Rozstanie z papierosami jest trudne nie tylko dla palacza (choć dla niego przede wszystkim), ale i dla jego bliskich. Najczęściej muszą oni znosić kiepski nastrój i nerwowość bliskiego, który walczy z nałogiem. Niejednokrotnie im samym puszczają nerwy i mówią w duszy lub na głos "mam dość", choć tak naprawdę wiedzą, że ich sprzeciw w niczym nie pomoże, a raczej zaszkodzi.

- Najważniejsze jest to, by bliscy palacza, który rzuca papierosy, wiedzieli, co się z nim dzieje. Jednym z elementów procesu rozstania z nałogiem jest powiedzenie palaczowi, co go czeka, gdy już nie zapali papierosa - mówi Magdalena Cedzyńska, kierownik Poradni Pomocy Palącym przy Centrum Onkologii w Warszawie. - On musi wiedzieć, że będzie zmęczony, że jego życie będzie wydawało mu się szare i beznadziejne. To są normalne objawy abstynencji i trzeba je przetrwać - dodaje psycholog.

Równie ważne jest także powiedzenie rodzinie wprost: "Będę rzucał palenie i to będzie dla mnie bardzo trudne. Mogę zachowywać się w sposób irracjonalny, inny niż zazwyczaj i proszę was o wyrozumiałość". Takie szczere wyznanie sprawi, że bliscy poczują się odpowiedzialni za sukces palacza w rozstaniu z nałogiem. I będą go w tym wspierali.