Badacze z Karolinska Institute z Huddinge przez 24 lata obserwowali 1390 losowo wybranych mieszkańców Sztokholmu, którzy na początku badania mieli od 30 do 40 lat (badanie zaczęło się w roku 1985). Zauważyli, że nieodpowiednie mycie zębów zwiększa ryzyko przedwczesne śmierci.

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Okazuje się bowiem, że osoby, które mają najwięcej bakterii na powierzchni zębów i dziąseł, aż 80 procent bardziej zagrożone są stanami zapalnymi. A te z kolei mogą powadzić do rozwoju nowotworów (aż pięciu typów nowotworów). Wolontariusze, którzy nie dbali o zęby umierali średnio 13 lat wcześniej - kobiety głównie z powodu raka piersi, zaś mężczyźni różnych typów raka.

Poza tym naukowcy zauważają, że niski poziom higieny jamy ustnej może być wskaźnikiem innych czynników stylu życia, które powiązane są z większym zagrożeniem rozwoju nowotworów. Wcześniej już udowodniono związek pomiędzy stanami zapalnymi dziąseł a chorobami serca.

Co ważne, badacze wzięli pod uwagę inne czynniki ryzyka, tj. palenie papierosów.