Spotkanie było poświęcone publikacji drugiej części tzw. Zielonej Księgi, zawierającej zalecenia Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Prezentując ją dr Adam Kozierkiewicz z Ośrodka Analiz Uniwersyteckich powiedział, że przewiduje się w niej oparcie systemu onkologii na sieci specjalistycznych ośrodków zajmujących się wykrywaniem i leczeniem nowotworów.

Jak przykład podał działające od wielu lat w Europie Zachodniej i w USA tzw. breast units oraz colorectal units - ośrodki onkologiczne specjalizujące się w wykrywaniu i terapii raka piersi oraz raka jelita grubego. Wiele z nich ma powstać w naszym kraju do 2015 r.

"W takich specjalistycznych ośrodkach tzw. 5-letnie przeżycia powinno się uzyskiwać u 75 proc. chorych na raka piersi kobiet, a w przypadku raka jelita - u 50 proc. pacjentów" - powiedział dr Kozierkiewicz. Dodał, że teraz skuteczność leczenie obydwu tych nowotworów jest w Polsce niższa niż w większości krajów Unii Europejskiej.

Według prof. Janusza Jaśkiewicza z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, w USA i Wielkiej Brytanii utworzenie tego rodzaju ośrodków w znacznym stopniu przyczyniło się w ostatnich 15 latach do zmniejsza zgonów z powodu raka piersi. Zajmują się one zarówno leczeniem i diagnostyką nowotworów, jak też wczesnych ich wykrywaniem (w badaniach przesiewowych).

Wiceminister zdrowia Andrzej Włodarczyk powiedział, że więcej chorych w Polsce powinno się leczyć w mniejszych placówkach onkologicznych, ale równomiernie rozmieszczonych w całym kraju. "Chodzi o to, żeby pacjenci mogli się leczyć w promieniu 100 km od miejsca zamieszczania" - podkreślił wiceminister. Dodał, że obecnie zbyt dużo chorych leczy się w dużych, tzw. referencyjnych ośrodkach, które są przeciążone.


Włodarczyk poinformował też, że w resorcie zdrowia został powołany zespół, które zajmie się reorganizacją Centrum Onkologii w Warszawie. W jego miejsce ma zostać utworzone Narodowe Centrum Chorób Nowotworowych.

Zapowiedział również, że wspierane będą profesjonalne laboratoria molekularne, zajmujące się badaniem tzw. biomarkerów molekularnych. Dzięki nim można ustalić, u jakiego chorego mogą być skuteczne leki nowej generacji, stosowane w tzw. terapii celowanej. "Na razie to bardzo drogie leczenie otrzymuje wielu chorych, u których ona nie działa" - podkreślił Andrzej Włodarczyk.

Prof. Wiesław Jędrzejczak, konsultant krajowy ds. hematologii, przekonywał, że dla poprawy skuteczności leczenia chorób nowotworowych w Polsce, konieczne jest lepsze kształcenie studentów na uczelniach medycznych. "Gdyby nowotwory były lepiej rozpoznawane przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, można byłoby wykryć je wcześniej i skuteczniej leczyć" - podkreślił.

Zdaniem dr Ewy Borek, ekspert organizacji pacjentów chorych na raka, w reorganizacji polskiej onkologii najważniejsze jest zlikwidowanie barier, z jakimi chorzy muszą się zmagać podczas długotrwałej i wyczerpującej terapii. "Wielu pacjentów narzeka, że pokonywanie tych trudności jest czasami gorsze niż sama choroba" - powiedziała.

Dodała, że pacjenci często sami muszą koordynować swe leczenie, gdyż brakuje systemu, w ramach którego byliby oni prowadzeni na poszczególnych etapach walki z chorobą. Według niej, trzeba też poprawić leczenie paliatywne. "Aż 70 proc. kosztów leczenia chorego na raka przypada na ostatnie trzy miesiące jego życia" - zaznaczyła dr Borek.