Krakowskie rozwiązanie ma chronić pacjentów z łuszczycą przed urazami mechanicznymi skóry i wydłużać działanie podawanych miejscowo leków. To zmniejszy uciążliwości choroby i obniży koszty terapii.
– powiedziała kierownik projektu dr inż. Katarzyna Bialik-Wąs z Wydziału Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej.
Jak dodała, będzie to nowatorskie rozwiązanie, ponieważ obecnie najczęściej w leczeniu miejscowym łuszczycy stosuje się różnego rodzaju maści, które zawierają m.in. kortykosteroidy, analogi witaminy D3, dziegieć, retinoidy. - – wyjaśniła uczona.
Przezroczyste plastry, z wprowadzoną do środka emulsją z lekiem, będą innowacyjnym opatrunkiem. – powiedziała Katarzyna Bialik-Wąs.
Jak dodała, taki materiał zapewni ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi i odpowiednie środowisko dla skóry objętej łuszczycą, a podwójny system uwalniania leku umożliwi stopniowe dostarczanie substancji czynnej do chorej skóry. Wydłuży się przez to efekt terapeutyczny leku, a zmniejszą koszty leczenia, ponieważ tego rodzaju opatrunki mogą pozostać na skórze do siedmiu dni.
Finał prac planowany jest na grudzień 2021. Jednak po tym czasie wprowadzenie hydrożelowych materiałów na rynek będzie wymagało jeszcze przeprowadzenia badań in vivo, a następnie klinicznych.
Szacuje się, że na świecie łuszczyca dotyka ok. 2-5 proc. ludzi, tj. ok. 140-210 mln pacjentów. Schorzenie objawia się uciążliwymi zmianami skórnymi o różnym nasileniu i rozległości. Miejsca dotknięte chorobą są pokryte nieestetycznymi plamami, przypominającymi łuski i zrogowaciały naskórek. Towarzyszą im często stany zapalne, swędzenie i trudno gojące się rany.
– powiedziała kierownik badań.
Na projekt „Opracowanie metody otrzymywania bio-hybrydowych materiałów hydrożelowych inkorporowanych systemem nanonośnik-lek jako wielokompartmentowych opatrunków umożliwiających leczenie Psoriasis" krakowscy chemicy otrzymali 1,2 mln zł z programu „Lider" Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.