Dziennik Gazeta Prawana logo

Halitofobia i pseudohalitoza - te dolegliwości zamykają Polakom usta

10 lutego 2018, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
kobieta nos oddech
kobieta nos oddech/Shutterstock
Halitofobia, czyli lęk przed nieświeżym oddechem oraz pseudohalitoza, czyli chorobliwe wręcz przekonanie o nieprzyjemnym zapachu z ust - to coraz częstsze problemy, z którym muszą zmagać się Polacy. Presja posiadania ciągle świeżego, pachnącego miętą oddechu sprawia, że rośnie liczba osób mających na jego punkcie obsesję.

Halitoza, a halitofobia i pseudohalitoza

Halitoza, czyli nieświeży oddech, to przypadłość, która dotyka nawet 25% społeczeństwa. Jej przyczyną są najczęściej schorzenia jamy ustnej np. zapalenie dziąseł, próchnica, grzybica czy zaniedbania higieniczne. Winne powstaniu zapachu są lotne związki siarki, które produkują żyjące na języku, zębach i policzkach bakterie.

Źródłem halitozy mogą być także złe nawyki dietetyczne, zażywane leki, papierosy, a także choroby zatok, migdałków, oskrzeli (np. astma), płuc, jak również kserostomia, schorzenia nerek i cukrzyca. Niestety coraz częściej obok obiektywnie diagnozowanej halitozy, dentyści obserwują subiektywne dolegliwości: pseudohalitozę i halitofobię. Czym się one objawiają?

Kiedy żyjesz w przekonaniu, że masz halitozę

Pseudohalitoza to silne przekonanie o tym, że z ust ciągle wydobywa się nieprzyjemny zapach. Osoby nią dotknięte twierdzą, że potrafią same wyczuć przykry zapach z wydychanym powietrzem, w efekcie czego co chwilę go sprawdzają np. chuchając na dłoń. Problem w tym, że to co czują, jest jedynie subiektywnym odczuciem, nie mającym nic wspólnego z prawdziwą halitozą.

– mówi lek. dent. Tomasz Łukasik z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.

Co więcej, osoby z pseudohalitozą są nieświadome faktu, że niemożliwe jest powąchanie własnego oddechu. Ewolucja nas tak przystosowała, że nie czujemy ani zapachu panującego w ustach, ani zapachu w nosie. Pierwszeństwo mają inne zapachy. – mówi dentysta.

Na szczęście walka z pseudohalitozą jest prosta. „Leczenie” sprowadza się do przeglądu stomatologicznego, a także do rozmowy z lekarzem i ewentualnymi zmianami w codziennej higienie lub diecie. W przekonaniu pacjenta pomaga także pomiar ilości lotnych związków siarki w jamie ustnej (VSC) i omówienie wyników.

- – mówi stomatolog.

Kiedy oddech rodzi lęk

Ale nie tylko pseudohalitozę coraz częściej obserwują dentyści, także halitofobię, czyli silny lęk przed nieprzyjemnym zapachem z ust, który może poczuć otoczenie. Osoby nią dotknięte wykazują obsesję na punkcie kontroli zapachu z ust, higieny i doraźnej poprawy zapachu np. gumą do żucia lub miętówkami.

– tłumaczy ekspert Dentim Clinic.

Konsekwencją halitofobii jest nadużywanie past, płukanek do ust, sprayów odświeżających czy preparatów sztucznej śliny. – – mówi Tomasz Łukasik, dentysta.

Nieustanny lęk przed nieprzyjemnym zapachem wpływa także na zdrowie psychiczne. Osoby z halitofobią unikają rozmów w obawie, że ktoś poczuje niewłaściwy zapach. Trzymają dystans i żyją w poczuciu wstydu. Cierpi na tym życie towarzyskie, uczuciowe i zawodowe. Zmianie ulega także zachowanie. Osoby z halitofobią stają się zamknięte, rzadko się uśmiechają, tracą pewność siebie, bywa, że popadają w depresję. Charakterystyczny, zwłaszcza u hipochondryków, jest także lęk o własne zdrowie, wynikający z przekonania, że za nieprzyjemnym zapachem z ust czai się groźna, niezdiagnozowana choroba. Brak także jednoznacznej diagnozy może prowadzić do frustracji.

Niestety, o ile w przypadku pseudohalitozy pacjenta łatwo przekonać do tego, że nieprzyjemny zapach to tylko subiektywne odczucie, to w przypadku halitofobii bywa potrzebna pomoc psychologa lub psychiatry. – mówi ekspert Dentim Clinic.

Wszystko przez reklamy?

Co ciekawe, pseudohalitoza i halitofobia to przypadłości, które jeszcze 20 lat temu nie istniały. Dziś, według badań opublikowanych w, ponad 15% pacjentów badanych pod kątem halitozy ma pseudohalitozę. Szacuje się także, że już 1% populacji cierpi na halitofobię.

Jedną z głównych przyczyn pojawienia się problemu jest presja społeczna związana idealnym wyglądem, zachowaniem i zapachem, a także reklamy. Nic więc dziwnego, że na pseudohalitozę i halitofobię szczególnie podatne są osoby cierpiące na hipochondrię, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne czy węchowy zespół odnoszący objawiający się obsesją na punkcie zapachu własnego ciała.

– mówi dentysta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj