Gardłowa sprawa. Co warto wiedzieć o migdałkach

Są odpowiedzialne za naszą odporność, ale mogą też przyczyniać się do częstych infekcji. Choć migdałki – bo o nich mowa – kojarzymy głównie z anginami u dzieci, to przysparzają kłopotów niezależnie od wieku. Dlatego powinniśmy je uważnie obserwować, a w przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów – skonsultować się z lekarzem.

wróć do artykułu
  • ~b.
    (2017-11-01 15:29)
    Pierwszego krwotoku dostałam 30 minut po wybudzeniu, spowrotem na salę, narkoza i koagulacja. Kolejny krowotok 10 dnia (lekki) i 12 dnia po zabiegu- przyjęto mnie na oddział, wymioty krwią, omdlenia, w końcu koagulacja "na żywca", osłabienie, wycieńczenie, a zabieg był wykonywany przez jednego z lepszych specjalistów w Poznaniu. Minęło 21 dni od zabiegu, a wciąz nie jest dobrze.
  • ~Damian
    (2016-10-03 21:12)
    Jaki krwotok jakie wymioty? Jestem 11 dzien po zabiegu,owszem boli w trakcie przelykania ale da się przeżyć W pierwszym dniu na kolacje dostałem tosta z pasztetem którego zjadłem z bólem ale było ok. Nawet zaraz po zabiegu nie mialem krwi w gardle a sline polykalem normalnie z bólem. Faktycznie z mówieniem mam problem jeszcze ale opuchlizna schodzi i idzie mi coraz lepiej. Polecam ibubrofen 800mg
  • ~M.
    (2016-06-15 09:21)
    U mojej 7 letniej córki zabieg przebiegł bez problemów. Dziecko po zabiegu obudziło się bez płaczu. Po 5 godzinach wyszło do domu. Żadnych wymiotów, płaczu, krwawień. Spodziewałam się, że będzie dużo dużo gorzej. Minoł tydzień, rana się goi. Dziecko wygląda na zdrowe. Choć mamy przez tydzień jeszcze uważać i się oszczędzać. Gdybym wiedziała, że tak to będzie wyglądać to pozwoliłabym zabieg wykonać już rok wcześniej.
  • ~Anonim
    (2016-02-23 17:34)
    Szkoda, że nigdzie nie mówi się o tym jak dokładnie wygląda rekonwalescencja po usunięciu migdałów. Wymioty krwią, okropny ból, nie można mówić ani przełykać śliny w kilka dni po "nieskomplikowanym zabiegu". Często po operacji na żywca wycinają krwiaki z gardła. Ten zabieg to największa trauma mojego życia, strzeżcie przed nim swoje dzieci o ile tylko możecie.
  • ~zenek1958
    (2013-06-17 10:11)
    Koszmarnie nielogiczny, antynaukowy tekst.
    "Przerost migdałków może także powodować choroby uszu, niedosłuch i problemy z prawidłową wymową. Zlekceważenie niepokojących objawów może doprowadzić do poważniejszych powikłań i chorób nerek, serca oraz stawów."

    Znam wiele osób, którym wycięto migdałki, mimo to nie ustrzegły się chorób wymienionych w cytacie. W wyniku dalej postępującej choroby miały usuniętą nerkę, lub zakładaną protezę stawu biodrowego.
    "Układ immunologiczny potrzebuje bowiem czasu na to, by się wzmocnić. Wtedy będzie skutecznie walczyć z drobnoustrojami, a częstotliwość chorób się zmniejszy."
    Tragiczną prawdą jest to, że stany zapalne migdałków przestaną się powtarzać, bo migdałków już nie ma.
    Nieuprawnionym jest sugerowanie , że po amputacji migdałków Układ immunologiczny się zregeneruje. Takiej możliwości nie ma , bo dotychczas nikomu zdrowe migdałki po tonsillotomii nie odrosły.
    Bardziej logiczne i prawdopodobne jest stwierdzenie:

    Stale powracające stany zapalne migdałków powodowane są obecnością infekcji mikrobiologicznej w organizmie. Amputacja migdałków nie jest metodą na leczenie infekcji ogólnoustrojowych. Takie infekcje źle leczone są źródłem wielu poważnych powikłań jakimi są cukrzyca, toczeń, uszkodzenia nerek, czy mięśnia sercowego.
    Inne spojrzenie na problem można znaleźć w publikacji o stanie medycyny i wiarygodności publikacji medycznych w liście do Ministra Zdrowia:
    http://system.salon24.pl/

Może zainteresować Cię też: