Zmiana wywołała dyskusję i obawy wśród pacjentek. Specjaliści podkreślają jednak, że nie oznacza rezygnacji z profilaktyki, lecz wprowadzenie nowocześniejszej i skuteczniejszej metody diagnostycznej.
Dlaczego test HPV ma zastąpić klasyczną cytologię
Przez dekady klasyczna cytologia była podstawowym narzędziem wykrywania zmian przedrakowych szyjki macicy i uratowała życie tysiącom kobiet. Rozwój medycyny sprawił jednak, że dostępne są badania o znacznie wyższej skuteczności. Test HPV HR pozwala wykryć obecność wirusa odpowiedzialnego za zdecydowaną większość przypadków raka szyjki macicy. Jego skuteczność w wykrywaniu nieprawidłowości przekracza 95 proc. Dla porównania, czułość cytologii płynnej (LBC) wynosi około 70 proc., a klasyczna cytologia osiąga jeszcze niższe wyniki. Badania prowadzone w Polsce pokazują również, że test HPV może wykrywać wczesne zmiany przedrakowe nawet dwukrotnie skuteczniej niż tradycyjna cytologia. Dzięki temu możliwe jest wcześniejsze rozpoczęcie diagnostyki i leczenia.
Nowe zasady badań profilaktycznych od 1 sierpnia
Po zmianach podstawowym badaniem przesiewowym finansowanym przez NFZ dla kobiet w wieku od 25 do 64 lat będzie właśnie test HPV HR. Jeżeli wynik okaże się ujemny, a pacjentka nie będzie należała do grupy podwyższonego ryzyka, kolejne badanie profilaktyczne będzie wykonywane po pięciu latach. W przypadku dodatniego wyniku testu HPV nie będzie konieczne ponowne pobieranie materiału. Z tej samej próbki laboratorium wykona cytologię na podłożu płynnym (LBC). Dopiero wynik tego badania pozwoli ocenić, czy konieczna jest dalsza diagnostyka, na przykład kolposkopia.
Eksperci przypominają, że żadne badanie przesiewowe nie jest nieomylne. Analiza danych Narodowego Instytutu Onkologii z lat 2010–2016 wykazała, że spośród około 1400 kobiet, u których rozpoznano inwazyjnego raka szyjki macicy, około 400 miało wcześniej aktualny, prawidłowy wynik cytologii. To pokazuje, że nawet bardziej zaawansowana cytologia płynna czy klasyczna cytologia nie dają pełnej gwarancji wykrycia wszystkich zmian. Właśnie dlatego coraz więcej krajów decyduje się na wykorzystanie testów HPV jako podstawowego narzędzia badań przesiewowych.
Specjaliści podkreślają, że największym wyzwaniem w profilaktyce raka szyjki macicy pozostaje nie wybór konkretnego badania, lecz fakt, że wiele kobiet w ogóle nie zgłasza się na badania przesiewowe. Program profilaktyczny skierowany jest do kobiet, które nie mają żadnych objawów. Jeśli pojawią się niepokojące dolegliwości, takie jak krwawienia, ból czy inne symptomy, nie należy czekać na termin badania przesiewowego. W takiej sytuacji konieczna jest wizyta u ginekologa, który dobierze odpowiednią ścieżkę diagnostyczną.
Test HPV zastąpi dotychczasowe badanie w programie NFZ: doświadczenia innych krajów pokazują skuteczność nowego modelu
Wprowadzenie testów HPV jako podstawowego badania przesiewowego nie jest rozwiązaniem eksperymentalnym. Z powodzeniem funkcjonuje już w wielu państwach. Australia zapowiada, że dzięki połączeniu powszechnych szczepień przeciw HPV oraz badań opartych na testach HPV do 2035 roku praktycznie wyeliminuje raka szyjki macicy jako problem zdrowia publicznego. Podobny cel stawia sobie również Szwecja. Zdaniem ekspertów właśnie takie połączenie nowoczesnej diagnostyki, regularnych badań profilaktycznych oraz szczepień daje największą szansę na znaczące ograniczenie liczby zachorowań i zgonów z powodu raka szyjki macicy.
Autorka specjalizująca się w tworzeniu i redagowaniu treści dotyczących zdrowia, dobrego samopoczucia i stylu życia. Tworzy teksty, które mają na celu nie tylko zaciekawić, ale też pomóc Czytelnikom lepiej dbać o siebie - bez nadmiaru medycznego żargonu, za to z naciskiem na rzetelność i prosty przekaz.
