna mieć zaburzenia lękowe. Bojąc się, że uderzy ją gorąco, znika z życia społecznego. Kobiety w menopauzie znikają…
Najczęstsze objawy menopauzy
Kiedy spada poziom estrogenów i progesteronu, mogą pojawić się dolegliwości naczyniowe, emocjonalne, fizyczne oraz metaboliczne. Czym innym jest przedwczesna menopauza, która może dotknąć kobiety w każdym wieku.
Do najczęstszych objawów menopauzy należą:
• nieregularne cykle miesiączkowe (krótsze, dłuższe, bardziej lub mniej obfite) aż do całkowitego ustania krwawienia (menopauza to 12 miesięcy bez miesiączki).
• uderzenia gorąca oraz nocne poty, które mogą prowadzić do wybudzeń w mokrej piżamie.
• problemy z zasypianiem, płytki sen lub bezsenność.
• drażliwość, stany lękowe, płaczliwość, obniżenie nastroju czy stany depresyjne.
• tzw. mgła mózgowa, problemy z koncentracją i pogorszenie pamięci.
• suchość pochwy, dyskomfort podczas stosunku, spadek libido oraz nawracające infekcje lub nietrzymanie moczu.
• utrata elastyczności i jędrności skóry, przyspieszona utrata kolagenu oraz przerzedzenie lub wypadanie włosów.
• Bóle mięśni i stawów
• tendencja do przybierania na wadze i odkładania się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha.
• kołatanie serca
Jak przy takich objawach utrzymać wysoką jakość życia? Można je potraktować lekami stosownymi dla tego okresu życia kobiety: dostępne są terapie hormonalne i poza hormonalne.
Chcę utrzymać wysoką jakość życia
Nazwijmy ją Kasia, triathlonistka, lat 43, odpowiedzialna praca w korporacji. Kilka miesięcy temu zaczęła mierzyć się z coraz częstszymi zimnymi potami. Do tego doszły dość nieregularne miesiączki. Tłumaczyła wszystko stresem, treningami, przemęczeniem. Nie łączyła objawów. Dopiero namówiona przez koleżankę poszła do ginekologa. Ten rozpoznał perinomenopauzę. Nieco się podłamała, bo też doszły kłopoty z koncentracją, a przecież w pracy chce być obecna nie tylko fizycznie. Wyniki sportowe, mimo ciężkich treningów pogorszyły się. Zaczęła gorzej spać, brakowało energii. TW końcu zwierzyła się koleżance z pracy i ta połączyła kropki: a może to menopauza, idź do ginekologa. Nie warto czekać. Gdy pojawiła się diagnoza, pytania i emocje jej towarzyszące, odpowiedzi zaczęła szukać w Internecie, a to niekoniecznie właściwe źródło informacji.
Dziś Kasia chce znać odpowiedź na pytania, czy perinomenopauza ma wpływ na aktywność i formę sportową? Co może zrobić, żeby nadal osiągać dobre wyniki?
Każda terapia powinna być uszyta na miarę
Prof. dr hab. n. med. Tomasz Paszkowski, lekarz ginekolog, odpowiada Kasi, że ta wysoka jakość życia jest możliwa do utrzymania, ale terapia musi być uszyta na miarę. Może to być suplementacja estrogenów lub antykoncepcja hormonalna, albo terapia sekwencyjna adresowana do pacjentek w wieku menopauzalnym. W grę wchodzą również niehormonalne terapie. Katarzyna, musi wziąć pod uwagę, że poszukanie preparatu odpowiedniego dla niej może być wymagające. W podwzgórzu jest przyczyna problemów z uderzeniami gorąca. Jest terapia niehormonalna sięgającą tam, gdzie objaw powstaje.
- Najpierw musiałbym zobaczyć wyniki badań tej pani. Ale od razu nasunęło mi się pytanie, czy jej stan nie wynika z przetrenowania. Mam wiele pacjentek z szeregiem problemów somatycznych i poza somatycznych, które wynikają właśnie z przetrenowania. Jeśli jednak to rzeczywiście perinomenopauza, to z perspektywy mojego 45-letniego doświadczenia jako ginekologa mogę powiedzieć, że damy radę – zapewnia prof. Tomasz Paszkowski.
Ginekolog podkreśla, że kobiety w wieku menopauzalnym tracą poczucie atrakcyjności, przeglądają się w oczach partnera, a ten rozgląda się za młodszymi. To wszystko wpływa na brak współżycia seksualnego.
- Dlatego pamiętajmy, że nie wszystkie objawy towarzyszące menopauzie da się leczyć za pomocą hormonów. Główne objawy jak najbardziej. Często zdarza mi się nie rozpoznać mojej pacjentki po dwóch miesiącach przyjmowania hormonalnej terapii menopauzalnej. Zrealizowała receptę i wygląda jak jej młodsza siostra. Kiedy przyszła do mnie po raz pierwszy, była zmęczona, spocona, a po dwóch, trzech miesiącach terapii wygląda świetnie. Siebie i otoczenie postrzega inaczej – opowiada prof. Paszkowski.
Zaznacza, że czasem można pomylić objawy menopauzy z np. chorobami tarczycy. Dlatego nigdy nie należy wymuszać na lekarzu przepisania tych samych tabletek, które bierze koleżanka.
Ukrywanie objawów perimomenopauzy jest niebezpieczne
Lek. Maja Herman, psychiatrka i psychoterapeutka, podkreśla, że nacisk w tym okresie życia kobiety położyłaby na edukację. Warto pamiętać, że mięśnie u kobiety w wieku 40+ nie muszą być tak samo silne jak u dwudziestolatki. 60, 80 proc. pacjentów w jej gabinecie to kobiety w okresie menopauzy. Dlaczego? Bo łatwiej im byłoby pogodzić się z diagnozą depresja, nerwica lękowa niż przyjąć do wiadomości, że to menopauza.
- Nie należy iść od razu w stronę leczenia psychiatrycznego. W wielu przypadkach wystarcza psychoedukacja – przekonuje psychiatrka. – Kobiety z lękiem mówią o okresie menopauzalnym, boją się tego czasu, bardzo się wstydzą, że mają zaburzony rytm dobowy, kłopoty z kojarzeniem, gubią słowa. Menopauza kojarzy się im z pozbawieniem kobiecości, a to przecież nie jest tożsame. Można być niepłodną lub świadomie zrezygnować z macierzyństwa, a jednak być bardzo kobiecą. Ukrywanie objawów perimomenopauzy jest niebezpieczne! Kobiety muszą wiedzieć, co to jest menopauza – przestrzega Maja Herman.
Terapie hormonalne i niehormonalne
Prof. Paszkowski uważa, że jest coraz mniej ginekologów zniechęcających pacjentki do przyjmowania hormonalnej terapii menopauzalnej (HTM). Bo dziś wiedza medyczna jest taka, że podajemy estrogeny, a wybór produktów leczniczych hormonalnych i niehormonalnych jest ogromny.
- Od około trzech lat mamy dwa leki z niehormonalnej terapii, działające na podwórze mózgu kobiety, gdzie powstają objawy menopauzy. Łagodzą one wybuchy gorąca. Są też fitoterapie oparte o produkty pochodzenia roślinnego. Co prawda nie mają żadnych badań na skuteczność ani na bezpieczeństwo, ale większość z nich opiera się na efekcie placebo, który w menopauzie występuje bardzo często. Dlatego sam polecam moim pacjentkom leki pochodzenia roślinnego – tłumaczy prof. Paszkowski.
Zwraca uwagę, że każda terapia musi być dobrana indywidualnie. Ginekolog musi się z pacjentką spotkać za miesiąc i ewentualnie modyfikować terapię, a czasem zmienić całą strategię leczenia. Kobiety pod wpływem dobrze dobranej terapii zaczynają ponownie rozkwitać - w związku, w pracy, lepiej widzą same siebie.
Przygotuj się do rozmowy z ginekologiem
- Zawsze na początku rozmowy pytam, jak mogę pomóc? I wtedy pacjentka zaczyna się skarżyć na dolegliwości. Dobrze, żeby była przygotowana do takiej rozmowy. Często moje pacjentki korzystają z notatek w telefonie, gdzie mają zapisane pytania. Dobrze też, żeby notowały moje odpowiedzi. Nawet jeśli pytania nie są za mądre, są ważne, bo w głowie kobiety powodują mętlik. Jak pyta o porastanie włosów na plecach przy braniu HTM, muszę jej na to pytanie odpowiedzieć. Bo nie ma pytań niewłaściwych. Jeśli jej nie odpowiem, znajdzie odpowiedź w Internecie – mówi prof. Paszkowski.
Maja Herman uważa, że jeśli kobieta poszuka odpowiedzi na forum menopauzalnym, nie jest źle, tam znajdzie kierunek, w jakimś pójść i gdzie się zgłosić. W każdej chorobie czy stanie fizjologicznym lepiej szukać ludzi z podobnym doświadczeniem.
Na każdym etapie życia kobiety ważna jest współpraca ginekologów z psychiatrami i psychologami, choć profesor Paszkowski twierdzi, że nie zawsze kobieta dobrze reaguje na sugestię, by poszła do psychiatry. Sam współpracuje z bardzo dobrym psychologiem przy leczeniu endomentriozy, czy bólów miednicy mniejszej. Bo u kobiety często wszystko zaczyna się i kończy w głowie. Nie w jajnikach. Nie w macicy. A do głowy ginekolog nie dotrze z lekami.
- Bez psychologa, psychiatry nie poradziłbym sobie. Wiele kobiet chce przejść menopauzę naturalnie. Jednak 80 proc. ma uprzykrzające objawy. Mniejszość ma objawy na tyle dyskretne, że nie są kandydatkami do terapii – stwierdza prof. Paszkowski. - HTM ma także działanie prewencyjne, więc rozmawiam z pacjentkami w menopauzie o stanie kości, serca. Nie uszczęśliwiam jednak nikogo na siłę. Wskazaniem do przyjęcia HTM są objawy. Na kości i serce są inne leki - zapewnia ekspert.
Beata Igielska tematyką zdrowia zajmuje się od 2020 r. Jest laureatką kilku nagród dziennikarskich w kategorii zdrowie m.in. I miejsce w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2023, II miejsce w tym samym konkursie w 2022 r., nagroda Kryształowe Pióro w kategorii onkologia oraz dwa wyróżnienia w konkursie o tej nazwie, wyróżnienie w konkursie SUPERneuron. Ma wieloletnie doświadczenie w mediach ogólnopolskich. Pisze publicystykę, wywiady, reportaże – za jeden z nich została nagrodzona w 2007 r. Prywatnie wielbicielka dobrej literatury, muzyki, sztuki. Jej konikiem jest teatr. Lubi podróże.
