Ta nieuleczalna i postępująca choroba, będąca najczęstszą postacią otępienia, dotyka przede wszystkim osoby po 65 r. życia i w związku ze starzeniem się polskiego społeczeństwa staje się wielkim problemem społecznym. Szacuje się, że na świecie choruje ok. 20 mln osób. W Polsce na demencję chorych jest 0,5 mln osób, z czego 50 proc. cierpi na chorobę Alzheimera.
– powiedziała PAP doc. Rudzińska, która kieruje oddziałem neurologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Dodała, że trwają już intensywne badania nad nowymi lekami, które mają spowalniać proces chorobowy. - mówiła neurolog.
Obecnie możliwe jest już wykrycie choroby we wczesnym etapie na podstawie badania tzw. biomarkerów metodą pozytronowej tomografii emisyjnej (PET) lub w płynie mózgowo-rdzeniowym. Badania te są jednak drogie i wykonywane tylko w ramach badań klinicznych w ocenie skuteczności i bezpieczeństwa nowych leków.
– zaznaczyła doc. Rudzińska.
- – apelowała neurolog.
Doc. Rudzińska przypomniała, że choroba Alzheimera rozwija się wiele lat, nie dając początkowo objawów. To, co powinno nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u specjalisty, to zaburzenia pamięci krótkotrwałej. Chory gubi przedmioty, zapomina o niedawnych wydarzeniach, podczas rozmowy nie wie, o czym przed chwilą mówiono i wielokrotnie dopytuje o to samo. Mogą się też pojawić zaburzenia mowy - chory przejęzycza się, myli nazwy, ma trudności z odnajdywaniem właściwych słów. Jego mowa przestaje być płynna, a wypowiedzi stają się coraz mniej spójne i logiczne. O rozwoju choroby Alzheimera mogą świadczyć również zaburzenia nastroju - apatia, niepokój i depresja, a także nadpobudliwość, drażliwość, a nawet agresja.