Dziennik Gazeta Prawana logo

To nie będzie nasza pięta Achillesowa [EUREKA DGP]

9 marca 2018, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mężczyzna w trakcie badania u lekarza
Mężczyzna w trakcie badania u lekarza/Shutterstock
Pomimo rozwoju technologii medycznych zaskakująco mało dzieje się w dziedzinie rehabilitacji. To może być problem, zwłaszcza biorąc pod uwagę trendy demograficzne, a także rosnące koszty opieki zdrowotnej

Zacznijmy od wizji. Pacjent po poważnej kontuzji stawu skokowego wymaga rehabilitacji. Ta jednak nie odbywa się w przychodni czy szpitalu, ale u niego w domu. Chory łączy się z fizjoterapeutą za pomocą systemu telemedycznego i informuje o postępach w leczeniu. Stosownie do nich specjalista zdalnie zmienia ustawienia sprzętu do rehabilitacji tak, by wymusić na ciele większy wysiłek. Wszystko bez konieczności wychodzenia pacjenta z domu.

Tak przynajmniej widzi to prof. Bogdan Ligaj z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. - mówi naukowiec. Stąd pomysł na przyrząd do rehabilitacji stawu skokowego, który łączy stopę z resztą nogi.

Urządzenie wygląda jak duży talerz umieszczony na rurach podłączonych do czterech silników elektrycznych. Wszystko, co musi zrobić pacjent, to postawić stopę na talerzu. Urządzenie zajmuje się resztą: zaczyna poruszać talerzem - a wraz z nim stopą - aby symulować naturalne ruchy naszej kończyny. Przyrząd może więc zmusić stopę, aby zachowywała się tak, jak w trakcie chodzenia. Może również wykonywać ruch obrotowy, tak jak podczas ćwiczenia, w którym obracamy stopę w kostce, by rozgrzać się np. przed bieganiem.

- zachwala urządzenie prof. Ligaj.

Aby stopa prawidłowo spoczęła na urządzeniu, naukowcy wyposażyli je w pasy oraz ruchome złącza blokujące, które poprawiają ergonomię podczas zabiegu. Dzięki temu można wyznaczyć poprawną oś obrotu stawu skokowego. Co więcej, przyrząd pracuje w taki sposób, aby ruch wykonywany przez stopę odbywał się względem jej środka ciężkości. Podkreślają, że jest to bardzo ważne - w przeciwnym wypadku ćwiczenia mogłyby zaszkodzić zamiast pomóc. Z tego względu urządzenie jest wyposażone w wiele czujników, które sprawdzają, przy jakiej sile wykonywane są ćwiczenia. Zasilanie, silniki elektryczne, czujniki - podłączone są do układu sterująco-kontrolnego, który wszystkim zarządza.

Naukowcy zapewniają, że ich wynalazek stanowi znaczący postęp w stosunku do urządzeń obecnie wykorzystywanych do rehabilitacji stawu skokowego, które są większe, mniej poręczne i nie zostały zaprojektowane pod kątem włączenia do systemu telemedycznego. Ale innowacje kosztują. Inżynierowie z Bydgoszczy szacują więc, że koszt ich rozwiązania wyniósłby kilkanaście tysięcy złotych.

To oczywiście niemała kwota, jeśli idzie o pacjentów indywidualnych. Stąd, po sugestiach inwestorów, inżynierowie zaczęli pracować nad jej obniżeniem. To jednak nie jest proste – usunięcie jednego elementu w takiej konstrukcji sprawia, że trzeba przeprojektować pozostałe. Ale wtedy z kolei urządzenie albo staje się bardziej skomplikowane, albo traci na funkcjonalności, albo pojawiają się różne inne, niespodziewane problemy.

Profesor Ligaj nie traci jednak optymizmu. - tłumaczy naukowiec.

Osobną kwestią jest oczywiście budowa systemu telemedycznego w państwowej służbie zdrowia – a co dopiero takiego, który wykraczałby poza zwykłe konsultacje, a obejmował również rehabilitację. Na razie na polskim rynku usługi telemedyczne świadczone są w ramach prywatnej służby zdrowia, ale nietrudno sobie wyobrazić, że prędzej czy później technologia trafi pod strzechy – chociażby po to, aby ułatwić rozwiązanie problemów z kolejkami do lekarzy czy dostępem do specjalistów w mniejszych ośrodkach. 

psav linki wyróżnione

Eureka! DGP

Trwa piąta edycja konkursu „Eureka! DGP – odkrywamy polskie wynalazki”, do którego zaprosiliśmy polskie uczelnie, instytuty badawcze i jednostki naukowe PAN. Do 15 czerwca w Magazynie DGP będziemy opisywać wynalazki nominowane przez naszą redakcję do nagrody głównej, wybrane spośród 78 nadesłanych przez uczelnie i instytuty.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi pod koniec czerwca. Nagrodą jest 30 tys. zł dla zespołu, który pracował nad zwycięskim wynalazkiem, ufundowane przez Mecenasa Polskiej Nauki – firmę Polpharma, oraz kampania promocyjna dla uczelni lub instytutu o wartości 50 tys. zł w mediach INFOR Biznes (wydawcy Dziennika Gazety Prawnej) ufundowana przez organizatora.

MECENAS POLSKIEJ NAUKI

PARTNERZY MERYTORYCZNI

PATRON MEDIALNY

ORGANIZATOR

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj