Spotkanie zorganizowano w ramach kampanii „Płuca Polski” z okazji przypadającego 19 listopada Światowego Dnia Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc. Ambasadorem kampanii jest w tym roku dwukrotny mistrz świata w pływaniu na krótkim basenie stylem grzbietowym Radosław Kawęcki.
Prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc prof. Paweł Śliwiński powiedział, że nazwę POChP wprowadzono do nomenklatury medycznej już przed 50 laty, jednak wciąż tylko 5 proc. naszych rodaków wie, że jest to groźna choroba, która może doprowadzić do śmierci.
Specjalista powołał się najnowszy raport opracowany pod koniec września 2016 r. przez agencję SW Research na podstawie sondażu przeprowadzonego wśród ponad 1500 Polaków za pośrednictwem internetu (pierwszy raport powstał w 2013 r.). Wynika z niego, że w ostatnich 3 latach z 14 do 40 proc. wzrósł odsetek Polaków, którzy twierdzą, że słyszeli o takim skrócie. Tylko 14,8 proc. badanych wie jednak, że jest to choroba związana z ograniczeniem przepływu powietrza w płucach.
- podkreślił prof. Śliwiński. W najnowszym sondażu do palenia tytoniu przyznało się 29 proc. Polaków (24,7 proc. kobiet i 32,5 proc. mężczyzn).
Kierownik Kliniki Pulmonologii i Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Adam Antczak podkreślił, że POChP jest już czwartą przyczyną zgonów i w 90 proc. przypadków doprowadza do niej palenie papierosów. Najczęściej rozwija się ona po 20-25 latach wypalania paczki papierosów dziennie. Choroba skraca życie średnio o 10-15 lat. - - podkreślił specjalista.
Według raportu w Polsce na POChP choruje około 2 mln osób, ale tylko co czwarta zdaje sobie z tego sprawę. Aż 40 proc. chorych jest w tak złej kondycji, że musi przejść na rentę. - - wyjaśniał prof. Antczak.
Dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska z Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy powiedziała, że wraz z rozwojem POChP następuje negatywne sprzężenie zwrotnego, które jeszcze bardziej pogarsza stan pacjentów. - - opisała.
Eksperci podkreślali, że niepokojącymi objawami POChP są trwająca od kilku miesięcy duszność, świszczący oddech, ucisk w klatce piersiowej i uporczywy kaszel z odkrztuszaniem wydzieliny. Choroba wykrywana jest przy użyciu badania spirometrycznego, oceniającego pojemność i wydolność płuc. Z najnowszego sondażu wynika jednak, że spirometrię z POChP kojarzy zaledwie 0,5 proc. ankietowanych.
Prof. Czajkowska-Malinowska wyjaśniała, że POChP nie można wyleczyć, ale można opóźnić jej rozwój zmianą stylu życia oraz lekami. Trzeba jednak jak najszybciej ją wykryć i zacząć leczenie. Późno zdiagnozowana choroba może być już na takim etapie, że chory wymaga tlenoterapii, bo z powodu napadów duszności nie jest w stanie spokojnie przespać nawet jednej nocy.
Radosław Kawęcki powiedział, że pojemność płuc znakomicie powiększa pływanie, a także nadmuchiwanie balonów czy choćby pustych plastikowych butelek. Przeprowadzone dziś badanie spirometryczne wykazało, że jego pojemność płuc przekracza 11 litrów i jest podobna jak u większości wyczynowych pływaków.
Stan płuc bez wychodzenia z domu można wstępnie ocenić przy użyciu aplikacji POChP Skaner, dostępnej na stronie internetowej www.plucapolski.pl. Trzeba tylko odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących kondycji zdrowotnej.