W czwartek, 14 kwietnia, w Warszawie zorganizowano konferencję "Onkologia 2022 – perspektywy. XII edycja".

Prezes Polskiej Unii Onkologii dr n. med. Janusz Meder zauważył, że na to, co będzie się działo obecnie w polskim systemie ochrony zdrowia – także w onkologii – będzie rzutowała m.in. wojna w Ukrainie.

Reklama

- W tej chwili hospitalizowanych jest 2 tys. pacjentów z Ukrainy, połowa z nich to dzieci, a znacząca ich część to osoby z chorobami nowotworowymi. Tacy pacjenci będą coraz częściej do nas trafiali – po pewnym okresie adaptacji tych, którzy przyjechali, jak również odpowiedniej reformie ochrony zdrowia, która pozwala na diagnozowanie i leczenie tych pacjentów – zauważył Meder.

Jak dodał, choć Narodowa Strategia Onkologiczna realizowana jest zgodnie z programem, to bardzo ważna jest promocja zdrowia i edukacja.

- Od tego właściwie zależy wszystko. Jeżeli nie zainwestujemy mądrze i nie wprowadzimy godziny wychowania o zdrowiu w szkołach, o co zabiegamy do 2-3 lat, a jest to wpisane w Narodowej Strategii Onkologicznej, i jeśli nie będzie ścisłej współpracy między ministerstwami zdrowia i edukacji, to bardzo trudno będzie nam zrealizować strategię i osiągnąć to, co sobie wyznaczyliśmy – podkreślił Meder.

- Około 50 proc. nowotworów można by uniknąć, gdyby ludzie chcieli przestrzegać zasad zawartych w Europejskim kodeksie walki z rakiem, a tego musimy nauczyć młode społeczeństwo. Starszych ludzi już nie zmienimy ze względu na ich nawyki i przyzwyczajenia – podkreślił.

Europejski kodeks walki z rakiem jest gotową instrukcją podpowiadającą, w jaki sposób zachować zdrowie oraz poprawić jego stan. Pokazuje, jak przez proste, codzienne działania – np. aktywność fizyczną i unikanie używek – obniżać ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe.

Prezes Polskiej Unii Onkologii ocenił też, że na pewno nie uda się osiągnąć celu "przy napływie coraz większej liczby chorych", jeżeli nie będzie odpowiedniego finansowania onkologii w Polsce. - To przynajmniej 8 proc. PKB na zdrowie. Tu jesteśmy bardzo zapóźnieni. Będziemy nieustannie apelować w sprawie podniesienia tych kwot – zapowiedział.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przyznał, że agresja Rosji na Ukrainę początkowo sprawiła, że sytuacja związana z ochroną zdrowia w Polsce w jakimś stopniu się zmieniła, choćby przez napływ pacjentów z Ukrainy. - Czekaliśmy na to, co się stanie, ale teraz wydaje nam się, że sobie poradzimy i nie musimy istotnie negatywnie zmieniać naszego podejścia do rozwoju np. nowych technologii lekowych – powiedział.

Choroby onkologiczne to druga najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w Polsce każdego roku na nowotwory złośliwe zapada ponad 160 tys. osób, a 100 tys. umiera z ich powodu.