Światowy Dzień Osteoporozy przypada w niedzielę 20 października. Podczas poprzedzającej go debaty "Jak bronić się przed osteoporozą?" eksperci podkreślali, że osteoporoza powoduje osłabienie kości i na ogół nie daje żadnych objawów, aż dojdzie do złamania, dlatego nazywana jest "cichym złodziejem kości". Występuje głównie u kobiet po menopauzie, choć atakuje i mężczyzn po 70-tce, a także osoby młode, kobiety w ciąży i karmiące piersią oraz osoby źle się odżywiające, mało aktywne fizyczne i palące papierosy.

Nie wiadomo, u ilu osób w Polsce występuje osteoporoza. Z przytoczonych na spotkaniu danych wynika, że w 2015 r. było 2,7 mln osób dotkniętych tą choroba. Dr Maria Rell-Bakalarska, reumatolog z Rheuma Medicus w Warszawie powiedziała, że u tylu osób, głównie kobiet, doszło już do złamania kości, np. przedramienia, nadgarstka, kręgów kręgosłupa lub szyjki kości udowej. - Choroba ta z pewnością rozwija się u znacznie większej grupy Polaków, bardzo prawdopodobne jest zatem, że występuje u 8 mln naszych rodaków - dodał.

Według ekspertów złamanie kości świadczy już o zaawansowanej osteoporozie i jest ostatnim sygnałem, by podjąć leczenie. Prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów dr hab. Maciej Krawczyk powiedział, że wcześniej może się ono objawiać bólami kostnymi, np. w okolicy kręgosłupa, nadgarstka, stopy lub biodra. Wtedy warto wykonać badanie densytometryczne gęstość kości (kręgosłupa i biodra). Nie zawsze jednak jest ono miarodajne. Zdaniem dr Rell-Bakalarskiej, pozwala ono rozpoznać osteoporozę jedynie u 30 proc. chorych.

- Z tego powodu bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na wszelkie złamania tzw. niskoenergetyczne, czyli takie, do jakich dochodzi z wysokości własnego ciała, np. na skutek potknięcia się – podkreśliła specjalistka. Warto też sprawdzić swój wzrost, jeśli się zmniejszył np. o 3-4 cm, to może świadczyć o złamaniu kręgów kręgosłupa (zapadnięcie się kręgów nie zawsze powoduje ból). - Aż 50-60 proc. złamań kręgów kręgosłupa nie boli - powiedział dr hab. Krawczyk.

Osteoporozę mogą u siebie podejrzewać kobiety po menopauzie, u których bardziej niż u mężczyzn dochodzi do spadku masy kostnej. Według ginekologa-położnika i endokrynologa z Enel-Med w Warszawie dr Katarzyny Skórzewskiej u co drugiej kobiety po pięćdziesiątce może dojść do złamania osteoporotycznego. Dotyczy to szczególnie tych, które źle się odżywiają, nie stosują suplementacji wapnia i są mało aktywne fizyczne.

- Gęstość kości zmniejsza się u kobiet w okresie przekwitania na skutek zaprzestania produkcji estrogenów w jajnikach. Ale do odwapnienia kości może dojść także u kobiet zaburzeniami miesiączkowania, a także u osób z nadczynnością tarczycy czy stosujących restrykcyjną dietę – wyjaśniała. Ostrzega, że nawet dieta wegetariańska, a jeszcze bardziej wegańska, pod wpływem dużej zawartości błonnika zmniejsza wchłanianie wapnia oraz innych ważnych składników pokarmowych.

Eksperci podkreślili, że zapotrzebowanie na wapń zmienia się wraz z wiekiem, przed 50. rokiem życia należy spożywać dziennie 1000 mg, a po przekroczeniu pięćdziesiątki – 1500 mg. Więcej wapnia (1500 mg) powinny spożywać także kobiety w ciąży oraz karmiące piersią. Magdalena Zdziech-Sobotkowska opowiadała podczas debaty, że do złamania kości doszło u niej, gdy przez kilkanaście miesięcy karmiła każde z trojga swych dzieci i nie stosowała suplementacji. - Badanie densytometryczne wykazało, że w wieku zaledwie 35 lat moje kości były jak osiemdziesięciolatki" – dodała.

Dr Rell-Bakalarska zaznaczyła, że w leczeniu i profilaktyce osteoporozy nie jest konieczne zażywanie witaminy K. - Ciągle słyszę reklamy tego preparatu, u nas jest tym jakiś koszmar, tymczasem żadne towarzystwo naukowe nie zaleca stosowanie tej witaminy w związku z osteoporozą - dodała.

Wszyscy eksperci byli zgodni, że ryzyko złamań związanych z osteoporozą zmniejsza aktywność fizyczna. - Aż 60 proc. różnego rodzaju schorzeń, w tym również nowotworowych, związanych jest brakiem ruchu lub zbyt małą jego ilością – przekonywał dr hab. Krawczyk. Dodał, że przed złamaniami osteoporotycznymi chronią spacery, szczególnie po wzniesieniach, chodzenie po schodach oraz jazda na rowerze. - Nie trzeba wtedy stosować dodatkowych obciążeń – podkreślił.

Osoby sprawne fizycznie są mniej narażone na potknięcia i upadki, a jeśli już upadają - to inaczej i rzadziej dochodzi u nich do złamań kości. - To bardzo ważne, bo niektóre złamania mogą doprowadzić do groźnych powikłań i przedwczesnego zgonu, szczególnie niebezpieczne jest złamanie kości szyjki udowej – powiedziała dr Rell-Bakalarska. Dodała, że po jednym złamaniu kości wzrasta ryzyko kolejnego i to jeszcze groźniejszego.