Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo chce wesprzeć bonem pary, które nie mogą mieć dzieci. Padła kwota

20 listopada 2023, 14:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna Sójka
Ministertwo chce wesprzeć bonem pary, które nie mogą mieć dzieci. Padła kwota/Agencja Gazeta
Minister zdrowia Katarzyna Sójka zapowiedziała wprowadzenie Bonu Rodzicielskiego dla rodzin borykających się z problemami prokreacyjnymi. Pary będą mogły zdecydować, na co go przeznaczyć.

Kolejne zmiany w systemie ochrony zdrowia

Sójka wskazała, że nakłady na zdrowie mają wynieść w 2027 r. 7 proc. PKB, zapowiedziała m.in. szybką eRejestrację do lekarza.

Minister Sójka oceniła, że ochrona zdrowia na przestrzeni ostatnich lat bardzo się zmieniła – wzrosły nakłady, pracownicy otrzymali podwyżki, zwiększono wyceny świadczeń, wprowadzono program bezpłatnych leków dla seniorów oraz dzieci i młodzieży, nastąpiły zmiany w obszarze cyfryzacji.

  Jest propozycja, by całą platformę cyfrową wykorzystać dalej, by stworzyć eRejestrację. (…) Jeżeli chodzi o finanse, (…) jest propozycja kontynuacji, czyli 7 proc. nakładów na ochronę zdrowia. (…) Mamy cel: fundusz modernizacji szpitali – wskazała Sójka

Bon Rodzicielski dla par mających problem z płodnością

– Jest plan wprowadzenia Bonu Rodzicielskiego dla rodzin, które borykają się z problemami prokreacyjnymi – poinformowała szefowa MZ na konferencji, w której uczestniczył również premier Mateusz Morawiecki. – To rodzice zdecydują, w jaki sposób wykorzystać te pieniądze – zaznaczyła.

Premier pytany, czy bon rodzicielski będzie także obejmował in vitro, powiedział: "nasz bon rodzicielski jest pewnego rodzaju otwartą ofertą dla innych partii politycznych po to, aby znaleźć wspólny mianownik, znaleźć te wszystkie metody, które nas połączą".

 – My mamy w naszym obozie zwolenników i przeciwników tej metody, ale jesteśmy otwarci i właśnie, jako swego rodzaju otwartą ofertę dla innych partii, w zależności od tego, czy uda się skonstruować nasz rząd, kierujemy – zaznaczył.

Dopytywany o orientacyjną kwotę bonu poinformował, że jest to między 10 a 20 tys. złotych.   O takiej kwocie dyskutowaliśmy  – powiedział. 

Autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Agata Zbieg, Iga Leszczyńska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Adrian Dąbek
oprac. Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj