Dziś, 21 września jest obchodzony Światowy Dzień Walki z Chorobą Alzheimera. Ze względu na starzenie się społeczeństw w krajach uprzemysłowionych, liczba chorych do roku 2050 może się nawet potroić. Stąd potrzeba specjalnego dnia w roku, którego celem jest edukacja i pomoc zarówno chorym, jak i ich rodzinom oraz opiekunom.

Reklama

Dotychczas przyczyny powstawania choroby są nieznane i nie ma skutecznego sposobu powstrzymywania jej rozwoju, ani zapobiegania. Leki koncentrują się na objawowym leczeniu zaburzeń pamięci i funkcji poznawczych. Nazwa schorzenia pochodzi od niemieckiego psychiatry i neuropatologa Aloisa Alzheimera, który dokonał jego opisu w 1906 roku.

Choroba polega na stopniowym zanikaniu komórek mózgowych, a to powoduje postępującą utratę zdolności umysłowych. Chorzy nie mogą porozumieć się z rodziną, przestają rozpoznawać osoby bliskie, a później - siebie w lustrze. Cechą charakterystyczną, odróżniającą Alzheimera od innych schorzeń starszego wieku, jest gwałtowna zmienność nastrojów i brak świadomości pacjenta, że spotykające go kłopoty wynikają z jego choroby. Przypisuje je natomiast domownikom i otoczeniu.
Na chorobę Alzheimera zapadają osoby po 65. roku życia, ale zdarza się, że dotyka ona również ludzi młodszych. Około 10. procent przypadków, to choroba dziedziczna.

Światowy Dzień Walki z Chorobą Alzheimera został ustanowiony na zjeździe Międzynarodowej Federacji Alzheimerowskiej w 1994 roku.

Do jednych z najbardziej znanych na świecie osób, które przyznały się, że cierpią na chorobę Alzheimera, należeli: aktorka Rita Hayworth, piosenkarz Dean Martin i były prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan, zmarły w 2004 roku. Kiedy okazało się, że cierpi na tę chorobę, wystąpił w telewizji z apelem do świata, aby zwrócono uwagę nie tylko na sytuację ludzi chorych na Alzheimera, lecz także ich opiekunów, którzy potrzebują wsparcia ze strony państwa.

Polskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera i Polska Fundacja Alzheimerowska prowadzą poradnictwo dla opiekunów chorych. Rozdają też materiały informacyjne dotyczące choroby, prowadzą telefon zaufania i organizują dni otwarte.

Największy problem, z którym muszą zmagać się osoby cierpiące na tę chorobę, to brak placówek dziennego pobytu, w których chorzy mogliby przebywać w godzinach pracy najbliższych. Często współmałżonek musi zrezygnować z pracy, aby otoczyć chorego opieką. Polskie przepisy nie pozwalają opiekunom-współmałżonkom przejść na wcześniejszą emeryturę.