Po badaniach przeprowadzonych w kościołach w Austrii, gdy okazało się, że woda święcona zanieczyszczona jest bakteriami kałowymi, franciszkanin ojciec Jan Maria Szewek przyznaje, że za ten problem odpowiadają sami wierni.
Sanepid nie ma wstępu do świątyń, bo kontakty instytucji państwowych w Kościołem ustala konkordat. Dlatego Elżbieta Kuras z Małopolskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej ma dobrą radę dla wszystkich wiernych uczestniczących w mszach.
- mówi.
Austriaccy eksperci sprawdzili, co się kryje w wodzie święconej. Prawie 85 procent próbek z przeanalizowanych 21 "świętych" źródeł i 18 kropielnic było skażonych. Znaleziono w nich bakterie kałowe oraz pałeczki E. coli.
Winę za zanieczyszczenie wody w kropielnicach w dużej mierze ponoszą sami wierni - przyznaje ojciec Jan Maria Szewek, franciszkanin. - - żartuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|