- - mówiła przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy CZD Magdalena Nasiłowska. Jak dodała, rozsyłane mają być przez kierowników oddziałów.
Wkrótce po tym oświadczeniu do dziennikarzy wyszła dyrektor szpitala, Małgorzata Syczewska. Zaprzeczyła, by planowane były zwolnienia. Wyjaśniła również, że wręczone zostały wypowiedzenia trzem siostrom, które bez zgody pracodawcy podniosły kwalifikacje i zażądały w związku z tym podwyżki. Dyrektor poinformowała, że został wezwana do prokuratury na przesłuchanie w związku ze złożonym doniesieniem, dotyczącym obecnej sytuacji w szpitalu.
Beznadziejny pat?
We wtorek rano pielęgniarki ze stołecznego Instytutu "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" odeszły od łóżek pacjentów. W czwartek nad ranem przerwano całonocne negocjacje przedstawicielek protestujących i dyrekcji szpitala. Pielęgniarki uznały, że propozycje dyrekcji są nie do przyjęcia, w związku z czym strajk będzie kontynuowany.
- - poinformowała w piątek rano Małgorzata Syczewska. Jak wyjaśniła, przewidywało ono m.in. podwyżki, zwłaszcza dla najmniej zarabiających pielęgniarek.
W zaproponowanym porozumieniu zapisano, że kwota, która może zostać przeznaczona na podwyżki dla pielęgniarek i położnych w IPCZD to "iloczyn 90 zł brutto i liczby etatów przeliczeniowych pielęgniarek i położnych zatrudnionych w Instytucie na umowę o pracę". Ostateczny podział tej kwoty miałby nastąpić w uzgodnieniu ze związkiem zawodowym. Kwoty te miałyby automatycznie wchodzić do podstawy wynagrodzenia. Związek miałby wyrazić zgodę na zmianę okresu rozliczeniowego z jedno- na dwumiesięczny. Zmiany mogłyby wejść w życie najwcześniej od 1 lipca br.
Wyjaśniła, że zaproponowana podwyżka wynagrodzeń jest możliwa dzięki spodziewanym oszczędnościom w innych wydatkach IPCZD. - - dodała.
W porozumieniu dyrekcja zobowiązała się do wypłacenia w pełnej wysokości wynagrodzeń wszystkich pielęgniarek za okres strajku. Zaproponowano też rozpoczęcie we wtorek 31 maja rozmów w sprawach pracowniczych uzgodnionych ze związkiem.
Syczewska podkreśliła, że warunkiem porozumienia było m.in. zakończenie strajku w piątek o godz. 7. rano, co nie nastąpiło.
Pielęgniarki: Przed kamerami co innego, przy stole co innego
- - powiedziała dziennikarzom Magdalena Nasiłowska. -- oceniła.
Podkreślała, że problem niedoboru pielęgniarek narasta w szpitalu już od dłuższego czasu i - jak zaznaczyła - . - - przekonywała Nasiłowska.
- - zadeklarowała.
Jednocześnie powiedziała, że "pieniądze naprawdę nie mają największego znaczenia".
- - przekonywała Nasiłowska.
W piątek pielęgniarki miały przedstawić dyrekcji własne propozycje. - - mówiła Nasiłowska.
Dyrektor zadeklarowała, że w dalszym ciągu jest otwarta na rozmowy, ale muszą one uwzględniać realną, aktualną sytuację Instytutu.
- - powiedziała Nasiłowska.
Dyrektor: Pacjenci są odsyłani, strajkuje onkologia...
Dyrekcja zaznaczyła, że obecną formę strajku uważa za środek niewspółmierny do oczekiwań strajkujących. Zwróciła uwagę, że z powodu strajku wielu pacjentów zostało odesłanych z CZD. - - mówiła.
Zaznaczyła, że nigdy w historii Instytutu, gdzie zdarzały się rożnego rodzaju protesty pracowników i strajki, zdrowie i życie pacjentów nie zostało narażone. - - podkreśliła.
W oświadczeniu zamieszczonym na stronie szpitala dyrekcja oceniła, że przebieg akcji strajkowej budzi wątpliwości w świetle ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zgodnie z jej przepisami niedopuszczalne jest zaprzestanie pracy w wyniku akcji strajkowych na stanowiskach pracy, na których zaniechanie pracy zagraża życiu i zdrowiu ludzkiemu. W ocenie dyrekcji przebieg akcji strajkowej w CZD sprawił, że doszło do zagrożenia zdrowia i życia pacjentów.
Pielęgniarki: Jesteśmy odpowiedzialne, do tej pory było gorzej
Nasiłowska, pytana o komentarz do tego stanowiska, podkreśliła, że dotychczasowe działania pielęgniarek, które pracowały w systemie po jednej pielęgniarce na oddziale i opiekunka, narażały jeszcze bardziej życie i zdrowie pacjentów, niż narażają podczas strajku. - - zaznaczyła.
Zapewniła jednocześnie, że wszystkie badania, które były zaplanowane do realizacji, "w większym stopniu zostały zrobione". - - dodała Nasiłowska.
Ile się zarabia w CZD?
W oświadczaniu dyrekcji znalazły się informacje dotyczące zarobków pielęgniarek: 6 proc. z nich zarabia poniżej 3 tys. zł brutto, 20 proc. - w przedziale 3 tys.- 4 tys. brutto, 32 proc. w przedziale 4 tys. - 5 tys. brutto , 25 proc. w przedziale 5 tys. - 6 tys. brutto a 17 proc. powyżej 6 tys. zł brutto.
Syczewska w oświadczeniu prostuje - jak wskazuje - pojawiające się w mediach informacje, jakoby IPCZD wprowadził jedynie częściową podwyżkę w kwocie 200 zł w miejsce obiecanych 400 zł.
Wyjaśnia, że IPCZD wprowadził podwyżkę wynikającą z ministerialnego programu w pełnej wysokości 400 zł. Ta kwota - jak wskazuje dyrekcja - przekłada się na wzrost wynagrodzenia zasadniczego o ok. 233 zł. - - dodaje.