Kierownik Oddziału Hematologicznego Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej prof. Krzysztof Giannopoulos wyjaśnił, że chodzi o pomalidomid, carfilzomib oraz daratumumab. Leki te od kilku lat są zarejestrowane w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych, gdzie są stosowane w wielu skojarzeniach terapeutycznych przydatnych u chorych, u których doszło do nawrotu szpiczaka.
podkreślił specjalista. W naszym kraju nie są dla chorych dostępne, ponieważ nie zostały jeszcze wprowadzone na listę leków refundowanych.
Konsultant krajowy w dziedzinie hematologii prof. Wiesław Jędrzejczak powiedział, że wszystkie trzy leki (pomalidomid, carfilzomib oraz daratumumab - przyp. PAP) są w procesie negocjacyjnym, każdy z nich na innym etapie. - – dodał.
Podkreślił przy tym, że wszystkie trzy leki dotyczą innej podgrupy chorych z nawrotowym szpiczakiem. - – przekonywał.
Eksperci podkreślili, że nie można powiedzieć, który z tych trzech leków powinien być refundowany w pierwszej kolejności. - – powiedział prof. Giannopoulos. Dzięki temu łatwiej dobrać je do poszczególnych chorych z zaawansowanych szpiczakiem, u których doszło do nawrotu choroby.
Pacjenci z nawrotowym szpiczakiem są najtrudniejszą grupą chorych. Aby uzyskać u nich kolejną remisję choroby (jej cofnięcie się) - tłumaczyli eksperci - konieczne jest przełamanie jej oporności. Do tego niezbędne są leki o odmiennym mechanizmie działania, stosowane w skojarzeniu z innymi preparatami, takimi jak lenalidomid, bortezomib i deksametazon.
Prof. Giannopoulos powiedział w rozmowie z PAP, że nie można tych leków porównywać ze sobą pod względem skuteczności działania. - - wyjaśnił. - dodał.
Farmakolog kliniczny z Warszawy dr Leszek Borkowski wyjaśniał, że trudność w porównywaniu leków nie dotyczy tylko tych preparatów stosowanych w leczeniu szpiczaka plazmocytowego.- zauważył. Tłumaczył, że zależy to od tego, w jaki sposób chorzy byli wcześniej leczeni i na jakim etapie otrzymali poszczególne terapie.
– przekonywała prezes Fundacji Carita – Żyć ze Szpiczakiem, Wiesława Adamiec. Zwróciła uwagę, że wszystkie te terapie są przełomowe i każda z nich jest potrzebna polskim pacjentom.
Zdaniem Adamiec nowe terapie mogą przedłużyć życie chorych ze szpiczakiem. - - podkreśliła.
Prezes fundacji dodała również, że przebieg szpiczaka powinien być w naszym kraju lepiej monitorowany, tak żeby jak najszybciej wykryć symptomy świadczące o nawrocie choroby. Bardzo ważne jest bowiem rozpoczęcie w porę kolejnego etapu terapii.
Prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego dr hab. Dominik Dytfeld powiedział, że w ostatnich latach dokonała się rewolucja w leczeniu szpiczaka plazmocytowego. Zwrócił uwagę, że polscy pacjenci nie mogą w pełni z niego korzystać.
– powiedział Dytfeld.
Specjalista przypomniał, że poza trzema nowymi lekami, które są w procesie negocjacyjnym w Polsce, w ostatnich pięciu latach zarejestrowano w USA i Unii Europejskiej trzy inne preparaty, które jeszcze bardziej rozszerzają zakres rożnych możliwych schematów terapeutycznych dla poszczególnych chorych.
– powiedział prezes Polskiego Konsorcjum Szpiczakowego.