Naukowcy z Leiden University of Medical Centre objęli badaniem 4,5 tysiąca chorych na raka jelita grubego. Pacjenci mieli zdiagnozowany nowotwór między rokiem 1998 a 2007. Wyniki badań opublikowanych w „British Journal of Cancer” omawia serwis BBC News.

Przyjmowanie aspiryny przez co najmniej dziewięć miesięcy po zdiagnozowaniu nowotworu redukuje ryzyko zgonu nawet o jedną trzecią. Pacjenci biorący udział w badaniu zażywali dzienną dawkę leku zalecaną osobom chorym na serce, tzn. 80 miligramów lub mniej.

To kolejny dowód na to, że łatwo dostępny i tani lek może mieć działanie lecznicze u osób chorych na nowotwory i dawać im szanse na przeżycie.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Należy jednak pamiętać, że codzienne zażywanie aspiryny obarczone jest ryzykiem skutków ubocznych, tj. podrażnienie śluzówki żołądka, a nawet krwawienie wewnętrzne.