Osteoporoza powodująca osłabienie kości i zwiększająca ryzyko złamań jest jednym z największych wyzwań zdrowotnych na świecie. Światowa Organizacją Zdrowia (WHO) uznała, że jest ona zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Z kolei Międzynarodowa Fundacja Osteoporozy (IFO) wzywa władze, by uznały ją za priorytet opieki zdrowotnej. Twierdzi ona, że tylko w ten sposób można ograniczyć liczbę różnego typu złamań kości, takich jak złamań bliższego końca kości udowej (końca kości udowej bliżej biodra), złamania kręgów kręgosłupa, kości ramiennej, kości przedramion, żeber i piszczeli.
– podkreśla kierownik Kliniki i Polikliniki Reumatologii Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie prof. Piotr Głuszko.
Zdaniem specjalisty osteoporoza występuje w naszym kraju u 2,5-2,7 mln osób, głównie - u kobiet po 50. roku życia, ale też i u starszych mężczyzn. Z analizy sprzedaży leków stosowanych w leczeniu tej choroby wynika, że w sposób stały i w miarę zgodny z obowiązującymi zasadami leczonych jest nie więcej, niż 200 tys. chorych, czyli mniej niż 10 proc.
– alarmuje prof. Głuszko.
Wyjaśnia on, że złamanie osteoporotyczne to złamania niskoenergetyczne wywołane niewielką siłą urazu, a czasem jest to wręcz złamanie samoistne. - - przekonuje.
Ministerstwo Zdrowia wiosną 2019 r., wykorzystując fundusze europejskie, uruchomiło program koordynacji profilaktyki złamań osteoporotycznych (Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój – POWER). Jego głównym celem jest wypracowanie systemu wczesnej identyfikacji złamań niskoenergetycznych (osteoporotycznych) oraz wczesnego wykrywania osteoporozy, głównie u kobiet w wieku 50-70 lat, zanim jeszcze dojdzie u nich do złamania kości.
Zdaniem ekspertów leczeniem farmakologicznym można w dużym stopniu (w około 50 proc.) przeciwdziałać złamaniom. Leczenie musi być jednak kompleksowe, poza lekami jest to kinezyterapia (ruch fizyczny), zalecenia dietetyczne, eliminacja używek (alkohol, papierosy), a także prewencja upadków i urazów wynikających np. z wad wzroku, zaburzeń równowagi oraz innych chorób.
Zapobieganie upadkom jest główną metodą unikania złamań. - – podkreśla prof. Edward Czerwiński z Zakładu Chorób Kości i stawów Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Krakowskiego Centrum Medycznego.
Pierwsze złamanie niskoenergetyczne może sygnalizować, że osteoporoza jest już zaawansowana. - - podkreśla prof. Głuszko.
- – dodaje specjalista - .
Do Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój – POWER przystąpiły już szpitale w Stalowej Woli, Ustroniu, Lublinie i Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. Placówki te mają współpracować z lekarzami i pielęgniarkami podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Program jest dopiero uruchamiany, ale na razie przystępują do niego tylko niektóre ośrodki POZ.
Według prof. Głuszko na razie zawodzi współpraca i koordynacja opieki nad pacjentem pomiędzy oddziałem lub ambulatorium urazowym, który leczy złamanie - a poradnią specjalistyczną, która zajmuje się diagnostyką i leczeniem osteoporozy. - - dodaje.
Do stwierdzenia osteoporozy niezbędny jest densytometr, aparat oceniający gęstość mineralną kości. - – wyjaśnia prof. Głuszko. Jego zdaniem wystarczy choćby zmierzyć wzrost u starszej osoby; zmniejszenia wzrostu o ponad 3 cm niemal zawsze jest skutkiem osteoporotycznych złamań kręgów.