Obecność wirusa Zika we krwi stwierdzono u dwóch osób - 58-letniego mężczyzny i 49-letniej kobiety. Jak poinformował czeski minister zdrowia Svatopluk Niemeczek - chorzy sami zgłosili się do miejskiego szpitala Na Bulovce w Pradze. Pierwszy przypadek, to mężczyzna, który przebywał na Martynice, drugi zaś to kobieta, która wróciła z Dominikany. W obu przypadkach choroba uwidoczniła się typowymi grypowymi objawami i wysypką.

Reklama

Wyniki potwierdziło laboratorium Narodowego Instytutu Zdrowia w Ostrawie.

Ponieważ stan chorych jest dobry, lekarze zdecydowali o ich ambulatoryjnym leczeniu, dzięki czemu mogli wrócić do domów. Jako że kobieta nie jest w ciąży, wirus jest niegroźny dla jej zdrowia.

Minister Niemeczek zapewnił, że czeska służba zdrowia jest przygotowana na to, aby poradzić sobie z nowymi zakażeniami, jednak w czeskich warunkach klimatycznych i przyrodniczych zagrożenie takie praktycznie nie istnieje.