Sprawa zniżki na antybiotyki ciągnie się od stycznia, kiedy weszła w życie nowa ustawa refundacyjna, a z nią nowa zasada: lek ze zniżką musi być dobrany zgodnie co do joty z charakterystyką, jaką producent go zarejestrował - informuje "Metro".

Oznacza to, że nie wolno przepisywać leków podczas zwykłej wizyty u lekarza. Najpierw trzeba wykonać posiew, aby sprawdzić, jaka bakteria spowodowała chorobę pacjenta.

Lekarze uważają, że możliwość przepisania refundowanego leku nie powinna być uzależniona od wyniku posiewu.

Jest też druga strona medalu: przyjmujemy za dużo antybiotyków, przez co leczenie nimi jest coraz mniej skuteczne. Również dlatego, że lekarze często źle dobierają lek.