Dziennik Gazeta Prawana logo

60-letnia polska aktorka urodziła bliźniaki. Ustawa o in vitro na to nie pozwoli?

7 sierpnia 2015, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
wcześniak noworodek
wcześniak noworodek/Shutterstock
W przepisach, które właśnie zostały przyjęte, nie ma mowy o tym, ile może mieć maksymalnie lat osoba poddająca się in vitro. Co innego mówi praktyka oraz minister zdrowia.

Do 40. roku życia państwo opłaci in vitro. Prywatnie można bez limitu.

- - tłumaczy wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, autor ustawy regulującej leczenie niepłodności.

W przepisach, które właśnie zostały przyjęte, nie ma mowy o tym, ile może mieć maksymalnie lat osoba poddająca się in vitro. - - przekonuje Winnicki. Jego zdaniem państwo nie ma prawa regulować, tego kto może zostać rodzicem. - - podkreśla wiceminister.

W przepisach jest tylko jedna wzmianka o wieku kobiety: od 35. roku życia dopuszcza się zapłodnienie większej liczby niż 6 komórek rozrodczych. Powód? Po 35. roku życia spada szansa powodzenia zabiegu. W reszcie przypadków, o ile nie ma wskazań medycznych, na podstawie których ocenia się, że skuteczność leczenia będzie niska, może powstać tylko 6 zarodków.

Co ciekawe, już w programie rządowym, w którym Ministerstwo Zdrowia płaci za leczenie niepłodności metodą in vitro, limit wiekowy się pojawia. I jest to 40 lat. Kobietom starszym państwo już nie opłaci tej metody leczenia. - - tłumaczy Igor Radziewicz-Winnicki.

Eksperci potwierdzają, że podobne rozwiązania są stosowane w innych krajach: inne są wytyczne związane z zabiegami refundowanymi, a inne z prywatnymi.

Prof. Eleonora Zielińska, etyk i prawnik, członek komisji działającej przy resorcie zdrowia ds. etyki w ochronie zdrowia, również uważa, że ustawa nie powinna regulować wieku kobiet poddających się in vitro. Jednak podkreśla, że reguluje to kodeks etyki lekarskiej. - - tłumaczy prof. Zielińska. Jej zdaniem wiąże się to z odpowiedzialnością zawodową lekarza, której nieprzestrzeganie powinno być traktowane jako błąd medyczny.

Innego zdania jest obecna marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Przyznaje, że po wypadku w Niemczech, gdzie 65-latka urodziła czworaczki, rozmawiano o wieku przy pracach nad przepisami, które miały zostać wprowadzone w Polsce. - - odpowiada Kidawa-Błońska.

Pytana, jak ocenia przypadek 60-leniej aktorki, która urodziła bliźniaki i prosi m.in. o wsparcie finansowe, mówi: - .

Ustawa regulująca kwestię in vitro w Polsce została podpisana pod koniec lipca przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego i wejdzie w życie za niecałe trzy miesiące. Sprawy wieku nie reguluje. Wszystko będzie zależeć - tak jak to było do tej pory - od wewnętrznych regulacji klinik. Część z nich wprowadziła już takie ograniczenia. Najczęściej pacjentki mogą mieć maksymalnie 45-50 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj