Uwaga na kleszcze w miastach. „Nie mamy już srogich zim”

| Aktualizacja:

Kleszcz to mały, pasożytniczy pajęczak. Żywi się krwią i atakuje zarówno ludzi, jak i zwierzęta. Przenosi wiele groźnych chorób, które mogą zakończyć się nawet śmiercią. Kleszczy jest coraz więcej w Polsce ze względu na ciepłe zimy. Jak w takim razie się przed nimi bronić? Czy opryski są dobrym pomysłem?

wróć do artykułu
  • ~Jerzy mazury
    (2019-06-03 19:25)
    Nie masz racji. Kleszcze były i są ale jest ich coraz więcej bo klimat się ociepla. Kiedyś chorowano na pokleszczowe choroby ale ich nie rozpoznawano.Bolerioza to podobne objawy do chorób kręgosłupa. Korzonki nerwowe. Leczono je zamiast w pierwszej kolejności zrobić dokładne badanie krwi. Częściowo niszczyły kleszcze duże mrozy których już nie ma. Mazury okolice Ełku to sprzyjające warunki do ich rozwoju.
  • ~J. Wał.
    (2019-06-03 19:18)
    To prawda. Małkinie k Ełku to miliony kleszczy. Tego nie ma nigdzie. Nigdy tam nie pojedziemy. Kleszcze bytuja w wysokich trawach i krzakach leszczynowych. Dziennie zbieralśmy kilkadziesiat kleszczy. Kolejny problem to plaża gdzie pojone krowy załatwiają wszystkie potrzeby. Płynie to na plażę obok. I zalega na dnie. W Niedalekich Suwałkach czy Augustowie tyle kleszczy nie ma. My nie posluchalismy ostrzeżeń podobnie jak Joanna z Warszawy. Dbajmy o nasze dzieci nie ma leku na boleriozę.
  • ~ulisse
    (2019-06-03 10:32)
    problem z kleszczami pojawił sie od kiedy przestano hodować kury - kury łaziły sobie po wsiach i przedmieściach i nieustannie dziesiątkowaly wszelkie robactwo.
  • ~Joanna Warszawa
    (2019-06-03 09:13)
    Najtragiczniejsze Kleszczów miejsce to Malkinii k Ełku. 9 osób w ciągu tygodnia zarażony bolerioze. Jedna w szpitalu na pokleszczowe zapalenie opon mózgowych. Uciekaj ie stamtąd szybko bo to wyrok. My nie posluchalismy ostrzeżeń. Zawilgocone smierdzace domki. Wysokie trawy gdzie ich miliony. Psa musieliśmy uśpić bo sikal krwią. To nie horror to przemilczana prawda bo liczy się zarobek. Weszłam w trawę i kiedy wyszłam wszyscy myśleli że opryskalam się błotem. To były tysiące kleszczy. Zanim doszłam do domu by wziąć szybko prysznic dwa już były w czasie picia krwi. Podobno 90%mieszkancow jest zarażonych bo lekarze że wglądu na podobne objawy leczą ich na koronki. Szkoda im wypisać skierowanie na badanie krwi. Objawy bolerioze są straszliwe. Zdarzają się uszkodzenia nerwów twarzy. Wygla wtedy jest przerażający. Nie ma żadnych zabezpieczeń. Psu wchodziły nawet pod obroże p. Kleszczową. Nie ryzykujcie to śmiertelne zagrożenie. 500plusy tam jadą dzieciom mówią idzta pograjta w piłkę a sami chlaja. Potem nie ma komu pojechać z dzieckiem by wyjąc kleszcze bo wszyscy pijani. Mieszkańcy jednak powiadamiaj policję gdy dzieci bez opieki a wszyscy pijani.

Może zainteresować Cię też: