Dziennik.pl logo

Ginekolog estetyczny może naprawić nietrzymanie moczu, ale też zadbać o poprawę komfortu życia seksualnego

dzisiaj, 18:11
[aktualizacja dzisiaj, 18:11]
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Badanie u ginekologa, cytologia
Ginekolog estetyczny naprawi nietrzymanie moczu, ale też zadba o poprawę komfortu życia seksualnego/shutterstock
- Niektóre kobiety nie są w stanie utrzymać moczu, ponieważ narządy kobiece z wiekiem zaczynają opadać. U starszych pacjentek dzieje się tak z powodu mniejszej ilości estrogenów, u młodszych - po porodach. Narządy muszę podnieść poprzez wypełnienie – mówi lek. Katarzyna Pietuch - ginekolog położnik, ginekolog estetyczny – za tą nazwą kryją się również zabiegi medyczne; Szpital Medicover.

Ginekologia estetyczna wbrew pozorom zajmuje się tak poważnymi sprawami medycznymi jak nietrzymanie moczu. Może lepiej ją nazywać zatem ginekologią regeneracyjną?

Myślę, że sama nazwa „ginekologia estetyczna” nie oddaje już w pełni tego, czym się zajmujemy. Coraz częściej możemy mówić o ginekologii estetycznej, regeneracyjnej i funkcjonalnej, ponieważ wygląd jest tylko jednym z jej elementów. Najważniejszym celem leczenia jest poprawa funkcji, zmniejszenie dolegliwości i poprawa jakości życia kobiety.

Ginekologia regeneracyjna skupia się na poprawie jakości i funkcji tkanek okolic intymnych oraz wspieraniu ich procesów naprawczych. Zajmuje się między innymi zmianami związanymi z porodem, menopauzą i starzeniem się tkanek, suchością, bliznami, bólem czy innymi dolegliwościami wpływającymi na codzienne funkcjonowanie i życie seksualne kobiety.

Co do nietrzymania moczu – wtedy, kiedy ściany pochwy obniżają się, stosujemy pessary (red.: pessar ginekologiczny to elastyczna wkładka, najczęściej z medycznego silikonu, zakładana do pochwy w celu podtrzymania narządów miednicy mniejszej lub wsparcia szyjki macicy w ciąży). Jeżeli jest lekkie obniżenie ścian pochwy i nie wymaga pessaroterapii, wtedy proponuję wizytę u fizjoterapeutki. Jeśli powie, że to już jest taki etap, że nic nie jest w stanie zrobić, wtedy pacjentka trafia ponownie do mnie.

Warto rozdzielić dwie kwestie: obniżenie narządów miednicy i nietrzymanie moczu nie są tym samym problemem, choć mogą współistnieć. To w przypadku obniżenia narządów miednicy jedną z możliwości leczenia zachowawczego jest właśnie pessaroterapia. Bardzo ważną rolę odgrywa też fizjoterapia uroginekologiczna i trening mięśni dna miednicy.

W przypadku nietrzymania moczu najpierw musimy określić jego rodzaj i stopień nasilenia, a dopiero później dobrać właściwe leczenie. Może ono obejmować fizjoterapię, metody zachowawcze, a u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentek również leczenie zabiegowe lub operacyjne.

Katarzyna Pietuch, ginekolog
Lek. Katarzyna Pietuch - ginekolog położnik, ginekolog estetyczny; Szpital Medicover./Medicover

Osocze bogatopłytkowe, kwas hialuronowy oraz – u odpowiednio dobranych pacjentek – technologie wykorzystujące energię, takie jak laser czy radiofrekwencja

Jak pani zajmuje się pacjentką nietrzymającą moczu?

Przede wszystkim zaczynam od dokładnego wywiadu i badania. Muszę ustalić, z jakim rodzajem nietrzymania moczu mamy do czynienia, czy współistnieje obniżenie narządów miednicy oraz w jakim stanie są tkanki.

W swojej praktyce wykorzystuję również osocze bogatopłytkowe, kwas hialuronowy oraz – u odpowiednio dobranych pacjentek – technologie wykorzystujące energię, takie jak laser czy radiofrekwencja. Trzeba jednak podkreślić, że nie są to metody, które zastępują standardowe leczenie wysiłkowego nietrzymania moczu czy obniżenia narządów miednicy. Każda z tych procedur ma określone wskazania, a podstawą jest właściwa kwalifikacja pacjentki.

W przypadku laserów i radiofrekwencji szczególnie ważne jest takie zastrzeżenie: dla wielu zastosowań w zespole menopauzalnym dowody pozostają ograniczone, a aktualne wytyczne traktują te terapie ostrożnie.

Narządy kobiece z wiekiem opadają

Dlaczego niektóre kobiety nie są w stanie utrzymać moczu?

Przyczyn jest wiele. W przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu duże znaczenie mają przebyte ciąże i porody, osłabienie struktur podporowych i mięśni dna miednicy, a także zmiany zachodzące wraz z wiekiem.

U kobiet w okresie okołomenopauzalnym i pomenopauzalnym dodatkowe znaczenie mają zmiany związane z niedoborem estrogenów. Nie powiedziałabym jednak, że narządy po prostu „z wiekiem opadają”. Dochodzi raczej do osłabienia struktur podporowych dna miednicy, które może prowadzić do obniżenia narządów. To proces wieloczynnikowy.

Jest jakiś mankament procedur, które pani stosuje?

Jeżeli mówimy o procedurach regeneracyjnych czy zabiegach wykorzystujących kwas hialuronowy, ich efekt nie jest trwały. Tkanki cały czas podlegają procesom starzenia, zmienia się gospodarka hormonalna, znaczenie mają kolejne porody, masa ciała, aktywność fizyczna i indywidualne właściwości tkanek.

Dlatego nie podawałabym jednej wartości typu „efekt utrzymuje się dwa lata” dla wszystkich pacjentek. Czas utrzymywania się efektu zależy od rodzaju zabiegu, zastosowanego preparatu i indywidualnej odpowiedzi organizmu.

Jeśli dziewczyna w kolejnych latach zrobi dwa, trzy takie zabiegi, to włókna same zaczną się regenerować?

Nie powiedziałabym, że włókna zaczną się później regenerować „same”. Celem części procedur regeneracyjnych jest poprawa jakości i uwodnienia tkanek oraz stymulacja procesów naprawczych, w tym przebudowy kolagenu. Nie oznacza to jednak zatrzymania fizjologicznego procesu starzenia. Dlatego zawsze patrzymy na efekt kliniczny i potrzeby konkretnej pacjentki, a nie zakładamy z góry, że zabieg musi być wykonywany cyklicznie.

Jak jest u starszych kobiet?

Bardzo indywidualnie. U kobiet po menopauzie często mamy do czynienia z niedoborem estrogenów i zespołem moczowo-płciowym menopauzy. Tkanki stają się cieńsze, mniej elastyczne i gorzej nawilżone. Dlatego przed wykonaniem jakiegokolwiek zabiegu trzeba przede wszystkim ocenić przyczynę dolegliwości i wdrożyć leczenie podstawowe. U części pacjentek będzie to na przykład miejscowa terapia hormonalna, jeśli nie ma przeciwwskazań. Dopiero później możemy zastanawiać się nad dodatkowymi metodami.

Wysiłkowe nietrzymanie moczu u kobiet i medyczne taśmy podcewkowe

Jeśli zabieg ostrzykiwania kwasem hialuronowym często powtarzamy, to czy nasz narząd rodny się na niego nie uodpornia?

Nie, nie mówimy tutaj o „uodpornieniu się” tkanek. Natomiast nie każda metoda musi być powtarzana i nie każda pacjentka w ogóle potrzebuje zabiegu regeneracyjnego. W przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu mamy również metody operacyjne, między innymi taśmy podcewkowe. To uznana metoda chirurgicznego leczenia wysiłkowego nietrzymania moczu u odpowiednio zakwalifikowanych kobiet. Mamy też inne możliwości, w tym zabiegi okołocewkowe z wykorzystaniem preparatów zwiększających objętość tkanek. Rodzaj terapii dobiera się indywidualnie.

Taśmy to ostateczność?

Nie nazwałabym tego zabiegu ostatecznością. Operacja jest jedną z uznanych możliwości leczenia wysiłkowego nietrzymania moczu. Decyzja zależy od stopnia nasilenia objawów, wyników badania, wcześniejszego leczenia, oczekiwań pacjentki i jej preferencji.

Czy zwykle ginekolog estetyczny współpracuje z urologiem?

Tak. W przypadku zaburzeń statyki narządów miednicy czy nietrzymania moczu jesteśmy na pograniczu ginekologii, uroginekologii i urologii. W zależności od problemu pacjentki współpracujemy również z fizjoterapeutami uroginekologicznymi. Najważniejsze jest kompleksowe podejście i skierowanie pacjentki do właściwego specjalisty, jeśli problem tego wymaga.

Czy mężczyzn mających kłopot z nietrzymaniem moczu też pani leczy za pomocą ostrzykiwania kwasem hialuronowym?

Nie. Jestem ginekologiem i zajmuję się leczeniem kobiet. Nietrzymanie moczu występuje oczywiście również u mężczyzn, ale diagnostyką i leczeniem takich pacjentów zajmują się przede wszystkim urolodzy.

W przypadku kobiet również nie sprowadzałabym leczenia nietrzymania moczu do „ostrzykiwania kwasem hialuronowym”. Mamy wiele metod – od fizjoterapii i leczenia zachowawczego po procedury zabiegowe i operacyjne – a wybór zależy od rodzaju nietrzymania moczu i indywidualnej sytuacji pacjentki.

Ginekolog estetyczny może zadbać o komfort i funkcjonowanie kobiety, także w sferze intymnej i seksualnej

Jakie jeszcze procedury typowo zdrowotne może wykonać ginekolog estetyczny?

Może przede wszystkim zadbać o komfort i funkcjonowanie kobiety, także w sferze intymnej i seksualnej. Społeczeństwo się starzeje, coraz więcej kobiet wchodzi w okres okołomenopauzalny i menopauzę. Pojawiają się wtedy między innymi suchość, pieczenie, nawracające podrażnienia czy ból w czasie współżycia. Dziś określamy cały zespół tych objawów jako zespół moczowo-płciowy menopauzy.

Trafiają też do mnie młodsze kobiety, na przykład po porodach, z bliznami, bólem w czasie współżycia czy innymi problemami wpływającymi na komfort życia seksualnego.

Wykonuję również procedury określane jako O-shot czy G-shot. W przypadku O-shot wykorzystuje się autologiczne osocze bogatopłytkowe. Natomiast bardzo ważne jest, aby nie przedstawiać tych procedur jako metod o gwarantowanej skuteczności. Dane naukowe dotyczące poprawy funkcji seksualnych są nadal ograniczone i pacjentka powinna być o tym poinformowana.

Czy dyskomforty seksualne leczy pani również ostrzykiwaniem ?

Czasami wykorzystuję metody iniekcyjne, ale zawsze najpierw badam pacjentkę i ustalam przyczynę problemu. Kobiety trafiają do mnie w bardzo różnym wieku i z bardzo różnymi dolegliwościami.

Nie ma jednego zabiegu na suchość, ból czy pogorszenie jakości współżycia. W zależności od rozpoznania leczenie może obejmować farmakoterapię, fizjoterapię uroginekologiczną, leczenie miejscowe, a u wybranych pacjentek również określone procedury zabiegowe.

Leczenie suchości pochwy towarzyszącej menopauzie - miejscowa terapia estrogenowa

Ginekolodzy na suchość pochwy towarzyszącą menopauzie zalecają przeważnie estrogen w tabletce wprowadzanej bezpośrednio do pochwy.

Tak, miejscowa terapia estrogenowa jest jedną z podstawowych i dobrze przebadanych metod leczenia objawów zespołu moczowo-płciowego menopauzy u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentek. Nie zawsze musi mieć postać tabletki – dostępne są różne preparaty dopochwowe.

Zawsze zaczynamy od diagnostyki i leczenia przyczyny dolegliwości. Procedury zabiegowe nie powinny automatycznie zastępować skutecznego leczenia zachowawczego.

Z jakiego powodu trafiają do pani pacjentki, nazwijmy je, „estetyczne”?

Jedną grupą są kobiety zgłaszające się z powodu przerostu lub asymetrii warg sromowych mniejszych. Czasami chodzi o wygląd, ale bardzo często problem jest funkcjonalny – wargi mogą powodować dyskomfort w czasie uprawiania sportu, jazdy na rowerze, noszenia obcisłej odzieży czy współżycia.

Drugą grupą są kobiety, u których wraz z wiekiem lub po znacznej redukcji masy ciała zmniejszyła się objętość tkanki podskórnej warg sromowych większych. Dotyczy to również części pacjentek po dużym spadku masy ciała w trakcie leczenia otyłości, w tym lekami z grupy agonistów receptora GLP-1.

Jeżeli pacjentce zmiana wyglądu lub objętości tkanek przeszkadza, najpierw ją badam i rozmawiam z nią o oczekiwaniach. Dopiero wtedy możemy zdecydować, czy istnieją wskazania do zabiegu. Warto też pamiętać, że wygląd sromu jest bardzo zróżnicowany i bardzo szeroki zakres anatomii jest całkowicie prawidłowy.

Jaki zabieg pani wykonuje kobietom skarżącym się na estetykę warg sromowych mniejszych lub warg sromowych większych?

To zależy od problemu. W przypadku utraty objętości warg sromowych większych jedną z możliwości jest zastosowanie odpowiednio dobranego kwasu hialuronowego. U innych pacjentek wykorzystuję metody regeneracyjne, na przykład osocze bogatopłytkowe. W określonych sytuacjach można również rozważyć technologie wykorzystujące radiofrekwencję.

Metodę zawsze dobieram do konkretnej pacjentki, ponieważ nie każda potrzebuje zwiększenia objętości i nie każda chce takiego efektu. Najpierw określamy problem i oczekiwania, a dopiero potem wybieramy procedurę.

Czy pacjentki wychodzą od pani zadowolone?

Tak, wiele pacjentek wraca do mnie na kontrole i mówi przede wszystkim o poprawie komfortu. I właśnie to jest dla mnie najważniejsze. Czasami efekt oznacza, że kobieta może znowu bez dyskomfortu ćwiczyć czy jeździć na rowerze. U innej pacjentki najważniejsze będzie zmniejszenie bólu lub suchości. A jeszcze inna powie, że poprawił się jej komfort w czasie współżycia.

Dlatego właśnie wolę patrzeć na ginekologię estetyczną szerzej niż tylko przez pryzmat estetyki. Bardzo często jest również ginekologią regeneracyjną i funkcjonalną – jej celem może być nie tylko wygląd, ale przede wszystkim zdrowie, komfort i jakość życia kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Igielska
Beata Igielska

Beata Igielska tematyką zdrowia zajmuje się od 2020 r. Jest laureatką kilku nagród dziennikarskich w kategorii zdrowie m.in. I miejsce w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2023, II miejsce w tym samym konkursie w 2022 r., nagroda Kryształowe Pióro w kategorii onkologia oraz dwa wyróżnienia w konkursie o tej nazwie, wyróżnienie w konkursie SUPERneuron. Ma wieloletnie doświadczenie w mediach ogólnopolskich. Pisze publicystykę, wywiady, reportaże – za jeden z nich została nagrodzona w 2007 r. Prywatnie wielbicielka dobrej literatury, muzyki, sztuki. Jej konikiem jest teatr. Lubi podróże.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGinekolog estetyczny może naprawić nietrzymanie moczu, ale też zadbać o poprawę komfortu życia seksualnego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj