Dziennik Gazeta Prawana logo

Dożylne wlewy witaminy C nie leczą raka, lecz… Na co rzeczywiście działają?

2 listopada 2017, 23:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kroplówka
Kroplówka/Shutterstock
Ta niekonwencjonalna metoda leczenia może przynieść więcej szkody niż pożytku.

To nie jest nowość, lecz temat, który powraca falami. Najpierw są opinie zachwalające „niekonwencjonalną terapię”, następnie pojawiają się głosy krytyki i przestrogi przed „niebezpiecznym procederem”, aż wreszcie wątek zostaje ucięty. I znowu powraca, bo osób poszukujących cudownych leków na śmiertelne choroby nie brakuje. Właśnie jednym z takich cudownych leków mają być dożylne wlewy witaminy C (kwasu askorbinowego).

To prawda, witamina C ma swoje zasługi w leczeniu infekcji wirusowych, wspomaganiu odporności. Jest również silnym antyoksydantem, który zwalcza wolne rodniki i hamuje procesy starzenia. Nie można jednak powiedzieć, że jest lekiem na raka. I to nie tylko dlatego, że - bez różnicy, czy przyjmowana doustnie, czy dożylnie - witamina C pozostaje witaminą, czyli środkiem wspomagającym leczenie, a nie leczącym schorzenia.

Nie ma żadnych wiarygodnych badań wykazujących, że dożylne wlewy witaminy C mogą leczyć nowotwory. Badania, które miały dowieść, że tak właśnie jest, były prowadzone albo na myszach, albo in vitro, zaś te z udziałem ludzi były oparte na zbyt małej licznie uczestników. Raczej nie mają żadnej wartości naukowej.

Są za to opinie lekarzy, którzy przestrzegają, że dożylne wlewy witaminy C mogą pacjentom z nowotworami zaszkodzić. Mogą na przykład zmniejszyć skuteczność chemioterapii i w efekcie przyczynić się do rozwoju raka.

Skąd w ogóle pomysł, by witaminę C podawać dożylnie? Witaminę C można przyjmować w tabletkach lub wraz z dietę, ale nie uda się osiągnąć jej wysokiego stężenia we krwi, bo znaczna jej część zawsze będzie wydalona. Natomiast dożylne podawanie witaminy C w formie wlewu askorbinianu sodu gwarantuje, że jej stężenie w osoczu będzie naprawdę wysokie. Kroplówki z witaminami służą wzmocnieniu organizmu pacjenta np. po operacji lub po przejściu ciężkiej infekcji. W medycynie konwencjonalnej nie są wykorzystywane jako leki na poważne schorzenia, jakimi są np. nowotwory.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj