-– ocenił dr hab. Radosław Mądry, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej, Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.
Podkreślił, że zachorowania na raka endometrium również rosną. - – powiedział specjalista.
Podczas spotkania Rady Ekspertów ds. Onkologii Medycznej Racji Stanu, która odbyła się pod koniec sierpnia br. w Warszawie, dr Jacek Doniec, kierownik Centrum Chirurgii Robotycznej w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie przypominał, że otyłość jest jednym z głównych czynników ryzyka raka trzonu macicy, podobnie jak nadciśnienie czy cukrzyca.
Dr Mądry zaznaczył w rozmowie z PAP, że znacznego przyrostu liczby zgonów z powodu raka endometrium nie można jedynie tłumaczyć wzrostem liczby zachorowań. – tłumaczył.
Dodał, że na razie eksperci jedynie spekulują na podstawie obserwacji, że jest to efekt kilku czynników. Po pierwsze, na podstawie wyników badania o akronimie PORTEC, które dotyczyło pooperacyjnego leczenia raka trzonu macicy i ukazało się w 2010 r. na łamach tygodnika "Lancet", wprowadzono zmiany w kwalifikowaniu chorych z tym nowotworem do pooperacyjnej radioterapii. Część chorych, tj. pacjentki z rakiem trzonu o niskim stopniu zaawansowania, przestała być kwalifikowana do leczenia uzupełniającego radioterapią, które kiedyś było standardem. - – podkreślił dr Mądry. Ma to związek z tym, że szpitale nie wykonują histopatologii u siebie, ale w zewnętrznych firmach wybieranych drogą przetargu, by koszty były najniższe.
- – powiedział dr Mądry.
Jak ocenił, zła jakość histopatologii ma wpływ na to, że lekarze podejmują nieracjonalne decyzje o leczeniu uzupełniającym radioterapią po operacji. - – tłumaczył specjalista. Zaznaczył, że ta hipoteza wymaga jeszcze weryfikacji.
Specjalista podkreślił, że zgodnie z nowym podziałem raków endometrium na podstawie wyników badań molekularnych każda pacjentka z tym nowotworem powinna mieć wykonane również badania: w kierunku mutacji białek MMR (dMMR), badania mutacji genu tp53 oraz mutacji genu polimerazy epsilon – POLE.
Immunohistochemiczny test dMMR pozwala ocenić, czy pacjentka ma nieprawidłowo funkcjonujący mechanizm naprawy niesparowanych nukleotydów (tzw. mismatch repair, MMR). - – podkreślił dr Mądry.
Ponadto, test dMMR jest bardzo ważny przy leczeniu nawrotu raka endometrium. -– powiedział specjalista. Jest to lek immunokompetentny, przeciwciało anty-PD-1, który znacznie wydłuża życie pacjentek z zaawansowanym czy nawrotowym rakiem endometrium. Lek nie jest na razie refundowany. Obecnie w Polsce test dMMR jest wykonywany jedynie u około 30 proc. pacjentek z rakiem endometrium, podsumował dr Mądry.
Dr Mądry podkreślił, że istotne są zmiany w finansowaniu leczenia tak, aby Narodowy Fundusz Zdrowia płacił za leczenie raka trzonu macicy wtedy, gdy badania diagnostyczne, w tym badania obrazowe oraz histopatologiczne będą spełniały pewną jakość.