Minister zdrowia w "Sygnałach Dnia" w radiowej Jedynce odniósł się do doniesień medialnych jakie pojawiły się w związku ze skierowanym do konsultacji społecznych projektu przewidującego umożliwienie szpitalom publicznym pobieranie od pacjentów opłat, jeśli chcą skorzystać ze świadczeń zdrowotnych poza publiczna służbą zdrowia.
Radziwiłł wyjaśniał, że obecnie jedynie szpitale, które są spółkami, mają prawo do tego, żeby poza kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia sprzedawać świadczenia zdrowotne, np. w postaci odpłatnych wizyt w przychodni - dla tych, którzy chcą się dostać bez skierowania i dodatkowo zapłacić. Szpitale publiczne nie mogą tego robić.
– podkreślił minister. Dodał, że taka sytuacja prowadzi do patologicznych zjawisk, ponieważ na terenie szpitali funkcjonuje wiele firm medycznych pozwalających zarobić swoim pracownikom, głownie lekarzom, gdy pacjenci chcą kupić prywatną wizytę.
– podkreślił Radziwiłł.
– zapewniał minister zdrowia.
W postaci spółek prowadzonych jest już ponad 200 szpitali w Polsce. Zdaniem Radziwiłła, ich doświadczenie pokazuje, że to nie wpływa na realizację kontraktu zawartego z NFZ. Warunkiem udzielania świadczeń prywatnych jest, żeby nie wpływało to na korzystnie ze szpitala przez pacjentów przyjmowanych w ramach systemu publicznego.
- podkreślił.
zapewniał minister zdrowia.
Radziwiłł powiedział, że usługi komercyjne mogą o 5 proc. powiększyć przychody szpitala publicznego. Te dodatkowe środki będzie można przeznaczyć na remonty szpitala i poprawę jakości oferowanych świadczeń zdrowotnych, na czym skorzystają również pacjenci leczeni jedynie w ramach publicznej służby zdrowia.
– powiedział minister zdrowia.