Zespół naukowców z Newcastle University twierdzi, że jako pierwszy odkrył sposób, w jaki ćwiczenia zmniejszają ryzyko raka. Okazało się, że wysiłek zwiększa wydzielanie interleukiny 6 (IL-6), która wywołuje procesy naprawcze w komórkach.
- - mów dr Sam Orange, jeden z autorów pracy opublikowanej na łamach „International Journal of Cancer”.
- wyjaśnia specjalista.
W badaniu wzięło udział 16 mężczyzn w wieku od 50 do 80 lat zagrożonych rakiem jelita grubego z powodu stylu życia - mieli nadwagę i nie ćwiczyli. Naukowcy pobrali próbki ich krwi przed 30-minutową sesją umiarkowanego wysiłku oraz po jej zakończeniu.
Podobne badanie wykonali przed i po odpoczynku po ćwiczeniach.
Po pierwsze, wykryli większą ilość interleukiny-6 we krwi niewypoczętych ochotników.
Po drugie, działaniu próbek krwi poddali komórki raka jelita grubego. Krew pobierana krótko po ćwiczeniach spowalniała wzrost nowotworowych komórek. Dalsze testy pokazały, że interleukina ograniczała rozległość uszkodzeń DNA w tych komórkach, co wskazuje, że ćwiczenia wspomagają jego naprawę, chroniąc tym samem przed rakiem.
- - podkreśla dr Orange.
- - dodaje ekspert.
Zdaniem badaczy, warto regularnie ruszać się chociaż trochę.
- - twierdzi dr Orange.
- - zwraca uwagę dr Adam Odel z York St John University, który nie brał udziału w badaniu.
Tymczasem rak jelita grubego to jeden z najczęstszych nowotworów. Jak podają naukowcy, w Wielkiej Brytanii stanowi 11 proc. wszystkich przypadków raka. Na świecie rak jelita grubego jest trzecim najczęściej występującym nowotworem i dotyczy przede wszystkim mieszkańców krajów rozwiniętych. W Polsce znalazł się na czwartym miejscu u mężczyzn i na piątym u kobiet. Rocznie w naszym kraju rozpoznaje się go u ponad 10 tys. osób.
Naukowcy szacują tymczasem, że z pomocą ćwiczeń ryzyko można obniżyć średnio, o ok. 20 proc. Proponują ćwiczenia na siłowni, marsze, jazdę rowerem do pracy, a także prace domowe czy zajęcia w ogrodzie.
W dalszych badaniach naukowcy chcą znaleźć najskuteczniejszy rodzaj ruchu.