Dziennik Gazeta Prawana logo

Rak wybrał mnie sam - niezwykła bohaterka kampanii Amazonek

20 lutego 2017, 22:39
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jolanta Jędroszkowiak i Aleksandra Ratajczak
Jolanta Jędroszkowiak i Aleksandra Ratajczak/Media
Raka nie wybrałam, wybrał mnie sam – Jolanta Jędroszkowiak z delikatnym uśmiechem pracuje w ogrodzie i z czułością głaska psa. Choć wielu mogłoby pozazdrościć jej pogody ducha, główna bohaterka spotu promującego nową kampanię Amazonek Jest jak Jest – Mam wybór! ma za sobą długą i pełną wyzwań podróż.

Kampania Jest jak Jest – Mam wybór! rozpoczęła się w listopadzie. Amazonki chcą za jej pomocą wesprzeć kobiety, które zmagają się z zaawansowanym rakiem piersi i pokazać im potencjał możliwości jakie mają mimo przewlekłej choroby. Jednym z jej elementów jest spot, którego pani Jolanta jest bohaterką.

Choroba pojawiła się w jej życiu 20 lat temu. W trakcie rutynowych badań lekarze wykryli w jej piersiach liczne torbiele. Dla 38-letniej wtedy Jolanty Jędroszkowiak, aktywnej zawodowo i pełnej życia, diagnoza była szokiem. Torbiele zostały usunięte, ale lekarze zdiagnozowali mastopatię, czyli łagodne, ale nienowotworowe zmiany tkanek, które kilkukrotnie zwiększają ryzyko zachorowania na raka piersi (prawdopodobnie ich przyczyny są hormonalne, choć specjaliści wciąż spierają się w tej kwestii). Oznaczało to, że pani Jolanta już zawsze będzie musiała poddawać się uważnej kontroli lekarskiej.

Radość wbrew chorobie

Bohaterka spotu kampanijnego Amazonek, mieszkanka Śremu, została pacjentką Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów OPEN w Poznaniu. Obserwacja zmian chorobowych i ich diagnostyka stały się dla niej codziennością. Tak lubiana przez nią praca w szwalni i czas spędzany z najbliższymi przeplatały wizyty w szpitalu. – – wspomina.

Sytuacja zmieniła się w październiku 2014 roku, gdy przy lekkim dotknięciu piersi podczas kąpieli poczuła, jakby całe jej ciało przeszedł nieprzyjemny prąd. – – opowiada.

W listopadzie, po pierwszej mammografii, lekarze zasugerowali powtórzenie badań. Wtedy pierwszy raz pomyślała, że dzieje się coś złego. Mimo łez i przerażenia, zgodnie z zaleceniem wykonała kolejne badania. W grudniu, tuż przed Bożym Narodzeniem, przyszły wyniki, których tak się obawiała – w pobranym wycinku znaleziono komórki nowotworowe, a złośliwy rak zdążył już zaatakować węzły chłonne…

Początek 2015 roku przyniósł pani Joli dwie operacje wycięcia węzłów chłonnych i nowe wyzwanie – nauczenie się życia z rakiem, tak by nie zabrał z niego całej radości. – opowiada.

Dyspozycyjna babcia

Pani Jola przyznaje, że zawsze miała silną osobowość i poczucie humoru. – – mówi z uśmiechem. Zamiast na chorobie skoncentrowała się więc na rzeczach, które były dla niej ważne i na które miała wpływ – najbliższych i pasji.

– Dyspozycyjna babcia – tak mówi o sobie i z uśmiechem opowiada, że niedługo będzie zajmowała się nie tylko wnuczką, ale i drugim wnukiem. Aleksandra Ratajczak, prezes śremskiego oddziału Amazonek, w którym pani Jola aktywnie działa, wspomina prelekcje z jej udziałem.– opowiada.

To, że pani Jola cieszy się towarzystwem i wsparciem najbliższych zawdzięcza też swojemu lekarzowi – po przejściu pełnej terapii skojarzeniowej wspólnie z nim zdecydowała, że najlepszym wyborem dla niej będzie chemioterapia doustna, bo taka terapia pozwalała jej opiekować się w domu wnuczką, z którą uwielbia spędzać czas. Z czułością opowiada o tym, jak śpiewa dziewczynce piosenki, które pamięta z popołudni spędzanych z własną babci, a wnuczka odwdzięcza się jej kolejnymi laurkami, które wspólnie wieszają na lodówce.
cieszy się.

Żeby nie koncentrować się na chorobie, nauczyła się wyplatania z papierowej wikliny. Tworzy prawdziwe cuda z papieru. Zdarza jej się też pisać wiersze. -– radzi z właściwą sobie bezpośredniością.

Pani Jolanta wciąż przyjmuje chemioterapię i ma świadomość, że choroba jest tylko, jak sama mówi, zaleczona i nie może być niczego pewna. Jednak trzyma się mocno optymistycznego podejścia i cieszy dobrymi wynikami ostatnich badań, w których markery nowotworowe nic nie wykazały. – – zastanawia się. Dodaje, że z perspektywy czasu widzi wyraźniej, jak poważny był jej stan, ale stara się w to nie zagłębiać. Dostrzega za to, że choroba pozwoliła jej zwolnić, zauważyć, że wcześniej życie uciekało przez palce. –– stwierdza odważnie i trudno jej nie wierzyć.

Aleksandra Ratajczak dodaje, że doświadczenie pani Jolanty, nauczenie się tego, że w życiu ważne jest tu i teraz, że nie wiemy, co będzie jutro i otwarte mówienie o tym ludziom, nie jest niestety doświadczeniem wszystkich chorych. – - mówi, podkreślając jak ważne jest, by zawalczyć o siebie w trakcie terapii raka piersi.

Zobacz spotu kampanii: https://www.youtube.com/watch?v=n8t4vY6R5Ok

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj