Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa szczepionka może zrewolucjonizować leczenie krztuśca

28 maja 2023, 12:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
spray do nosa, lek, szczepionka
Shutterstock
Nowa, aplikowana do nosa szczepionka przeciw krztuścowi może zrewolucjonizować leczenie tej choroby na całym świecie. "Krztusiec jest trzy razy bardziej zaraźliwy niż Covid-19. Mimo dostępnych szczepionek, nadal się rozprzestrzenia i zabija dzieci" - podkreślił twórca nowej szczepionki prof. Camille Locht.

Pochodzący z Belgii prof. Locht jest wybitnym specjalistą w zakresie molekularnych mechanizmów leżących u podstaw chorób układu oddechowego oraz w dziedzinie wakcynologii i przygotowania nowych szczepionek. Naukowiec od ponad dziesięciu lat współpracuje z Katedrą Immunologii i Biologii Infekcyjnej Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

Podczas swojej ostatniej wizyty na łódzkiej uczelni, dzielił się swoją wiedzą ze studentami, doktorantami i pracownikami naukowymi UŁ, także na temat nowej szczepionki przeciwko krztuścowi. Innowacyjny preparat jest obecnie w fazie badań klinicznych.

- Na rynku jest kilka szczepionek przeciwkrztuścowych, które doskonale spełniają swoją rolę, ale mimo stosowania szczepień krztusiec nadal jest obecny a częstość zachorowań rośnie. W toku badań prowadzonych przez mój zespół, ale także innych naukowców, stwierdzono że stosowane obecnie szczepionki dobrze chronią przed chorobą, ale nie przed infekcją i nie przed transmisją drobnoustrojów - tłumaczył prof. Locht.

Oznacza to, że osoby zaszczepione mogą nie zachorować, ale mogą zostać zainfekowane i transmitować chorobę. - Podobnie jest w przypadku Covid-19. Szczepionka działa bardzo dobrze, ale nadal używamy maseczek, ponieważ nadal możemy przekazywać wirus. Z tym, że krztusiec jest trzy razy bardziej zaraźliwy niż Covid-19 – wskazał mikrobiolog.

Opracowywana szczepionka różni się od dotychczasowych przede wszystkim sposobem podania pacjentowi. Dotychczasowe szczepionki podawane są domięśniowo, ta będzie zaś podawana do nosa za pomocą sprayu.

- Wrotami zakażenia Bordetella pertussis-drobnoustrojem wywołującym krztusiec jest nos, to tamtędy drobnoustroje dostają się do organizmu. Chcemy więc zablokować to "wejście" i w ten sposób chronić nie tylko przed chorobą, ale też przed infekcją. Przy okazji badań okazuje się, że szczepionka może być też pomocna w leczeniu innych chorób, na przykład alergii – wyjaśnił Belg.

Szczepionka przeszła już fazę badań na zwierzętach, podczas których udowodniono, że efekt protekcyjny szczepionki jest wzbudzany prawidłowo i faktycznie chroni przed infekcją. Teraz szczepionka jest w trakcie badań klinicznych, których celem jest sprawdzenie bezpieczeństwa i skuteczności stosowania szczepionki u ludzi.

Naukowcy wykazali już, że szczepionka wzbudza odpowiedź odpornościową w okolicy nosa i górnych dróg oddechowych u osób dorosłych.

- To jednak nie koniec badań. Dotychczas testowaliśmy szczepionkę na ochotnikach w grupie 18-65 lat, musimy przebadać jej bezpieczeństwo i skuteczność także w innych grupach wiekowych. W tej chwili prowadzone są badania w grupie między 6. a 18. rokiem życia. Musimy przebadać ją także w grupie osób starszych niż 65 lat i zwiększyć grupę osób biorących udział w badaniu, żeby mieć pewność że szczepienie będzie dla wszystkich bezpieczne i skuteczne - dodał prof. Locht.

Zdaniem naukowca szczepionka może być gotowa do wprowadzenia na rynek do 2026 roku.

Współpraca prof. Lochta z Wydziałem Biologii i Ochrony Środowiska UŁ polega m.in. na wymianie wiedzy i doświadczeń na temat niespecyficznych efektów działania szczepionek.

- W Instytucie Pasteura w Lille, gdzie została wynaleziona i opisana szczepionka BCG (szczepionka przeciw gruźlicy - przyp. red.), udowodniliśmy, że może ona także zapobiegać innym chorobom, między innymi astmie alergicznej. Nawiązaliśmy wówczas współpracę z dr hab. Magdaleną Kowalewicz-Kulbat z UŁ, która zajmowała się wtedy badaniem nad prątkami BCG. Także nasza nowa szczepionka przeciwko krztuścowi wykazuje takie niespecyficzne działania – przekonywał mikrobiolog.

Dodał, że nowym elementem współpracy są badania nad archeonami halofilnymi, którymi zajmuje się dr hab. Magdalena Kowalewicz-Kulbat, a które występują w polskich kopalniach soli.

- Na współpracy zyskują także studenci i doktoranci. Dydaktyka i możliwość rozmowy z młodymi naukowcami i podglądania ich badań jest bardzo ważną częścią tej współpracy – zaznaczył prof. Locht. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj